25 września 2016

Nie szukam szczęścia.

"Oprócz błękitnego nieba nic mi więcej nie potrzeba" - Golden Life "Oprócz"

Wiele dni musiało minąć bym zrozumiała że nie muszę już szukać szczęścia ... po prostu już je mam!
Tak bardzo chciałam dawać z siebie wszystko , tak bardzo chciałam być perfekcyjna, spełniać wszystkie stawiane mi oczekiwania, chciałam zadowolić wszystkich dookoła a zapomniałam o życiu o tym jak smakuje i jak cudowne jest w swojej nie perfekcyjności.
Oczekiwałam od siebie nie mal cudów, chociaż tak naprawdę nie były wcale potrzebne.
Wystarczy być sobą, cieszyć się życiem i robić to co mnie uszczęśliwia.
Bardzo długo wstydziłam się głośno mówić o swoich uczuciach, mówić o tym co lubię a czego nie... Bardzo długo to inni ludzie sterowali moim emocjami. Pozbyłam się tego i teraz płynę z wiatrem.
Kocham zdjęcia ... chociaż nie są perfekcyjne , nie są robione najmodniejszą lustrzanką... to jak mówią inni widać w nich to "coś ten magiczny składnik sprawia że nie przestanę ich robić a uwiecznianie moich dzieci sprawia że nie mal latam.
Zrozumiałam że nie wszystko musi być perfekcyjne by było zwyczajnie dobre i bym mogła się z tego cieszyć.
Pewnie nie mam wszystkiego tego co mają inni, nie mam górnolotnych planów, moja kariera opiera się na pracy w domu a jedyny awans to"ale pyszna zupa mamo" , w szafie też nie znajdziecie super modnych ubrań z pewnością też większość do siebie nawet nie pasuje, makijażu tez nie zrobię dobrze... nie potrafię! Taka jestem tego nie mam ,tamtego ,tego nie potrafię a czego innego umieć nawet nie chcę... trochę nerwowa, czasem płaczliwa z domieszką spontaniczności.
Mimo tego całego miszmaszu ,bałaganu w głowie  w duszy gra jedna melodia a przed oczyma tylko moje szczęście.
Na co były by mi wszystkie skarby świata gdybym mojej Rodziny przy sobie nie miała? Pan Tata, Dzieciaki to jest szczęście w najczystszej postaci. Razem od wielu lat gramy do wspólnej bramki, więc co może się nie udać? Nie ma o co się martwić.
Dziś Ł powiedział coś co sprowadziło mnie bardzo mocno na ziemię...

- Niczym się nie przejmuj to że coś się odwlecze nie znaczy że tego nie będzie, sukces na jaki musisz czekać nieco dłużej smakuje znacznie lepiej...
Ja chcę ŻYĆ, z wami i dla was ... i nie chcę byśmy tracili dni tylko i wyłącznie przez wyścig szczurów. Zobacz tak naprawdę mamy już wszystko bo mamy siebie a po całą tą "resztę" sięgniemy jeśli tylko kiedyś będziemy chcieli.... Obiecuję!

Warto jest więc przystanąć na chwilę, rozejrzeć się i zadać sobie pytanie.... czy to wszystko warto, po co się zarzynać ... nie lepiej żyć? Tak po prostu...

Dziś do szczęścia może mi tylko brakować błękitnego nieba...
Wszystko inne już mam i nie oddam <3




22 września 2016

Jak skutecznie pokonać trądzik i zadbać o skórę nastolatka?

Jak skutecznie pokonać trądzik i zadbać o skórę nastolatka?


Dla większości dorosłych jest po prostu dolegliwością wieku dojrzewania, z którą trzeba żyć. W końcu sami również się z nim zmagali. Dla większości nastolatków jest zaś prawdziwą tragedią. Problemem, który wpędza je w kompleksy, wpływa na zaniżenie samooceny oraz sprawia, że naprawdę trudno poczuć im się dobrze we własnej skórze. O czym mowa? Oczywiście o trądziku. Warto dowiedzieć się o nim więcej, by skutecznie i bezpiecznie pomóc swojemu dziecku odzyskać zdrową skórę.

Trądzik - poznaj przyczyny

Jeśli zależy nam na tym by skutecznie leczyć trądzik warto zacząć od poznania przyczyn jego pojawiania się na skórze nastolatków. Winne powstawianiu zmian i wyprysków są hormony, jakie wydziela organizm nastolatka w związku z okresem dojrzewania. Sprawiają one, że skóra wydziela znacznie więcej sebum co sprzyja nie tylko jej przetłuszczaniu się, ale również zatykaniu porów. A stąd już prosta droga do powstawania zaskórników oraz ropnych krostek, które nieodpowiednio leczone mogą przejść w rozległy stan zapalny i pozostawić po sobie blizny na twarzy nastolatka.

Nie lekceważ problemu

Wielu rodziców, którzy chcą pocieszyć swoje dorastające pociechy mówią o tym, że tak naprawdę zmieniona chorobowo cera nie jest żadnym problemem, poza tym, z tego się wyrasta. To poważny błąd, który sprawia, że nastolatek czuje się nierozumiany i lekceważony. Tymczasem samodzielnie nie jest w stanie  sobie poradzić z tym problemem. Warto więc odpowiedzieć na pytanie dziecka jak pozbyć się trądziku i pomóc mu w wyborze odpowiednich, skutecznych rozwiązań jednocześnie pokazując swoje wsparcie, zrozumienie oraz pełną akceptację dla wyglądu pociechy. W tym wieku ona naprawdę tego potrzebuje.

Jak skutecznie leczyć trądzik?

Odpowiedzmy więc na najważniejsze pytanie - jak leczyć trądzik w sposób skuteczny a jednocześnie całkowicie bezpieczny dla skóry nastolatka. Cóż, odpowiedź na to pytanie nie powinna być trudna. Przede wszystkim warto zdać sobie sprawę, że leczenie trądziku to proces, który musi potrwać nawet kilka tygodni. Niezwykle ważna w tym czasie jest odpowiednia pielęgnacja cery przy wykorzystaniu dobrych kosmetyków. Podstawą jest oczywiście dogłębne oczyszczanie skóry. Powinno być skuteczne a jednocześnie delikatne tak, by nie podrażniać dodatkowo skóry. Potem warto nałożyć na zmiany żel na trądzik o nowoczesnym, skutecznym składzie. Doskonale sprawdzi się w tym przypadku preparat marki Aquaclin.

Podsumowując, warto mieć świadomość, że dla wielu młodych ludzi wypryski i zmiany skórne są poważnym problemem. Warto więc wesprzeć swoje pociechy w walce. Tym bardziej, że dzięki nowoczesnym preparatom i kosmetykom leczenie trądziku pospolitego naprawdę nie musi być trudne. Wystarczy odrobina samodyscypliny i pomocy rodziców.  Więcej informacji na temat dobrego środka na trądzik znajdziesz tutaj: https://aquaclin.pl/.




19 września 2016

Wrześniowo.

Wrzesień w tym roku jest wyjątkowo piękny, rozpieszcza nas wspaniałą pogodą. Na początku wykorzystywaliśmy wszystkie możliwe promyki słońca i kto by pomyślał że dzieciaki będą moczyć się w basenie zupełnie tak jakby było lato!
Przedszkole przestało być zmorą i o dziwo nie było żadnych łez a radość i " mamo co tak wcześnie przyszłaś". Dla nas szok ale i wreszcie wyczekany spokój bo wszystko było tak jak powinno.
Do czasu....
Przeplatanki pogody zafundowały nam gile do pasa i przymusowe siedzenie w domu ... i był płacz tylko teraz za przedszkolem... Na szczęście jest już lepiej i mam nadzieję że do końca tygodnia się wykurujemy by jechać na imprezę urodzinową naszej Julci.
Czas w domu jak zawsze skłania do przemyśleń a tych było całkiem sporo ...
Przestaliśmy się martwić tym że znów wkraczamy w fazę chorób trzeba patrzeć na to tak że mamy więcej czasu dla siebie , możemy się w domy wygłupiać i bawić trochę tak jak wakacje a i mały spacer nie zaszkodzi.
Matka za ojcem dogadują się jeszcze lepiej jak kiedyś a wszystkie słabsze chwile tylko nas umocniły. Przemyśleliśmy parę spraw... i czas postawić na jedną kartę , czekać nas będzie wiele wyrzeczeń w tym roku ale za to przyszły zaowocuje wreszcie w nowe doświadczenia,zmiany i spełnienie marzenia.
Nie zapomnimy też o przyjemnościach Tatowy wraca na siłownię a ja zamierzam więcej pisać z czego się cieszę bo każdy z nas powinien mieć taką swoją małą odskocznię.
Ogarnęliśmy swoją przestrzeń życiową i muszę stwierdzić że jesteśmy zbieraczami... zwłaszcza Ł... każda śrubeczka na wagę złota;p gdy nie patrzył matka wszystko wypierniczyła a to co jest najfajniejsze wystawiłam na Olx i tam właśnie znajdziecie naszą WYPRZEDAŻ tam znajdziecie cały stos ubranek, zabawek czy bucików :)
Z nowości u nas ... w domu mamy przedszkolaka Szczerbolka ;p Wika zgubiła swój pierwszy ząbek:) co Adaś skomentował "nie śtało się niś " :)
Z pozytywnym nastawieniem życie układa się znacznie lepiej czego jesteśmy doskonałym przykładem.

Z okazji "wypadniętego" ząbka następny post poświęcimy tej tematyce czyli :ząbki mleczne, stałe, jak porządnie dbać o paszczę (ulubione słowo Adka) plus mega przydatne gadżety.

p.s Jeśli macie ochotę na naszą wyprzedaż klikajcie ***** O TU TU W TEN LINK *****







16 września 2016

Kochamy stopki.

Na temat stopek dziecięcych powstało wiele publikacji , jedne uczą nas jakie buciki kupić, kiedy je zakładać a jeszcze inne powiedzą nam kiedy małe stopy powinny same maszerować.  Witryny sklepów będą was kusiły wyglądem bucików, promocyjną ceną i oczywiście każdy jeden producent powie wam że jego produkt jest dobry ... co nie zawsze jest zgodne z prawdą ... na forach zaś mamuśki powiedzą wam że tylko niebotycznie drogie buty są dobre a znów inne mamy wbiją wam do głowy że te z sieciówek są tylko cacy bo przecież takie popularne i można kupić je na całym świecie.
Mając tyle informacji i tak skrajnie innych jak kupić właściwe buty dla dziecka?
Hmmm to ciężkie pytanie bo do tej pory myślałam że kupuje właściwe... i chociaż w tym wypadku nauka na błędach jest czymś najgorszym co mogło się nam przytrafić ale jednak...
Zazwyczaj brałam takie kapcie czy buciki jakie mi się podobały raz ucelowałam te naprawdę ok innym razem nie... Nie widziałam problemu ufałam bo przecież to tak znane marki ...
Wszystko do czasu.

Latem często wyjeżdżaliśmy ze znajomymi na różne wycieczki ,baseny i na jednym z takich wyjazdów  zwrócono mi uwagę na stopy Wiki " zobacz lewa stopka leci jej do środka"  eee co Ty pleciesz ma dobre buty... Usłyszałam tylko " drogie ale czy dobre? ".
Po powrocie zabrałam Wiki do znajomej doktor Ortopedy... i tak stopy Wiki nie są ok ale na szczęście wada wykryta szybko w dodatku jest dość mała i można szybko ją skorygować.
Drugie co usłyszałam to "wywal te buty i więcej takich nie kupuj" ... doznałam szoku.Najlepiej jest gdy dziecko jak najwięcej chodzi bosą stopą ale gdy nie ma takiej możliwości buty trzeba wybrać naprawdę dobrze. Na szczęście znajoma oświeciła mnie jakich bucików mam szukać: wysokiej jakości materiały tak by stopa dziecka oddychała, ręczne wykonanie, miękka podeszwa zapewniająca komfort stopie. Ważne są atesty bucików takie jak Znak Zdrowa Stopa czy pozytywna opinia Instytutu Matki i Dziecka. Warto dopytać również czy obuwie (które jest szyte ręcznie) można dostosować do waszych potrzeb, stopy dziecka i jego wady np. wykonać odpowiednio bucik według recepty i zalecenia lekarza Ortopedy.
Wika jak i Adaś większą część dnia spędzają w przedszkolu a zaraz po nim maszerują do domu gdzie wskakują w kapcie dlatego postanowiłam że zainwestujemy właśnie w takie buciki dla obojga.

W tym wypadku dobrze już wiedziałam czego chce i czego potrzebuję. 
Wybrałam  DANIELKI chociaż na rynku jest cała masa innych podobnych bucików.  Lubię wielozadaniowość i jeśli mam wydać sporą sumę pieniędzy a przy dwójce dzieci właśnie taki to był wydatek bo 2 razy buty do przedszkola i dwa razy buciki do domu chciałam mieć pewność w 100% że dobrze wydałam pieniądze. Nasze Danielki dzieciaki mogą nosić w przedszkolu, domu czy spacerować w nich po osiedlu, mają antypoślizgową podeszwę więc żaden wypadek nam nie straszny. Spełniają WSZYSTKIE wymienione wyżej kryteria a więc wiem że NA PEWNO SĄ ZDROWE dla moich dzieci no i walor estetyczny mimo iż nie jest to tak ważne dla mnie ale już dla małej Księżniczki i Księcia tak :) 

Danielki są kapciami / bucikami najwyższej jakości są polecane przez mamy , lekarzy a popyt na nie mówi sam za siebie.
My swoje zamówiliśmy i czekamy na dostawę co może chwilkę potrwać bo jak wiecie ich wykonanie jest niezwykle staranne i ręczne! Co daje mi pewność precyzji ich wykonania. Tym razem wolę poczekać tyle ile będzie trzeba na swoje zamówienie. Nie kupię już bucików pochopnie idąc za modą,marką czy faktem że mi się spieszy. Zdrowia dzieciaków nie warto ponaglać , chcę kłaść się spać ze spokojnym sumieniem i z myślą że zrobiłam dla zdrowia dzieci to co jest najlepsze.


Nasze buciki lecą do nas z sklepu Ministore gdzie ludzie uwijają się jak mróweczki by wszystkie dzieciaki miały swoje wymarzone buciki. Pamiętajcie jeśli macie problem szukacie kapci, kozaczków dla dziecka piszcie i dzwońcie do sklepu, tam pracują naprawdę specjaliści dzięki którym już wiem jakie buty Wika z Adasiem będą nosić jesienią czy zimą tym razem nic nie pozostawimy przypadkowi!
P.s.  Jak nasze butki do nas przyjadą pokażemy wam ich super moce!  Ciekawi? a więc poczekajcie razem z nami tymczasem zapraszamy was na magiczną stronę http://www.ministore.pl/ 













5 września 2016

Wrażliwiec.

W dzisiejszych czasach bycie wrażliwcem to wcale nie jest zaleta a wielka wada! Tak wada dobrze czytacie. Przerobiłam to sama na własnej skórze, zdrowiu...
Dotychczas zawsze się wszystkim przejmowałam... mimo iż byłam na kogoś cholernie zła rozmyślałam jak to ja mogłam postąpić inaczej... Druga strona zaś miała w dupie to że podniosła mi ciśnienie ba że jest mi przykro ... a tak właściwie o co mi chodzi... no tak przeżywa, a kłopoty z sercem ( lub inne) to zapewne tylko tak na zawołanie by znów skupić na sobie uwagę... takie to śmiechy słyszałam za plecami.... całymi latami. Nic nie mówiłam w myśl zasady " nie dyskutuj z idiotą" ale co nie znaczy że swojego nie myślałam. Przykrość i brak zrozumienia narastały, bardzo długo nie mogłam zrozumieć że coś się nie układa chociaż się staram, wybaczam i daje kolejne szanse na dobre relacje.
W wrześniu ubiegłego roku spotkałam dawną znajomą ,której w skrócie opowiedziałam z czym się borykam, co się pozmieniało u nas.... Powiedziała mi tak oj "Ilonka nic się nie zmieniło , dalej sie podkładasz wszystkim do bicia". Zdziwiłam się o co jej chodzi... przecież mam swoje zdanie na wiele tematów.... " co z tego że masz? a mówisz o tym głośno? jak Cie znam to NIE! i pozwalasz dalej ludziom wchodzić sobie na głowę... co nie mam racji?" MIAŁA, trochę to zajęło za nim to pojęłam. To nie tak że ludzie wszyscy są źli a ja ok , nie nie Ja pozwoliłam pewnym osobom sobą rządzić, wpajać w moją głowę czyjeś racje.... z poczucia wstydu nic nie mówiłam bo czasami bałam sie co ludzie powiedzą, bo ktoś kto sprawiał mi przykrość był członkiem rodziny czy dawnym przyjacielem, znajomym no i nie wypada .... celowo napisałam BYŁ bo mimo wszystko ,mimo tego kim dana osoba w moim życiu jest nie powinnam pozwolić sobą manipulować i grać na uczuciach wedle czyjegoś kaprysu.
Postanowiłam zmianę, skoro coś mi nie pasuje to mogę to powiedzieć głośno, nawet powinnam. Myślałam że to oczyści atmosferę , nie będzie nie domówień a ludzie zaczną liczyć się z tym co ja czuję. Przełamałam się bo w końcu ile można być zaszczutym i ile można pozwalać by ktoś się natrząsał, naśmiewał i chciał dyktować mi swoje warunki.
Kilka dni skupiałam sie na tym z jakimi ludźmi mam kontakt, kto ma na mnie wpływ... Zrozumiałam że nie mam się czego bać a i tez wcale nie jestem od nich gorsza, mniej ważna czy głupia. Tak na prawdę w wielu sprawach byłam lepsza i gdybym tylko wcześniej potrafiła sie odezwac to ja mogłam dać komuś rady.
Ł wpoił we mnie odwagę i ruszyłam do działania.
Zaczęłam mówić że to mi się nie podoba, takie traktowania mnie sobie nie życzę, a o rady poprosze gdy będą mi potrzebne. Nie reagowałam na durnowate zaczepki osób kreujących swoje zycie na idealne gdzie w rzeczywistości wszystko sie wali na łeb ...
Co się okazało?
Wielkie poruszenie.... bo niby jak to? Odpyskowała, kazała się odczepić , nie wtrącać zwłaszcza w kwestie dzieci, twardo zakreśliła granice , stała się chamska, podła....
Nie moi drodzy nie podła nie chamska.... stałam sie taka jak WY! Przestałam być dziewczynką do bicia i pomiatania, zahukaną bo nie wypada się odezwać, bo dupę obrobią.... mam to wszystko teraz w nosie!
Gram w waszą grę i wiecie z twarda skórą z mówieniem w prost jest mi łatwiej.
Dalej kocham ludzi i dalej gdzieś ten wrażliwiec siedzi ,który żałuje że nie potrafił sie dogadać z pewnymi ludźmi chociaż bardzo chciał. Teraz tylko nauczyłam się jak w tym świecie trzeba postępować ... to brutalna rzeczywistość, w której nie ma sentymentów bo nawet "teoretycznie" najbliższe osoby mogą chcieć wbić Ci nóż w plecy, świat w którym liczy się kasa , znajomości i brzydko mówiąc kto głośniej szczeka .... i nie ważne czy ma racje... ważne że Cie przekrzyczy.
Odnajduję się w tym jakoś , może mam mniej znajomych i może jestem inaczej postrzegana ale już nie cierpię tak jak kiedyś , nie zamartwiam się tym co będzie, tym że ktoś się obrazi i pogniewa... Jakoś inni o mnie sie nie martwili... więc obrałam sobie zasadę że nie muszę być dla wszystkich słodka jak cukierek i też wszyscy lubić mnie nie musza , ważne bym była akceptowana przez najbliższe osoby, by doceniały mój charakter i wyciągały ze mnie tyle pozytywów ile sie tylko uda.

Nie wiem czy chciałabym wrócić do poprzedniego stanu umysłu, sporo mnie to kosztowało... a i ten świat nie lubi takich jak ja... wrażliwych osób, mając otwarte serce można liczyć na porządnego kopa w dupę od świata... a ja już ich wiele dostałam , czas teraz na zmiany.

Zagryzłam więc zęby i postaram się utrzymać na powierzchni...


OBSERWATORZY

KATEGORIE

lifestyle (196) parenting (66) recenzje (41) polecamy (25) moda (20) XLANDER FIT (7) belle-petite (7) h&m (7) SZare-BAM (6) re kids (6) rodzina (6) wieś (6) Adaś (5) SKIP HOP (5) X-LANDER (5) dzieci (5) lovi (5) maylily (5) paterusek (5) COTTONOVE LOVE (4) FISHER PRICE (4) QUINNY (4) peg perego (4) przemyślenia (4) wika i adaś (4) zabawa (4) zakupy (4) życie (4) BabyOno (3) Bomiko (3) Happy Park (3) LITTLE SOPHIE (3) baby design (3) kulinaria (3) studio -doll (3) studio-doll (3) zara (3) ESPIRO (2) Quinny zapp xtra (2) RECENZJA ZE SPOTKANIA MAM BLOGEREK (2) SAMIBOO (2) TAKO (2) choroba (2) chrzest (2) córka (2) dzieciaki (2) dziecko (2) graco (2) ikea (2) ja (2) kozy (2) książka (2) mama (2) matka (2) plany (2) postanowienia (2) przyjaźń (2) sale (2) smart trike (2) spacer (2) tata (2) venicci (2) wspomnienia (2) wózek (2) zmiany (2) 2014 (1) ABCDESIGN (1) Adas (1) Adasiek (1) Aduś (1) BARTEK (1) BERTONI (1) BIRDIE (1) BOB (1) Baggi (1) Belmam (1) Blogi Zbliżają Mamy (1) CAYOLE (1) CHICCO (1) CHRZEST ADASIA (1) Cebuszka (1) ELODIE DETAILS (1) FLUFFY COLOURS (1) Foppapedretti (1) GAP (1) JEŹDZIKI (1) Jsiulkowo (1) KFC (1) Lenka (1) MA i LU (1) MAMAS&PAPAS (1) MARZENIE (1) MOVE (1) MaluchoMania (1) Mama i Ja (1) NIE (1) Neju (1) O POCZĘCIU OKIEM WIKI (1) PEG - PEREGO (1) PLAYGRO (1) ROCZEK Adasia (1) Rękami Mamy (1) Spotkanie Mam Blogerek w Płocku (1) TORT (1) WYCHOWANIE (1) Wika (1) Wiki i Adaś (1) Wikunia i Zuzia (1) Wikusia (1) X-LANDER LOVE (1) X-LANDER X MOVE (1) XLANDER (1) Zryw Kulinarny (1) Zrywy Kulinarne (1) Zuzia (1) adidas (1) akcja stop dyskryminacji ojców (1) antoś (1) aparat (1) azyl (1) baby ono (1) babyoutlet (1) betty's home (1) bezkarność (1) bliskie osoby (1) brakuję (1) będzie dobrze (1) całe życie (1) chic_pompon (1) choinka (1) chrzestny (1) chwila słabości (1) chwile (1) ciąża (1) co jemy (1) coccodrilo (1) codzienność (1) cubus (1) czarny dzień (1) czas (1) detoks (1) dobra matka (1) doidy cup (1) dolly_Shop (1) dom (1) dzieci i tata (1) dzieciństwo (1) dążenie do lepszego jutra (1) e znajomi (1) farby (1) fisher price jeździk piesek (1) flustracja (1) fotojakowski (1) gotuję (1) grupa sprzedażowa (1) hand made (1) historia Adasia (1) historia miłości (1) idą zmiany (1) internet (1) ja i on (1) janod (1) jedzenie (1) jesień (1) jordanek (1) kasza manna (1) kid basix SAFE SIPPY (1) kiepski dzień (1) kobieta (1) komentarze anonimowe (1) kominek (1) konnik (1) kot (1) koty (1) krytyka (1) króliczek (1) kulki (1) kurki (1) kurtka narciarka SMYK (1) kwiat pustyni (1) lalanka (1) lalka (1) lamillou (1) las (1) lenistwo (1) lepsze jutro (1) liście (1) lubię (1) maclaren (1) magia (1) marzenia (1) matka i córka (1) matka i syn (1) matki urodziny (1) mikołajki (1) moja pasja (1) moje miejsce (1) mumochor (1) my (1) mąż (1) nasza wieś (1) nerwy (1) next (1) nie boję się (1) nie kupuj (1) niespodzianka (1) nike (1) november (1) nowa ja (1) nowe szanse (1) nuda (1) nununu (1) o sobie (1) odliczanie do roczku Adasia (1) ojciec (1) ona i on (1) park skarpa (1) peg perego pliko p3 oceano (1) piaskownica (1) pies (1) piękna pogoda (1) plac zabaw (1) planeta dziecko (1) podsumowanie (1) pokoik wiki (1) pomoc (1) poprawa (1) postępy (1) powrót (1) pozytywnie (1) prezent (1) proszę (1) przepis (1) przyjaciele (1) przyjaźń w sieci (1) przystojniak (1) puky (1) rachunek od życia (1) radocha (1) radość (1) radość życia (1) reborn (1) rocznica ślubu (1) rodzeństwo (1) rodzice (1) rok (1) rowerki i inne kółka dla małych (1) rowerowo (1) rękami mamy pasja (1) sentyment (1) serce (1) sesja foto (1) sesja w trawie (1) siostry (1) sisterki (1) skoot (1) smoby (1) smutek (1) sonyangel (1) spokój i opanowanie (1) spotkanie planeta dziecko (1) syn (1) synek (1) szczerość życia (1) szczęście (1) szleństwo (1) szycie (1) słabości (1) testy (1) tomek tomczyk (1) torty Sylwii (1) trzecie dziecko (1) tuptup (1) tęcza (1) umiejętności (1) urodziny (1) uroki wsi (1) warsztaty (1) wesołych świąt (1) wielkanoc (1) wiki (1) wilk (1) wow (1) wpis sponsorowany (1) wyniki candy z koralikova (1) wypada (1) wózki (1) x-lander xa (1) xlander move (1) xlanderFIT (1) zdjęcia (1) zima (1) zmiana (1) zmiany Sony Angel (1) zoo (1) zuzia i wika (1) zwyczaje (1) złość (1) zły dzień (1) łukasz (1) śnieg (1) święta (1) życzenia (1) żyje (1) żywy prezent (1)