Baby BOOM!

Baby BOOM!

W naszym najbliższym otoczeniu przyjaciół i znajomych mamy istny wysyp ciążowych brzuszków.
Małe brzuszki, większe i te zupełnie już najbliżej mety. Ostatnio zostałam poproszona ,ku mojej wielkiej radości by pomóc kompletować wyprawki dla noworodków. Dla mnie to istny raj ,by móc wybierać, przebierać i dotykać te wszystkie maleńkie ubranka.... by na koniec zostawić sobie wisienkę na torcie czyli wózki <3 Wiem że dobrze wiecie i znacie moją wózkową chorobę ;p
Znajomi zapytali  " to kiedy jedziemy do Wawy po wszystko"? kurcze jak to ? Pomyślałam sobie że będzie ciężko mi załatwić opiekę do dzieciaków to raz, całodniowa wycieczka w upały z ciężarną na pokładzie to też marny pomysł ... Płock przecież nie jest dziurą zabitą dechami i mamy tu kilka sklepów gdzie na pewno wszystko się kupi.
Fakt jest taki że ja lubię  robić zakupy w jednym miejscu ,latanie od sklepu do sklepu jak kot z pęcherzem wcale mnie nie bawi. Wzięłam więc na siebie rekonesans sklepów w naszym mieście za nim wyciągnę z domu ciężarną.

Bardzo szybko okazało się że tylko jedno miejsce spełnia moje oczekiwania a po wejściu do środka dostałam oczopląsu... dosłownie!
Całkiem blisko bo tuż za torami czyli jakieś hmm 900metrów od naszego domu jest sklep BAMBI. Właśnie tam poszłyśmy po zakupy dla Malucha a przy okazji okazało się że pan ,który nas obsługiwał doradził mi w kwestii fotelików dla dzieci ba co więcej wytachał kilka z nich ze sklepu i montował mi w aucie. Miałam mega wybór i nikt nie wciskał mi nic mega drogiego jako jedyne i najlepsze. To mi się własnie podoba. Szkolenie z bezpieczeństwa i możliwość wyboru na każda kieszeń.

Wybrałyśmy z brzuszkowa mamą  butelki, koce, zabawki kilka ubrań a to materac całą stertę rzeczy a na końcu została nam wisienka na torcie czyli wózki.

W sklepie panie patrzyły chyba na mnie jak na wariatkę bo w oczach miałam istny obłęd... do tego ściągałam niemal wszystkie wózki jakie się nam podobały i rozkładałam je na czynniki pierwsze... a panie tylko donosiły a to gondole a to spacerówki.... no chylę czoła za cierpliwość do nas.
Moja kochana J wózek wybrała i kupiła decyzja padła na X-LANDERA MOVE w kolorze żółto szarym. Wózka co prawda nie było na sklepie w tej kolorystyce ale pan nam zamówił i zaraz będzie do odbioru.

Widzicie kochani nie zawsze trzeba jeździć do innego miasta by zobaczyć to co się nam podoba. Wiedzy też nie trzeba szukać daleko. Ja u nas znalazłam fachowca z wiedza ale i pasją bo to widać po prostu no i sklep z pełnym asortymentem - jest tam dosłownie wszystko czego dzieci małe ale i te większe potrzebują.

Zobaczcie sami!

p.s Wiem że nie wszystkie z was lubią chodzić do sklepu... w sumie ja sama tez ostatnio coraz mniej ale tu dobra wiadomość , nasz Płocki sklep będzie miał również swój E-SKLEP ! Mega wygoda! Dzięki temu nie tylko ja ale i wy będziecie mogli robić tam zakupy. Jeśli macie ochotę zapraszam was na spacer po stronie internetowej BAMBI.


















UWAGA ! UWAGA! UWAGA 



W naszym sklepie właśnie zaczęła się promocja na wózki marki X-LANDER w limitowanym kolorze DESERT TEAM !!! śpieszcie się bo warto! Zestaw 2w1 plus pościel i torba do wózka <3

Dwa dni zmieniły moje życie.

Dwa dni zmieniły moje życie.

Lipiec był dla nas ciężkim miesiącem ,mimo przepięknej pogody , kilku wolnych dni w dobrym towarzystwie ...
Dokładnie w tym miesiącu zapadło kilka bardzo kluczowych decyzji ... jakie na pewno będą miały swoje skutki w przyszłości. Decyzji , które już teraz kształtują naszą drogę....

Największy wpływ na mnie samą miał nasz pobyt w Szpitalu ... nie było to nic strasznego raptem rutynowe zabiegi kontrolne mające na celu rozjaśnić naszą sytuacje a w zasadzie Adasia... Mimo to stresu miałam za troje...
Przekraczając próg szpitala i widząc plecy Ł ,który pędził do Wiki poczułam się jak małe dziecko i zupełnie sama.

Adaś przykleił się do mnie jak małpeczka, zwykłe badania okazały się katorgą i jego mega paniką... Ja sama świrowałam , dodatkowo dwoje innych dzieci w pokoju .... chorych dzieci. Nagle poczułam jak świat wiruje wokoło mnie .... Widziałam dzieci, rodziców, strach, łzy... i gdzieś pośrodku nas.
Najtrudniejsze było nocne badanie gdy śpiącego Adama podłączano do miliona kabli .... i wszystko zależało od tego jednego badania. Sama nie wiedziałam czy płakać , dzwonić do Ł ze nie dam rady... Teraz poczułam co myślą rodzice dzieci chorych ,dzieci spędzających w szpitalu znacznie więcej dni niż my. Ten strach jest nie do wytrzymania.
Psychicznie czułam się wypompowana ze wszystkich emocji , Adam zaś w moich oczach wyglądał jak niemowle zupełnie bezbronny.

Przyjazd po nas Ł był cudem ,biegłam z Adasiem na rękach zupełnie jak na wyścigu... Gdy dojechaliśmy do babci K poszłam z Młodym spać ....i wstaliśmy wieczorem ...Kilka godzin wystarczyło by się zregenerować....

Nasze życie kręci się wokoło pracy, pieniedzy i wyciskania z życia tyle ile się da. Gonimy jak głupki za swoimi celami, czasami tracąc z oczu to co się liczy.
Wiem że mogę sobie taki pisac ... bo kasa nie ważna, dom nie ważny wiem ... Każdy z nas marzy o jak najlepszych warunkach do życia dla nas i dzieci o tym by uszczknąć kawałek świata tylko dla siebie....
Jedno jest pewne w pogoni za życiem nie możemy zapomnieć o ŻYCIU samym w sobie, przyjemności , czas dla siebie i bliskich. Najprostsze przytulenie się i kocham Cię dziś dla mnie jest na wagę złota. Przenigdy już nie będę narzekała na swoje życie, za miast użalania się zamierzam cisnąć na przód i spełniać swoje i  nasze marzenia.
Czas jest najcenniejszą moją i naszą walutą i zamierzam wydać go dobrze...







Quinny Zapp Flex Plus - testy

Quinny Zapp Flex Plus - testy

Flexa pierwszy raz zobaczyłam na targach Kids Time, stoisko Quinny tak naprawdę jako pierwsze rzuciło mi się w oczy. Wózki z rodziny flex to mega nowość Quinny , jak dla mnie również innowacja.
Pewnie pamiętacie naszego Zappa Xtra jakiego kiedyś wam na blogu opisywałam. Wózek był mały i bardzo się u nas sprawdził ale miał jeden minus ... Koła! Nerwicy dostawałam od ich dźwięku. Myślałam że FLEX to tylko nowość pod względem ramy (jeśli chodzi o plusa - cała rączka) ale nie flexy zyskały NOWE KOŁA zupełnie inne niż te w starszych modelach. Koła są znacznie większe w Plusie (w pozostałych modelach czyli FLEX i XPRESS są odpowiednio mniejsze).
KOŁA mają ogromne znaczenie w wypadku nowych Quinny na mega plus. 
Dodatkowo na plusa i flexa zamontujecie gondolkę , pewnie dla tych z was które szukają naprawdę kompaktowego wózka a przy tym wygodnego wymiarowo będzie to przydatna informacja.
FLEX PLUS waży ponad 10kg niby to dużo i nie dużo niezbyt jednak wygodnie mi sie go niosło z 4 piętra do auta dla tego pewnie skusiłabym sie na Flexa (który wygląda jak dawny i bardzo lubiany zapp xtra i waży 8kg). 
Wszystkie kola sa obrotowe i jak pisałam duże powiem wam tak pchanie tego wózka to bajka i niema co tu sztucznie cukrować. Wózek pchałam z dzieckiem o wadze 10kg gdzie po prostu nie czułam najmniejszego oporu , ta sama sytuacja była z Adasiem a wazy on 18kg!!! (tak tak flex jest do 15kg jednak na potrzeby testu oraz wytrzymałości Młody sprawdził dla was jak to wszystko w praniu wygląda). Pod Adasiem również nie było czuć oporu podczas pchania wózka - jechał jakby sam. Wika zaś 25kg! usiadła na chwilę w domu , wiadomo nie podbijałam wózka by go nie zniszczyć ale gdyby tak pchać go z nią po prostej drodze na pewno bym się nie zmęczyła!!! Konstrukcja jak dla mnie plus. Nie spodziewałabym się tej płynności i lekkości w nim. Tego typu wrażeń zazwyczaj oczekuje się od wózków na pompowanych kołach lub tych z kołami pełnowymiarowymi. Niespodzianka mega na plus.
Składanie 3 punktowe , jak w zapp xtra2 dla jednych wygodne dla innych uciążliwe. Dla mnie ani plus ani minus myśle jednak że przy dwójce dzieci i 3cim było by ciężko tak codziennie go składac i rozkładać. Siedzisko jak w wersjach poprzednich przekładamy przodem lub tyłem do rodzica.
Budka w flex jest mega wielka według mnie na tyle że nie potrzebujemy żadnej parasolki.
Tapicerka sama w sobie jest wodoodporna i miła w dotyku.
Wózek oczywiście posiada 5punktowe pasy dla bezpieczeństwa i oczywiście można zamontować pałąk.

FLEX PLUSA możesz kupić jako samą spacerówkę i dokupić normalną gondolę lub gondolę miękką.
W zestawie z gondolą macie pałąk jaki można wpiąć w spacerówkę i gondole i dzięki temu gondolkę przenosić trzymając za niego.
Oczywiście znajdziecie też adaptery do fotelika i uwaga folię od deszczu.
Folia jak dla mnie super bardzo bardzo porządna ,świetnie wykonana do tego ładna i naprawdę warto ją mieć.
WÓZKI mają 2letnią gwarancje ale możecie też zarejestrować swój model i uzyskać gwarancję dożywotnią!

QUINNY ZAPP FLEX PLUS w konkretach :


  • pełna waga spacerówki: 10,3 kg;
  • waga samego siedziska spacerowego: 2,5 kg;
  • waga stelaża: 7,8 kg;
  • wymiary po złożeniu: 83x44,5x38 cm;
  • wymiary po rozłożeniu: 84x60x106 cm;
  • waga gondoli: około 3 kg;
  • lekki, aluminiowy stelaż;
  • pełna rączka - możliwość prowadzenia jedną ręką;
  • cztery duże koła;
  • maksymalnie kompaktowe składanie - łatwy mechanizm składania 3D;
  • blokada do transportu (przeciw przypadkowemu rozłożeniu się wózka);
  • obrotowe koła
  • siedzisko Flex może być ustawiane w dwóch kierunkach (przodem do rodzica lub przodem do kierunku jazdy);
  • siedzisko rozkłada się do pełnej pozycji leżącej;
  • regulacja opuszczenia siedziska za pomocą przycisku;
  • możliwość osiągnięcia pozycji leżącej niezależnie od tego czy siedzisko umieszczone jest przodem do rodzica, czy przodem do kierunku jazdy;
  • powiększana budka;
  • budka posiada filtr UV 50+, chroni przed słońcem, wiatrem i deszczem;
  • tapicerka jest wodoodporna;
  • łatwy dostęp do kosza na zakupy;
  • materiałowy kosz na zakupy (po bokach nie ma siatki);
  • pięciopunktowe pasy bezpieczeństwa;
  • pałąk w zestawie;
  • waga samego siedziska spacerowego: 2,5 kg;
 

Zapp Flex Plus to w miarę lekka i kompaktowa spacerówka dla rodzica ceniącego sobie wygląd i wygodę dziecka. Z pewnością wyróżni się w miejskiej dżungli i w razie potrzeby zmierzy się i dobrze sobie poradzi poza miastem. 
Jak każdy inny wózek zawsze polecam oglądanie go na żywo u nas w Płocku będziecie mogli zobaczyć go w sklepie BAMBI Płock - wszystko dla mamy i dziecka .






















Adaś dla was będzie testował wózki tak długo jak będzie tylko miał ochotę na zdjęcia :) Może dzięki temu wy znajdziecie idealny wózek dla waszego dziecka ? :)
Deszczowa zabawa.

Deszczowa zabawa.

W czasie deszczu dzieci się nudzą... i nie jest to wcale żadna tajemnica... :) Wszyscy w domu dostajemy kota , pomysły na kreatywne spędzanie czasu się kończą... Małolaty ponad wszystko uwielbiają piec ciasta i bawić się w kuchary... ale ileż można tych ciast. Bajki u nas zawsze są na dobranoc ewntualnie rano gdy w staną z reszta w wakacje staram się ograniczyć tv do minimum.
Ostatnio odkopaliśmy z szafy wszelakie puzzle, ciastoliny i gry...
Właśnie gry wcale nie mieliśmy ich wiele ze dwie na krzyż... a okazało się że jest to najlepsza zabawa dla nas wszystkich.
Tata z Wiką w drużynie a Mama z Adamem no i Max co to kradnie pionki kiedy tylko nie patrzymy. Jest fajnie bo razem.
Postanowiliśmy więc że zaopatrzymy się w coś nowego. Trzy nowe gry w naszej kolekcji ,królują. Wika zajęła się jedzeniem i na swój sposób wpaja Adkowi że najwyższa pora wsuwać marchewki, Adaś zaś forsuje jej swoje super moce a razem wariujemy jak małpeczki.
Nie sądziłam że tak fajnie jest grać w typowe planszówki, teraz niema wieczora bez nich i na pewno to nie ostatnie nowości u nas....

Pomyśleliśmy że może i wy byście chcieli pobawić się z nami ? Myślę że taka zabawa spodoba się dzieciom w każdym wieku no i rodzicom również.

MAMY DLA WAS KONKURS do zgarnięcia aż TRZY GRY !!! więc wygrywają TRZY rodziny , wystarczy byście napisali ,którą grę chcecie dostać!

* MAŁPECZKI 
* SUPERBOHATER 
* ZDROWO JEM 

Naszą zabawę zaczynamy już DZIŚ! czyli 10.07 i kończymy w niedzielę 16.07.2017 o godzinie 22.05  :)

W komentarzu pod tym wpisem lub u nas na profilu fb zostawcie swój komentarz , napiszcie nam jaką grę chcecie i jeśli macie ochotę (nie jest to warunek konieczny)  to NAPISZCIE lub POKAŻCIE nam dla czego tą a nie inną planszówkę lub dla kogo będzie :)))
Będzie nam miło jeśli polubicie profil sponsora gier , wystarczy tylko by ---->

 kliknąć tu -> E.EDU.PL <- kliknąć tu

Wyniki ogłosimy w ciągu 3 dni od daty zakończenia zabawy :) Wika z Adasiem przy pomocy Taty wybiorą zwycięzców.

Udanej zabawy kochani nie tylko w deszczowe dni <3






WYNIKI :

* MAŁPECZKI - DARIA RAMS 
*SUPERBOHATER -  ELA KONOPKA - GALIK *
* ZDROWO JEM -  SYLWIA KOTEWICZ 

GRATULACJE!!! prosimy wszystkie wygrane osoby o kontakt na priv :) 


Mój Tato.

Mój Tato.

Wyjątkowy dzień dziś i mimo iż za oknem leje deszcz to weekend zaczniemy z uśmiechem na ustach. Czeka nas kilka wolnych dni w czwórkę, wreszcie dzieciaki będą miały Tatusia tylko dla siebie.
Od rana dziś słychać piski i chichoty ... kredki latają po całej podłodze... artyści tworzą dla Taty niespodziankę, prezent zapakowany już czeka, świeżo zmielona kawa dla taty też już gotowa a jej zapach unosi sie chyba w każdym zakątku naszego mieszkania... wszystko czeka tylko dla niego.

Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego męża, lepszego partnera na ojca czy lepszego przyjaciela. Wiecie 13 lat temu gdy poznałam pana Tatę wiedziałam że to jest właśnie ten jedyny i będzie ojcem moich dzieci. Nie mogło być inaczej. Chociaż uparta z niego bestia (a nasze dzieci o zgrozo .... jedno i drugie mają tatowy charakterek) i czasami nie było mi i nam łatwo to przetrwaliśmy wszelkie burze. Daliśmy radę razem i teraz już wiem że mając go u boku mogę wszystko. Nie wiem czy to zasługa lat na karku że człowiek zupełnie inaczej patrzy na życie ale mogę śmiało powiedzieć że kocham zupełnie tak jak w liceum.
Patrząc na Ł, który z gracja słonia ubiera lalki Barbie albo chyba milionowy raz składa szturmowca z lego, który składa się z setki malusieńkich klocków jest bezcenne. Jest najlepszym Tatą świata. Chociaż nie jest idealny i bardzo często jest w pracy do późnych godzin to wiemy że robi to tylko dla nas. Bardzo zmęczony zawsze ma czas na przeczytanie bajki Robaczkom czy kolacje dla żony. Taki tata to skarb.

W naszym życiu jest jeszcze dwóch Tatusiów. Tata Ł - dziadek D i mój Tata - dziadek T.
My dorosłe już dzieci też zamierzamy świętować. Wiecie to się chyba inaczej czuje mając te 30lat. Bardziej docenia się czas jaki mamy dla siebie i dla kochanych osób, docenia się bardziej to że możemy ich przytulić, porozmawiać i nie wstydzimy się okazywać swoje emocje i uczucia. Nie wyobrażam sobie życia gdyby miało ich zabraknąć.

Dziadek - Tata D to człowiek orkiestra wiecie taki do tańca i różańca ... a tańczy naprawdę mega! :) Wie wszystko i potrafi zrobić wszystko niemal z niczego. Zawsze uśmiechnięty, zawsze ma czas by pogadać , kocha zwierzaki. Ponad wszytko ceni sobie rodzinę a wnuki uwielbia do szaleństwa.
Pamiętam jak rodziłam Wiki czy Adasia zawsze do mnie dzwonił i mówił " pamiętaj teraz nie rodzisz ja nie wiem co tam się robi ale wstrzymaj się aż wrócę z trasy" <3 Dziadek był przy porodach pewnie jakby mu pozwolili to porody odebrał by sam ;) w tej kwestii jest bezkonkurencyjny zawsze chciał być pierwszy gdy tylko urodziłam chociażby żeby mógł zanieść fotelik do auta. Kochamy go wszyscy dzieci, Ł i Ja. Pokazał mi jak wygląda rodzina , wpuścił mnie do swojej i do dziś dnia traktuje jak jedno ze swoich dzieci pewnie nawet nie wie jak bardzo go kocham.

Dziadek - Tata T, mój Tata  pamiętam jak zawsze w dzieciństwie nie ważne gdzie jechaliśmy maglował mnie z tabliczki mnożenia, z dat z historii Polski, wypytywał z ortografii ... miałam tego cholernie dosyć ... a dziś mi tego brakuje. Spędzaliśmy zawsze dużo czasu razem w końcu jedynaczka i córeczka Tatusia nie mogło być inaczej. Zawsze starałam się dzielić z nim jego pasje chociaż nie do końca je lubiłam. Sukienki zamieniłam na szorty i i trampki i dzielnie bawiłam się pistoletami i czołgami ... nie daj Panie żeby wylały się baterie ... Tatuś biegł w tedy po kolejny czołg:) Zawsze uczył mnie samodzielności chciał żebym miała twardą skórę, nic nie dostawałam za darmo na cudne wielkie oczy zawsze trzeba było zasłużyć i zapracować. Dziś wiem że to były dobre lekcje bo w dorosłym życiu już nie spodziewam się kokosów z nieba same nie spadną a ja jestem po to by je sięgać. W naszym życiu było wiele burz  i sztormów. Wyszliśmy jednak na prosta i mimo wszystko to mój tata nie mam innego i nie chciałbym mieć ten jest najlepszy. Mam prawie 30 lat a mój tata nie raz daje mi lekcje zupełnie w tedy gdy miałam lat 10. Czasami ma dziwne czy zimne podejscie do różnych tematów ale jedno jest pewne i chyba dziś nawet bardziej niż gdy byłam dzieckiem wiem że mnie kocha bardzo mocno i swoje wnuki również.

Nasze życie może nie jest sielanką, ale to nasze życie i doceniamy to co mamy. Mamy solidne fundamenty w postaci naszych TATUSIÓW. Mój Ł u boku , dziadek D i dziadek T. Mamy swoich bohaterów, budowniczych i z nimi życie jest piękne.

Ojcem może zostać każdy ale TATĄ tylko nieliczni.