28 czerwca 2016

Co w trawie piszczy.

Dawno nie pisałam wam co u nas a zwłaszcza jak się miewają dzieciaki.
Dni uciekają nam strasznie szybko w zasadzie sami nie wiemy na czym je tracimy. Matka zawsze z rana ogarnia wszech obecny sajgon panujący w domu , szybka kawa i uciekamy wcześniej do przedszkola a teraz w czasie wakacji zmykamy na place zabaw ( a mamy ambitny plan zwiedzić wszystkie najfajniejsze w naszym mieście i okolicach) albo na naszą działeczkę.
Weekendy też zawsze są gdzieś i próżno szukać nas w domu. Staramy się jak najwięcej korzystać życia, dni czy pięknej pogody.

Tatowy nasz pracuje raz więcej raz mniej, ale zawsze jest gotowy na jakieś wieczorne spacerowanie czy zabawę ... Ostatnio Wika zrobiła tacie makijaż...ale wybaczcie bo za nic w świcie nie pozwolił mi publikować zdjęć w krwisto czerwonej szmince na ustach. Tatowy też postanowił powiększenie rodziny o nowego przyjaciela na czterech łapach i jak dobrze pójdzie w sierpniu kogoś wam przedstawimy.
Mama jak to mama lata na miotle i stara sie by jej Bąki w te lato się nie nudziły a więc wymyśla wypady za miasto i coraz dalej sama z dzieciakami jeździ ( ale o niedzielnym kierowcy co to podbija świat w innym poście). Mama zaczęła wreszcie myśleć o sobie i od czasu do czasu funduje sobie małe przyjemności... wiecie nową torebkę albo dwie... wypad do kosmetyczki czy z koleżankami do kina lub za miasto.
Wika chyba wreszcie przełamała w sobie zmory przedszkolne a nawet się troszkę rozszalała, mimo to dalej jest słodką i mega grzeczną dziewczynką. Cierpliwości w niej za stu zwłaszcza do Młodszego braciszka. Od września nasz dzielna dziewczynka zacznie zajęcia w szkole tańca ah co to będzie za przygoda. Wiki nocami wędruje do Adasia i tak rano zawsze budzą się ranem.
Adaś dalej szaleje , psoci ale teraz już da się to okiełznać. Jest dosyć zawzięty ale też bardzo dokładny nie przerwie danej czynności puki jej nie skończy i nie wykona dobrze. Ponad wszystko kocha Dinozaury jest ich wielkim fanem zwłaszcza Tyranozaura i ukochanego Mozazaura. Niedługo planujemy kolejną już wycieczkę do Jura Parku i myślę że będzie to hitem tego lata zwłaszcza dla Młodego. Adaś kocha wszystkie zwierzaki a wiec tym bardziej sierpień będzie szczęśliwym miesiącem. Adasiulek wreszcie się rozgadał z dnia na dzień coraz więcej a poranne MAMO WSTAŁEM jest jak balsam dla mojego serca.
Cekinka nasza królisia, która miała być miniaturka jest już razy taka jak była... psoci i biega po całym mieszkaniu za swoim Adasiem... tak Cekina jest jak cień Adasia i bardzo lubi wszelakie pieszczoty a zwłaszcza spanie w łóżku swojego pana.
Dzieciaki we dwoje nieźle się dogadują, dzielą, bronią się wzajemnie i najlepiej byli by nierozłączni.

Nasza całkiem normalna rodzinka wreszcie wpłynęła na spokojne wody, wszystko się układa a my ze soba jesteśmy szczęśliwi. Z pozytywnym nastawieniem przecież wszystko musi się udać!





 

24 czerwca 2016

Nic nie jest idealne.

Ostatnio wertując internety natchnęłam się na ciężarne gwiazdy w sumie żadna rewelacja bo czy to celebrytka czy kobieta taka jak ja każda ma prawo w ciąży być... ale nie o to chodzi, najciekawsze były komentarze najgorsze w tym że kobiet. Jedna zagraniczna przyszła mama żona bardzo znanego aktora śmiała wyjść na spacer w ubraniu z sieciówki , bez grama makijażu w zwykłej kitce... zdaniem wielu wyglądała jak rynsztok dosłownie! paskudna, nie zadbana, tylko ten wielki brzuch... Inna zaś wystylizowana od czubka głowy po stopy, drogie sukienki i o zgrozo szpilki. Taka za pewne pożyje stać ją pisano, mogła by wspomagać biednym...

Widzicie dwie skrajności , obie majętne ale każda z nich do życia podchodzi zupełnie inaczej, ma zupełnie inne priorytety. Najbardziej jednak dotknęła mnie ta fala nienawiści w kierunku ich obu. Padały też niecenzuralne słowa. Czy naprawdę ludzie muszą tak bardzo interesować się życiem innych? Musimy oceniać ludzi pod kątem ich wyglądu, tego co robią. Tak naprawdę co nas to obchodzi?

W codzienności zajmujemy się błahostkami ,dajemy się wyprowadzić z równowagi zbyt szybko, nasze myśli zajmują ludzie czy sytuacje ,które tak naprawdę nie powinny mieć dla nas większego znaczenia. W wyniku czego bardzo wiele tracimy.

Pewnie zauważyliście że jest nas mniej w zasadzie mam dla was mniej tekstów ale nie znaczy to też ze brak mi na nie pomysłów.
Czas biegnie nie ubłaganie , martwi mnie to że nie potrafię go wykorzystać tak dobrze jak bym chciała. Staram się więc jak mogę nadrobić to co wcześniej zgubiłam. Zmarnowałam kilkanaście cennych chwil, dałam się okraść z pewnie z kilkunastu godzin, dni, tygodni a może i miesięcy jakie mogłabym poświęcić na to co naprawdę jest istotne... dzieciom.
Moje dążenie do perfekcji nie ważne czy w domu, czy w pracy gdzieś mnie zapędziło... w ślepą uliczkę. Na szczęście przez ten wielki mur jaki stawiałam latami przebiło się światło.
Dalej robię co lubię piszę (z naciskiem na jakość i moje emocje bo z nich nie chcę was okradać) mniej ale jednak.

Zmieniło się wiele gdy zrozumiałam że nie ma idealnego życia, Ja też nigdy ideałem nie będę i nie mam też pilota ,który rozciągnie dobę, zatrzyma chwilę ... Chce pamiętać swoje życie ,każdą jego sekundę, każde wylane picie na dywan, każdą łzę i każdy śmiech moich dzieci... Patrząc na zdjęcia nie chce już mówić "o matko kiedy to było " tylko "ale w tedy było fajnie " bo pamiętam i wspomnienia są we mnie ciągle żywe.

Dałam sobie na luz nie spinam się z terminami z tym co muszę a z tym co chcę. Moja praca teraz jest jeszcze bardziej doceniana, moje dzieci widzą mamę która jest spokojna, uśmiechnięta i zawsze gotowa by walnąć wszystko w diabły i ruszyć na placyk.
Bardzo ważnym było nauczenie się czerpania przyjemności z prostego życia. Wszystko nagle jakby samo się ułożyło ,wyszło na prostą może to głupie ale przestałam mieć problemy... albo przestałam sobie je stwarzać. Już nie boję się powiedzieć co myślę co czuję, czego pragnę.

Jak to Ł powiedział na zawsze wyszłam z swojej skorupki "pani idealnej" co to musi wszystko sama i nie chce pomocy a później nerwy dusi w sobie... bo nie wyszło.

ŻYCIE nigdy nie będzie pod scenariusz, pod plan z głowy i za miast dążyć do idealności łatwiej i prościej jest dążyć do szczęśliwego życia.

Jeśli więc czasami będzie nas tu mniej i będziecie się zastanawiać co robię... odpowiedź jest prosta. Gdzieś tam daleko pewnie jeździmy na rolkach, albo wyjadamy truskawki z krzaczka babci K a na pewno jesteśmy po prostu szczęśliwi RAZEM.








p.s ta puchata kulka też zawsze z nami jest <3




14 czerwca 2016

Biblioteczka Wiki i Adasia - nowości part 1.



Dzieciaki lubią książeczki i mają ich całkiem sporą kolekcję, ostatnio przybyło nam kilkanaście nowych pozycji i najwyższa pora by je wam pokazać a może i wam coś w oko wpadnie ?

GĘBY dzioby i nochale  Mikołaj Golachowski - pewnie ten tytuł coś wam mówi ... tak tak Gęby to książka siostra PUPY równie śmiesznie i ciekawe napisana. Książka opowiada o zwierzętach tym razem nie od strony ogonka a od przodu co tez jest bardzo ciekawe. Książka jest napisana w bardzo lekki sposób, bardzo ułatwia czytanie nam dorosłym, możemy zmieniać intonację głosu, udawać dźwięki zwierząt i czytać śmieszne teksty co bardzo przyciąga uwagę małego słuchacza.

"Dziobak ni pies, ni wydra...
Wszystkie ssaki mają pyski, mordy, ryje, paszcze albo twarze. Wszystkie - poza jednym. W Australii bowiem mieszka taki ciekawy osobnik, który wygląda jak niezbyt dokładnie posklejane kawałki bobra i kaczki. Nazywa się dziobak. "





CZAS CZARODZIEJ Isabel Minhos Martins, Madalena Matoso - Książeczka kolorowa, która ma za zadanie nauczyć nasze dzieci pojmowania pojęcia CZASU , przemijania dni, zmieniania się różnych rzeczy. Zachęcam was do jej zakupu dzieki niej nauka staje się łatwiejsza a odpowiedź na pytanie a dla czego jutro będzie jutro znacznie prostsza.

"Z czasem dziecko staje się coraz wyższe...
a ołówek coraz krótszy.
Nieprzycinana grzywka wpada do oczu.
Z czasem wyrastamy z ubrań... ale wchodzimy coraz głębiej do morza."






MAŁY ŻÓŁTY I MAŁY NIEBIESKI Leo Lionni -  Książka ta została zaliczona przez "New York Timesa" oraz American Institute of Graphic Arts do listy najlepszych książek ilustrowanych dla dzieci. To mądra historia o dziecięcej przyjaźni oraz rodzinie, uczy odpowiedzialności, tolerancji oraz abstrakcyjnego myślenia.
Książka doczekała się kilkunastu wydań i wielu tłumaczeń na całym świecie. Stała się inspiracją dla Herve Tulleta (naszego ukochanego autora) autora bestsellera NACIŚNIJ MNIE.

"To jest mały niebieski. Mieszka w domu z niebieską mamą i niebieskim tatą. Mały niebieski ma wielu przyjaciół. "






ZAŚNIJ ZE MNĄ Ramadier & Bourgeau - Książeczka jest idealna na dobranoc, uczy nasze dzieciaki rytuału zasypiania, przypomina co po kolei być powinno i delikatnie coraz spokojniej układa do snu. Strzał w dziesiątkę zwłaszcza dla tych Maluszków jak Adaś ,które najbardziej na świecie wolały zasypiać w łóżku rodziców.

" Ciii...
Nasza książeczka właśnie szykuje się do snu.
Zapytaj czy umyła zęby?
A czy zrobiła już siusiu?
Opowiedź jej teraz bajkę. Dawno, dawno temu..."







WSZYSTKIE KSIĄŻECZKI ZNAJDZIECIE o właśnie tu - > www.babaryba.pl 

MIŁEGO CZYTANIA :* 







8 czerwca 2016

Pozytywne myślenie

" Przestań dzwonić do ludzi, którzy nigdy do Ciebie nie dzwonią. 
Przestań odwiedzać ludzi, którzy nie mają pojęcia, gdzie mieszkasz.
Przestań spędzać czas z ludźmi, którzy nigdy nie mają czasu dla Ciebie.
Przestań myśleć o ludziach, którzy nigdy o Tobie nie myślą.
Przestań poświęcać Twoje cenne życie na kogoś, kto nie jest tego wart.
Zacznij ludzi traktować tak samo, jak oni Ciebie traktują.
Ignoruj tych, którzy na to zasłużyli i kochaj jeszcze bardziej tych, którzy Ciebie kochają.
Otaczaj się tylko ludźmi, którzy są zawsze przy Tobie, gdy ich potrzebujesz.
Nie ma nic gorszego, niż trwonić czas, cenny czas, dla ludzi, którzy myślą że można Cię zastąpić..."


Wszystko co przeczytaliście niby jest tak banalnie proste a tak trudne do wykonania zarazem. Teoretycznie wiemy co nam przeszkadza lub kto sprawia że czujemy się nijak a nasza samoocena leci na łeb na szyję. W moim wypadku wielokrotnie musiałam odbić się od dna by wreszcie pewne sprawy zrozumieć. Pewnie też nie raz wam to pisałam ... ale dziwnym ze mnie człowiek zupełnie nie rozumiem czemu ciągnie mnie do ludzi jak do magnesu. Moja mam całkiem poważnie twierdzi że wszystko przez to że jestem jedynaczką i czuje się samotna i może właśnie przez to tak bardzo potrzebuję akceptacji ze strony innych, chcę być dostrzeżona i dla kogoś ważna. Przecież nikt w życiu nie lubi być sam a czasami oprócz męża ,dzieci przydałaby się przyjaciółka....
W życiu jednak niema nic na siłę, nie można pozwolić by ktoś wszedł nam na głowę i zmieniał nas pod swoje dyktando. Pewne sprawy bardzo odchorowałam, czułam się zagubiona i kompletnie niechciana mimo iż wcale tak nie było. 
Teraz moje myślenie jest inne, nie domagam się uwagi i nie robię wszystkiego by ją pozyskać. Nie patrzę też na to co mówi moje otoczenie przecież ludzie nie przeżyją za mnie życie bo ono jest moje! 

Szanuje czas jaki mam dla siebie, mojej rodziny i bliskich. Uwierzcie mi każda minuta z ludźmi ,których się kocha smakuje znacznie inaczej gdy w głowie wszystko jest poukładane. 

Czasami przysiadam tu do was by coś napisać bo tematów jest sporo i rzeczy jakie chciałabym wam pokazać też ale za chwilę wyglądam za okno... świeci słońce a czworo wpatrzonych we mnie oczu tylko czeka na sygnał do wyjścia. W tedy nic nie jest ważniejszego od nich, nic sie tak nie liczy. Pakuję nas i uciekam nie ważne czy to na wieś do babci K czy do lasu lub jak wszyscy inni na placyk. Nawet jeśli Adaś psoci za trzech a Wika marudzi za całe stado małych słodkich księżniczek nie zamieniłabym tego na nic innego... 
Odnalazłam się z tej mojej otchłani, wiem którędy chcę iść i jeśli komuś ja nie pasuję taka jaka jestem to trudno... zawsze może wybrać kogoś innego.

Nie zmienię się dla nikogo ani to miejsce, zawsze znajdziecie tu moje wywody życiowe raz lepsze raz gorsze rady, perełki z sieci, super książeczki i hity wózkowe. Mimo wszystko i czasami braku sił to miejsce jest częścią mnie i istnieć będzie do puki wy tu z nami jesteście. 
Ja czasem mogę mieć gorsze lub lepsze chwilę i pewnie będę was zanudzać jakimś tematem ale chyba mi to wybaczycie?

Życie stało się piękny chyba tylko dla tego że wreszcie uwierzyłam w siebie i w to że może być dobrze. 









1 czerwca 2016

Espiro NANO czyli wyznania matki wózko-maniaczki.



Dziś będzie wózkowo, jak wam ostatnio pisałam jakiś czas temu do naszego domu trafił ESPIRO NANO dziecko ,które było tak nijak za wózkami teraz najchętniej woziło by dupkę co chwilę ;p Tak więc nasza karawana wygląda tak...

Wózek, Adkowaty jako pasażer , rower biegowy na ramie wózka, w koszu dwie hulajnogi, rolki Wiki, mata piknikowa i prowiant bo nasza ekipa strasznie wygłodniała. Wózek daje radę w każdym terenie i co najważniejsze ja wszystkiego nie nosze już w rekach, Młody dosyć szybko sie męczy a dzięki temu że w nasze ulubione miejsce jest dowieziony ma więcej siły na wygłupy. Z resztą nie będę was przekonywała do plusów całego przedsięwzięcia bo każde dziecko jest inne i ma tez całkiem inne potrzeby. Dziś napiszę wam konkretniej o samej bryce. Największy mit jaki do tej pory słyszałam na temat wózka to jakość = cena! Co to to nie! Dla przykładu , nasze wakacje w Łebie a z nami Enjoy za jakieś 500zł i drugi wózek dla Wiki za 900zł. Enjoy mial w nosie kocie łby, żwirek, piach a Młody jechał jak Lord i szczerze wracam myślami do naprawdę nielicznych wózków a ten jest jednym z moich ulubionych. Podczas wyjazdu byłam z niego strasznie zadowolona czego nie napiszę o drugim wózku... który drugiego dnia się zepsuł a mianowicie jego koła... na co był naprawiany 3 razy jeszcze... i powiedziałam nigdy więcej!  Drugi przykład, zachciało mi sie parasolki na wypasie ... tak wydałam 1400zl na wózek ,któremu raczki wytarły sie po niespełna tygodniu a samo siedzisko tak płytkie... no cóż zachcianka była zachcianką wózek w karton i sprzedany dalej... podobno ktoś ucieszony ale ja za taką sumę oczekuje znacznie więcej. Po kilku wpadkach z wózkami za które można przeżyć miesiąc baczniej przyjrzałam się tym tańszym. Ich cena nie jest wyznacznikiem ich jakości to naprawdę fajne wózki z wieloma udogodnieniami dla dziecka czy rodzica no i nie rujnują portfela.

ESPIRO NANO w sumie całkiem niepozorny nawet nie za wielki złożony 34/88/51cm no i całkiem
lekki jakieś 8kg dla mnie ok wnoszę na czwarte piętro i nie jęczę bywało znacznie gorzej. Składa się w kanapkę więc do tego niesienia też jest bardzo wygodny i wbrew pozorom w bagażniku zajmuje mniej miejsca jak typowa parasolka (ale je też lubię).

Co dla mnie w każdym wózku jest najważniejsze? SIEDZISKO , jak ja nie znoszę pipidówek robionych na mikruski... Nano ma wysokość oparcia 47 cm całkiem ok i myślę że wystarczająco bo ponad 3 letni Adaś ma jeszcze zapas nad główką, siedzisko jest głębokie zaś na 22cm i tu też super zarówno dla Adasia jak i znacznie większej siostry wychodzi na to że i waszym Maluchom będzie wygodnie i będą miały sporo miejsca nawet w kombinezonach. Siedzisko regulujemy paskowo, nawet maluch je opuści , wygodne bo oparcie ustawimy sobie pod takim kątem jaki tylko mamy
kaprys. Podnóżek regulowany za pomocą guziczków po obu stronach , w trzech wygodnych pozycjach (testowane na Adku i naszej niespełna dwuletniej Julce ). W siedzisku zamontowano oczywiście pasy bezpieczeństwa i to takie solidne, łatwo je wyregulować wpiąć czy wypiąć a na ramienne można całkiem zdjąć (chociaż tego wam nie polecam dla bezpieczeństwa malca ). Tapicerka bo o niej bym w końcu zapomniała jest fajna w dotyku , taka miła wiecie nie sztywna czy sztuczna. Młody się nie zapocił a spał w Nano jakieś 2 godziny dobrego marszu polną drogą, więc test zdany na pięć. Łatwo można też usunąć wszelkie plamy, też sprawdzałam metodą prób i błędów... lody czekoladowe schodzą przy użyciu szmatki mokrej albo zwykłej dziecięcej mokrej chusteczki nie pozostawiając paskudnych plam. Dla mnie bomba i nie to żebym miała wielce brudne dzieci ale generalnie nieraz po nich widać co przez cały dzień jedli.

DASZEK jeśli macie dosyć szarpania się z parasolkami, ustawiania ich itp to wywalcie je do kosza! W Nano taki sprzęt się nie przyda, budka jest tak ogromna i regulowana że zasłoni całego maluszka dodatkowo posiada filtr UV50 a to bardzo ważne podczas upałów. Budka z tyłu ma bardzo wygodną kieszonkę. Tył budki można odpiąć i zwinąć w tedy też pozostanie siateczka zapewniająca wentylacje maluszkowi , ten patent dla mnie mega!

KOŁA wszystkie maja amortyzację i tak to było czuć gdy jechałam po wsi, lesie ,trawie. W mieście tym bardziej widać było prace kół. Przednie koła są obrotowe ale tez można kliknąć guziczek i bach jedziemy tylko na wprost. Tylne zaś mają hamulec na środku , naciska się noga i stoi.

STELAŻ jest lekki ,aluminiowy a składanie wózka to pestka. Jedną ręką ( naprawdę jedną!) naciskam guzik i popycham wózek do przodu no i już. Na stelażu jest też taka zaczepka dzięki ,której wózek po złożeniu się nie otwiera.  Nano można składać z barierką i bez nie robi to wielkiej różnicy więc jak się nie chce wam jej wypinać nie trzeba tego robić. Z resztą zobaczycie wszystko w filmiku ( tylko się ze mnie nie śmiejcie ok?). Na stelażu zamontowano też mega pojemny KOSZ pomieści wszystko! od Hulajnogi po koce, jedzenie, zabawki i małego psa ;p

Do wózka w zestawie macie ochraniacz na nóżki na chłodne dni no i oczywiście całą gamę kolorów do wyboru.

Nasze testy trwają jakiś czas, testowanie po mieście było by niczym gdyby nie wystawiła Nano na ekstremalne wyzwanie jakim było przejechanie z Adkiem na pokładzie przez las. W pchanie wózka co prawda włożyłam więcej siły niż po prostym chodniku ale też nie było to jakieś super męczące. Spisał się bardzo i spełnił moje oczekiwania a przede wszystkim w swoim niepozornym wyglądzie kryje wszystko to co dla mnie w wózkach jest ważne. Z czystym sumieniem mogę go wam polecić.
Miejski komapkt, wszystko mający to właśnie NANO . Matka wózki wzięła pod lupę i następnym razem też pokażę wam coś super fajnego? Może szukacie parasolki ale wkurzają was dwie rączki?
Ha!  to ja wam pokażę taką cwana co to ma tylko jedną rączkę :) ciekawi ??? Musicie więc chwilkę zaczekać na kolejne testy.


Całuje was matka wariatka wózkowa :)





Nano w matkowym obiektywie <3





























































OBSERWATORZY

KATEGORIE

lifestyle (194) parenting (64) recenzje (41) polecamy (25) moda (20) XLANDER FIT (7) belle-petite (7) h&m (7) SZare-BAM (6) re kids (6) rodzina (6) wieś (6) Adaś (5) SKIP HOP (5) X-LANDER (5) dzieci (5) lovi (5) maylily (5) paterusek (5) COTTONOVE LOVE (4) FISHER PRICE (4) QUINNY (4) peg perego (4) przemyślenia (4) wika i adaś (4) zabawa (4) zakupy (4) życie (4) BabyOno (3) Bomiko (3) Happy Park (3) LITTLE SOPHIE (3) baby design (3) kulinaria (3) studio -doll (3) studio-doll (3) zara (3) ESPIRO (2) Quinny zapp xtra (2) RECENZJA ZE SPOTKANIA MAM BLOGEREK (2) SAMIBOO (2) TAKO (2) choroba (2) chrzest (2) córka (2) dzieciaki (2) dziecko (2) graco (2) ikea (2) ja (2) kozy (2) książka (2) mama (2) matka (2) plany (2) postanowienia (2) przyjaźń (2) sale (2) smart trike (2) spacer (2) tata (2) venicci (2) wspomnienia (2) wózek (2) zmiany (2) 2014 (1) ABCDESIGN (1) Adas (1) Adasiek (1) Aduś (1) BARTEK (1) BERTONI (1) BIRDIE (1) BOB (1) Baggi (1) Belmam (1) Blogi Zbliżają Mamy (1) CAYOLE (1) CHICCO (1) CHRZEST ADASIA (1) Cebuszka (1) ELODIE DETAILS (1) FLUFFY COLOURS (1) Foppapedretti (1) GAP (1) JEŹDZIKI (1) Jsiulkowo (1) KFC (1) Lenka (1) MA i LU (1) MAMAS&PAPAS (1) MARZENIE (1) MOVE (1) MaluchoMania (1) Mama i Ja (1) NIE (1) Neju (1) O POCZĘCIU OKIEM WIKI (1) PEG - PEREGO (1) PLAYGRO (1) ROCZEK Adasia (1) Rękami Mamy (1) Spotkanie Mam Blogerek w Płocku (1) TORT (1) WYCHOWANIE (1) Wika (1) Wiki i Adaś (1) Wikunia i Zuzia (1) Wikusia (1) X-LANDER LOVE (1) X-LANDER X MOVE (1) XLANDER (1) Zryw Kulinarny (1) Zrywy Kulinarne (1) Zuzia (1) adidas (1) akcja stop dyskryminacji ojców (1) antoś (1) aparat (1) azyl (1) baby ono (1) babyoutlet (1) betty's home (1) bezkarność (1) bliskie osoby (1) brakuję (1) będzie dobrze (1) całe życie (1) chic_pompon (1) choinka (1) chrzestny (1) chwila słabości (1) chwile (1) ciąża (1) co jemy (1) coccodrilo (1) codzienność (1) cubus (1) czarny dzień (1) czas (1) detoks (1) dobra matka (1) doidy cup (1) dolly_Shop (1) dom (1) dzieci i tata (1) dzieciństwo (1) dążenie do lepszego jutra (1) e znajomi (1) farby (1) fisher price jeździk piesek (1) flustracja (1) fotojakowski (1) gotuję (1) grupa sprzedażowa (1) hand made (1) historia Adasia (1) historia miłości (1) idą zmiany (1) internet (1) ja i on (1) janod (1) jedzenie (1) jesień (1) jordanek (1) kasza manna (1) kid basix SAFE SIPPY (1) kiepski dzień (1) kobieta (1) komentarze anonimowe (1) kominek (1) konnik (1) kot (1) koty (1) krytyka (1) króliczek (1) kulki (1) kurki (1) kurtka narciarka SMYK (1) kwiat pustyni (1) lalanka (1) lalka (1) lamillou (1) las (1) lenistwo (1) lepsze jutro (1) liście (1) lubię (1) maclaren (1) magia (1) marzenia (1) matka i córka (1) matka i syn (1) matki urodziny (1) mikołajki (1) moja pasja (1) moje miejsce (1) mumochor (1) my (1) mąż (1) nasza wieś (1) nerwy (1) next (1) nie boję się (1) nie kupuj (1) niespodzianka (1) nike (1) november (1) nowa ja (1) nowe szanse (1) nuda (1) nununu (1) o sobie (1) odliczanie do roczku Adasia (1) ojciec (1) ona i on (1) park skarpa (1) peg perego pliko p3 oceano (1) piaskownica (1) pies (1) piękna pogoda (1) plac zabaw (1) planeta dziecko (1) podsumowanie (1) pokoik wiki (1) pomoc (1) poprawa (1) postępy (1) powrót (1) pozytywnie (1) prezent (1) proszę (1) przepis (1) przyjaciele (1) przyjaźń w sieci (1) przystojniak (1) puky (1) rachunek od życia (1) radocha (1) radość (1) radość życia (1) reborn (1) rocznica ślubu (1) rodzeństwo (1) rodzice (1) rok (1) rowerki i inne kółka dla małych (1) rowerowo (1) rękami mamy pasja (1) sentyment (1) serce (1) sesja foto (1) sesja w trawie (1) siostry (1) sisterki (1) skoot (1) smoby (1) smutek (1) sonyangel (1) spokój i opanowanie (1) spotkanie planeta dziecko (1) syn (1) synek (1) szczerość życia (1) szczęście (1) szleństwo (1) szycie (1) słabości (1) testy (1) tomek tomczyk (1) torty Sylwii (1) trzecie dziecko (1) tuptup (1) tęcza (1) umiejętności (1) urodziny (1) uroki wsi (1) warsztaty (1) wesołych świąt (1) wielkanoc (1) wiki (1) wilk (1) wow (1) wpis sponsorowany (1) wyniki candy z koralikova (1) wypada (1) wózki (1) x-lander xa (1) xlander move (1) xlanderFIT (1) zdjęcia (1) zima (1) zmiana (1) zmiany Sony Angel (1) zoo (1) zuzia i wika (1) zwyczaje (1) złość (1) zły dzień (1) łukasz (1) śnieg (1) święta (1) życzenia (1) żyje (1) żywy prezent (1)