moje miejsce

Wikusiu?
cioo?
gdzie mieszkasz? na jakiej ulicy?
NA WSI!!!! <3



Weekend jak każdy na wsi, ale żaden nie jest taki sam. Zawsze jest inaczej ,coś się dzieje jest śmiech,zabawa jesteśmy my razem. Tak było teraz dom pełen ludzi gwar jak na dworcu ale ja to uwielbiam wrecz!!! Strasznie ze mnie zwierze stadne a może bardziej rodzinne? Zawsze i wiecznie i do znudzenia klepie jak to kocham moja rodzine bo KOCHAM szalenie i jaka to jest cudowna i wspaniała i idealna i dla mnie jest!! Leprzej mieć nie mogłam!!!! Rutyna u nas jest ze jemy razem śniadanie (w niedziele musowo jajecznica z 30jajek;p) razem obiady pod drzewkiem i kolacje!!! Bardzo to lubie, czuć na tej naszej wsi rodzinne ciepło, my tam ciągniemy i ludzie do nas z rodziny i znajomi wszyscy dzielimy wspólnie nas czas jesteśmy szczęsliwi bo razem. Moje problemy czy smutki tam znikaja! Ja czuje że żyje a każdy oddech biore pełna piersia! Wcale nie dziwne że Wika wracac nie chce! A najgorsza dla niej kara są słowa BO WRUCISZ DO BLOKU JAK BĘDZIESZ ŁOBUZOWAĆ…. Od razu się opanowuje ;p  Co rano budzi nas Kodut ;p czyli kogut ;p Wika na każde pianie kury biegiem z babcia leci do kurnika po jajeczko, pieski nakarmi ,kota szuka albo krzyczy ze kret kolejna norke zrobił łobuz i stoi tak nad kretowiskiem z chlapka na muchy bo jak tylko kret wyjdzie z nory to da mu lanie za kare;p  Wstawać Lenie ;p woła Wika codziennie o 6rano;p wola babcie ejj Kasia ubieraj się JEST DZIEŃ!!! Potem biegnie do Nianiusi i Kamila całuje prosi by wstali a jeszcze gdy jest Michal to już całe jej szczęscie! Chodzi cały weekend w skowronkach. Codziennie do dziadziusiulka Darka dzwoni zdajac raport dnia ile to jajek było a jaka to Sonia niedobra bo szczeka i Adka budzi a jaki Adąs jest brudas bo zupa się wysmarował a na Nianie focha ma bo żelki zjadła. Co tydzień wracamy tam co tydzień z uśmiechem jedziemy i wracamy i w naszej głowie siedzi myśl jedna to nasze miejsce na ziemi.




P.s  Następny post będzie o SisterkachJ


4 komentarze:

  1. Życia na wsi nie zamieniłabym już na to w mieście. Adaś - syn mój czyli- także kocha wieś. Szczególnie karmienie zwierząt : kaczek, królików, gołębi, kur, gęsi. Największa frajda dzisiaj ? Zobaczyliśmy sowę , która zadomowiła się na jednym z drzew....piękna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nigdy nie miałam możliwości delektowania się taką prawdziwą wsią ...

    OdpowiedzUsuń