Matka Polka TERRORYSTKA

 
 
 
Cały dzisiejszy dzień chodzil mi po głowie ten post.....
 
Jak go napisać by napisać co sie czuje a żeby ktoś nieodebrał go personalnie, chyba się nie da....
 
Od kąd stałam się mama czyli z chwilą narodzin mojej córki moim oczom ukazał sie obraz różnych typów "Matek" a nawet wiecej zjawisko ,które nazwałam "Matka -matce jest WILKIEM".
 
Z Wiki wszystko było dla mnie nowe ,nieznane wiec wiele razy radziłam sie tych "mądrzejszych" co i jak robić lekko niebyło :wymioty i spadki wagi corki doprowadzały mnie do skrajnej paniki,wyjazdy do Warszawy po specjalistach ,torbiele w brzuchu ,które nam wmawiano a ich nieBYŁO! to tylko ułamek tego co przezywalam...Niepisze tego by użalać sie nad soba , bo gdyby tak było pisałabym wam o utracie pierwszego dziecka i emocjach z tym związanych .....
 
Matka to słowo dzis dla mnie nabiera ogromnej wartości od zawsze wiedziałam ze nia bede.
Juz wtedy gdy Wika miała 12 miesiecy poczelismy starania o drugie dziecko.
Większosc moich znajomych pukała sie w czolo co wyprawiam....Ale czy tak cięzko jest uszanowac czyjąś decyzje?Żadne moje argumenty do nikogo nietrafiały słyszałam jedynie : ale bedziesz miała przej****,strasznie ciezko,współczuje ci.....,niedasz rady.....niemasz ambicji bo niechcesz isc do pracy ,będziesz żerowala na meżu,szkoły nieskonczysz.....po tym wszystkich słowach od rówieśniczek ze szkoly,koleżanek, znajomych ( wieksza część byla juz matkami). Powiedzialam sobie magiczne zdanie wtedy: no to ku**** patrzcie bo dam rade!!!!!
 
Następne co myślałam to kurde nikt praktycznie nie powiedział mi : słuchaj dobrze bedzie!!chcesz byc mama? ok bede Cie wspierac chodzby dobrym słowem..... Jedynie moja rodzina ,ta najblizsza memu sercu i garstka znajomych mnie wspierala.
 
Drugie dziecko przyszło wtedy gdy starac sie przestałam pamietam dokładnie, byl maj po weselu przyjaciółki moim oczom ukazały się DWIE KRESKI!! Kłamałabym piszac ze sie niebałam !!!Strach w oczach przed tym jak bedzie, towarzyszyl mi cała ciąze.Wika była mała zaledwie 1,5roku a ja w ciazy.
 
Sprostac wymaganiom otoczenia.... Matka POLKA IDEALNA to taka co gotuje ,sprzata,pierze a moze i ciasta piecze to taka co dziecko czyste pachnace ma ...taka co to dziecko uczy wierszy kilkunastu dziennie taka co roczniak siku na nocnik robi .....
 
A teraz realia.....
 
Bałam sie jak mam traktowac corke ....jakos inaczej specjalnie??jak ja przygotowac na brata czy siostre?Nie musiałam robic nic.... RAZ JEDYNY moje dziecko miało tzw rozmowe gdzie wytłumaczylam jej KTO w brzuchu mieszka i na tym koniec sama na PĘPEK;P pokazywala ze tam jest dzidzia...
Dni mijały normalnie ,codzinne spacery byly norma ,gotowane tez, nawet przeprowadzka byla na mojej glowie ktos musial spakowac ,ktos pustaki nosic robilam to wszystko, staralam sie z glowa ale przed pewnymi czynnosciami uciec nie moglam i niechcialam nawet , bo moze potem ktos by mi powiedzial (a powiedział) ciąza to nie choroba nieuzalaj sie nad soba .Dzieki rodzinie nasza zmiana miejsca zamieszkania przeszla gładko i sprawnie.Bez nich niedalibśmy sobie wtedy rady,na przyjaciól moglismy rowniez liczyc byli zawsze wtedy gdy ich potrzebowaliśmy.
 
Sierpień pokaźny juz brzuch Ja Matka z mym dzieckiem-spaceruje od nas do mojej mamy 8km?pewnie bedzie dopadlo mnie zmeczenie, wsiadam do autobusu z wózkiem pod pacha stoje... a tam poczeły wic sie komentarze: oo zobacz jakie male dziecko i znowu  brzuch ma....pcha sie z tym dzieciakiem do atobusu a i tak ciasno.... i wiele innych wszystkie od KOBIET!!! jakbym mnie znały??czy one nigdy w ciazy nie były???? jak mozna tak wyrazac sie o ciezarnej ? Takich scen jak ta z autobusu była masa od sklepu miesnego po urzedy padły nawet słowa : ja pani dziecka nierobilem to dlaczego mam w kolejce przepuscic..... szok ilez w ludzi podłosci i znieczulicy....
 
JA MATKA JEDYNACZKA to ze Wika rodzenstwo miec bedzie po czym miala w brzuchu sprawa bylo jasna i pewna od dawien dawna.Ja Jedynaczka milosci rodzenstwa nieznam i zazdroszcze wszystkim tym co maja rodzenstwo.
Dlatego bardzo zwiazana jestem z rodzenstwem meza i zawsze na nich liczyc moge!Zawsze mi pomoga i w chwili kryzysu to najblizsza rodzina -Rodzenstwo meza,Tesciowa,moi rodzice to oni dawali mi sil wspierali te zwykle niby slowa DASZ RADE były na wage ZŁOTA.
 
W 7miesiacu ciazy Ja Matka latałam na odkurzaczu ,bawilam sie z dzieckiem aktywnie uczestniczylam w rozmowach na pewnym portalu internetowym dawałam sobie rade ale przewartosciowalam sie bardzo.
Z reguły osoba ze mnie wybuchowa ,nerwowa wrecz odbierajaca niemalze kazde złe spojrzenie jako atak totalny.....
Końcówka ciazy wyciszenie - obserwacja -analiza.
Zyskalam w tym okresie wiele cennych znajomosci inne stracilam a jeszcze inne przeswietlalam teraz juz wiem ze niewarto mi o wszystkich zabiegac sa ludzie ,ktorzy zwyczajnie na to niezasługuja i zaslugiwac nigdy nie beda chodzbym troiła sie dla nich zawsze bede gorsza czy traktowana gorzej ( pól biedy gdyby osoby te w oczy niesłodzily a za plecami ... sami wiecie).Im bardziej sie staralam tym mniej znaczylam dla nich ,przestalam.....gdy chcialam szczerze powiedziec co mysle bo przeciez mam prawo sie wypowiedziec nikt tu nikim nie zadzi zaraz byla lawina ,afera wrecz....
przestalam-milcze.
Poród ,sala porodowa a na niej dzwiek telefonu to tak naprawde wtedy doszlo do mnie ile jestem warta dla pewnych ludzi komu zalezy na mnie a kto robi to tylko na pokaz bo musi bo tak wypada, radośc serca z setki smsow ,telefonow była niedoopisania.
 
Nasza CZWÓRKA  w domu lawina telefonow ponownie,gratulacje znajomi i rodzina ,ktorzy wytrzymac niemogli by nas zobaczyc(nablizsze nam osoby juz w dzien wypisu były u nas) to bylo piekne stwerdzilam kurde komus zalezy na mnie! Prezent ..... obce osoby poznane przez internet te ktore dzis nazywam przyjaciolkami wyslalay mojemu synkowi cos od siebie(od tak zwyczajnie by sprawic mi przyjemnosc), mój PLACZ(z radości) az serce mnie sciskalo i te mysli cholera sa na swiecie ludzie ktorym ufac mozna a nawet trzeba.
FB portal gdzie kazdy zna kazdego gdzie ma sie tysiace znajomych a jest sie pionkiem.......
 KASUJ KASUJ KASUJ!!!!!
 Po pewnych incydentach odczulam ze jestem ograniczona ,pilnuje sie z tym co pisze i jak pisze cholera znowu komus cos sie niepodoba mam robic wbrew sobie by ludzie mieli satysfakcje? a moze to co pisze poddac ich cenzurze CO TO TO NIE!
 Usuwam FB ..... działam teraz pod innym NICKIEM ze tak powiem co jest??? jest ULGA -wolnośc slowa,zero stresu ,nikt nieocenia no nie wprost (komentarzy ze strony pewnych ludzi nigdy nieunikne)Podczytuje co chce kiedy chce i kogo chce jesli mam ochote to wypowiem swe zdanie jesli nie tez jest dobrze.
 
Matka matce wilkiem a no tak jest ,czasem rady w dobrej wieze w naszej mysli oczywiscie sa odbierane jako przytyki,wymadrzanie sie wrecz .Ja wszystkiego niewiem, jedynie to co przerabiałam na mych dzieciach ,które zyja i maja sie swietnie!!!! to powiem doradze nikt niemusi robic tak jak mowie ,kazdy zycie ma swoje jedno i przezyje je jak chce sam.Osobiscie mimo iz jest mi o wiele latwiej i pewne zeczy przerabialam juz z Wika nadal korzystam z rad innych Mam po to by postepowac inaczej i lepiej.Pewne moje teorie wychowania zmianie ulegly ale co w tym dziwnego przeciez jak to sie mówi tylko Krowa zdania nie zmienia!!! Mimo iz staram sie i chamuje moj podobno ciety i wredny jezyk i chodz nie raz az KIPIE cala i napisalabym jednej czy drugiej MAMIE co mysle to siedze cicho i mam gebe na kludke (postanowilam po porodzie Adkowym niedac sie nigdy wiecej prowokowac) ale im ja ciszej siedze tym głosniej o moim tylku sie dzieje, tak z kazdej to strony słychac co ta MATKA 2KI DZIECI kupila a ile na to wydala a jak sie tym chwali wszedzie ze ona ma a Ja to niemam..... ehhhh wszystko to co moje dzieci posiadaja jest okupione ciezka praca ich ojca oraz rozłąka podczas pracy na dlugie godziny.To co uznam za fajne godne uwagi i polecenia opisuje na blogu od tak jesli ktos zamiaruje wydac jakas wieksza kwote pieniedzy by był zwyczjanie zadowolony.Przyjaciol na sile nie szukam ,glaskania po glowie tez nie!!! jedyne o co prosze wszystkich tych ,ktorzy lubia sobie o mnie pogadac by robili to wprost jesli tylko maja odwage na konfrontacje a wszystkim tym innym szczekaczom za plecami polecam zajecie sie czyms pozyteczniejszym niz zgryzotami....
 ZŁOTE RADY często i gesto ich udzielam chodzby na FB na stronce TAKO jesli ktos o cos pyta a uznam ze moze moje slowa sie przydadza innym to skrobie moje 3grosze ,nie proszona i zlosliwe nikomu nigdy niedogryzlam kazdy chowa swe latorosle jak chce i nawet jakby jakas mama puszczala dziecko 3letnie w zime w japonkach chodzbym uznala to za szczyt glupoty to jest jej sprawa.Czemu o tym pisze? ostatnio na placyku bylam swiadkiem jak Mloda mama malego dziecka ustawiala do pionu matke 6-9latki ta mloda zarzucala tej drugiej nieodpowiedzialnosc czemu?? a no bo jej dzieci jadlu lody a wedlug opini mlodej matki pogoda jeszcze na to niepozwalała.... cuz ja pyszczek swoj w takiej sytuacji zamykam bo dla mnie Mama z tak duzymi dziecmi wie co robi wogule kazda mama doskonale SAMA wie co jest dobre dla jej dziecka .
 
Wiecie za czym tesknie?? za SZCZEROSCIA cholernie ubolewam nad sztucznoscia jaka mnie otacza nad tym co wypada a co nie chcialabym miec posiadac jak zwal tak zwal, takie poczucie ze kontakty moje z pewnymi ludzmi sa szczere takie jak powinny byc i oparte na szacunku ,wsparciu.
Wiem ze świata niezbawie i wszystkiego ludziom niewybacze i ich niezmienie. Zwyczajnie na swiecie sa ludzie ,ktorzy nie sa dla siebie i nigdy sie niedogadaja poniewaz kazdy uznawac bedzie wyzszosc swych racji.
 Życie toczy sie nadal, a JA mimo mych codziennych flustracji czy smutkow jestem SZCZĘŚLIWA mam fajna i kochajaca rodzinke ,zdrowe dzieci i oddanych przyjacioł czego chciec wiecej??
 Uffffff wylałam z siebie wszystko to co wemnie siedzialo .... pewnie chaotycznie pisalam ale tak to jest jak sie ma tysiac mysli na sekunde i karmi sie synka mlekiem na dobranoc;p
 Ah jeszcze mi sie przypomnialo takie powiedzonko ZA MAŁO O MNIE WIESZ A ZBYT WIELE O MNIE MÓWISZ o;pp tak na koniec
 
Post pisany jest ogulnie nie tyczy sie nikogo konkretnie!!!!!
 
Wam WSZYSTKIM zycze spokoju w zyciu ,szczerosci na codzien i jak najmniej przykrych sytuacji.
 
Chcialabym równiez podziekowac za codzinne ciepłe slowo moim Internetowym dobrym duszczykom ....
 Moje przyjaciółki dziekuje za to że was mam ,dziękuje ze było mi dane was spotkac,dzieki wam inaczej postrzegam Świat ..... dzięki wam moja rogata dusza trzyma sie w ryzach!!!!
 
Dziękuje :Ani Ch, Malv, Ani K, Danusi oraz Oli :** <3
 

p.s jutro bedzie bardziej optymistycznie.... bynajmniej dla dzieci;pp ( bo matka jest padnięta) RELACJA Z DZISIEJSZEJ NASZEJ WYPRAWY DO BABCI.


11 komentarzy:

  1. Za tą szczerość uwielbiam Tego bloga , troszkę mi się pobeczało . Dla mnie ten wpis jest mega przejrzysty i widzę Cię w nim ,CAŁA ILONA . Twardziel z Ciebie ! już Ci to pisałam jak rodziłaś Adka pamiętasz? nigdy nie mówiłam Ilona nie dasz rady z 2! Wiedziałam że to szaleństwo ale sama o takim marzę o drugim . A Ciebie to podziwiam że masz tyle pomysłów na każdy dzień , tyle energii tyle ciepła , dobra w sobie. Jak tu przejść obojętnie gdy koło mnie taki człowiek ? nie ma innego wyjścia jesteś moja ! jesteś moim wsparciem , a wiesz czemu ? bo takich ludzi jest garstka i trzeba o nich dbać , troszczyć się , pomagać dobrym słowem , i ja będę tu , daleko ale zawsze już . ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OJ TY MOJA JEDYNA WARIATKO ,JEDYNA I UKOCHANA :** moja bratnia duszo niby mowia ze my inne Stwory Obie z innej bajki na pozór do siebie niepasujace a ja uwazam inaczej . Z tej samej gliny ulepione tak samo wrazliwe i obawiajace sie tego co ludzie powiedza czasem robiac co wbrew sobie...NIGDY WIECEJ :***Ty dla mnie JA DLA CIEBIE:*
      SZKODA JEDYNIE ŻE NIE KAŻDY TAK MYŚLI JAK TY!
      Ci co oceniaja ksiązke po okładce wiele traca,mając mnie za jakiegos Potwora wrecz... bo im wiecej ja serca ludziom daje i staram sie nawet przez zęby zacisniete tym wiekszego kopa dostaje ,juz niewarto.... ahhhh
      DZIĘKUJE ZA TO ZE JESTES :**

      Usuń
    2. Ci ludzie którzy Cie już ocenili po okładce cicho będą siedzieć bo im wstyd ! i niech jest . Nie sądziłam że tak mądre i miłe osoby mogą to zrobić ,jak takie gęsi jedna za drugą ....jedna w prawa druga też, jedna mówi nie to druga też nie , taki syndrom żeby być lubianym trzeba mieć to samo zdanie co One . Jeśli tupniesz nogą to szał macicy i jesteś tą złą , a żeby cie wysłuchać nie my już dziękujemy tej Pani bo Ona w innym świecie żyje . To przykre ale kłamać nie będę tak jest i będzie ,nie wierzę że stanie się cud i panny co po okładce lubią oceniać powiedzą POMYLIŁAM SIE PRZEPRASZAM amen

      Usuń
    3. Aniu predzej osiwieje niz to sie stanie. ale zabiegac o dobre relacje z tymi czy owymi juz tez nie bede bo niewarto......

      Usuń
  2. Każdy robi wg własnego uznania, wg własnych możliwości, poglądów, czy fiu bździu w głowie. Świat skonstruowany niestety tak, że zamiast wsparcia, czy podania ręki najlepiej kopnąć w dupę. Najlepiej się wymądrzać w temacie, w którym się pozjadało wszystkie rozumy. Np. temat 2 dzieci z niewielką różnicą wieku, podczas gdy ta osoba sama posiada jedno dziecko, bądź wcale !! Nosz kurna absurd ! Jak można prawić mądrości w temacie, którego się nie zna, którego się nie doświadczyło na własnej skórze. No i obojętnie, czy mała czy duża różnica wieku. Dziecko to obowiązek i masa przy nim pracy, zarówno w postaci 1 sztuki, jak i 3, czy 4 ! Ja podziwiam każdą kobietę - matkę. Bo jest kimś wyjątkowym ! Bo zdecydowała się poświęcić kawał swego życiowego czasu dla małej istotki, dla nauczenia różnych rzeczy, pokazania..

    Kochana, nie warto słuchać takich ludzi ! Jesteś ciepłą osóbką, kochającą nad życie swoją rodzinkę. I choć czasem noga się potknie, coś pójdzie nie po naszej myśli, my matki mamy w sobie tę siłę, że wypniemy pierś, weźmiemy oddech, uniesiemy głowę wysoko i pokażemy, że damy radę, że mamy siły ! Niech ludzie gadają, a siła w nas i tak nie zniknie. Wręcz przeciwnie, wzmacnia się jeszcze bardziej.

    Szkoda, że matka, matce potrafi tak zaleźć za skórę... zamiast spędzać fajnie razem miło czas, czy na placu zabaw, czy w plenerze, czy gdziekolwiek. W końcu mamy całe mnóstwo wspólnych tematów do rozmów. Szkoda...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pamietam sytuacje na poczcie, bylam w ciazy a jak podeszlam do okienka bez kolejki to zerwal sie tlum protestujacych... kobiet. Szkoda ze wiekszosc z nas nie umie znalezc w sobie tej odrobiny zyczliwosci na codzien.

    OdpowiedzUsuń
  4. jedno jest pewne MATKI POLKI GÓRĄ !! i tak trzymaj dalej Ilonka !!

    OdpowiedzUsuń
  5. No i się porobiło. Pierwszy raz czytając bloga popłakałam się.

    Powiem tylko tak: Żyj tak jak chcesz żyć. Żyj ze wszystkich swych sił,bo życie jest tylko jedno.

    Dobre dusze istnieją:*

    Teściowa Adka - Ola :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi TEŚCIOWO;p tak zamierzam robic !!!! całuje was:*

      Usuń