tak bardzo pragnę ..... ale czy powinnam?



CZY POWINNAM? w mojej głowie ta myśl siedzi od kąt na teście ciążowym zobaczyłam DWIE kreski.
Trzymając wtedy Wikusię zaledwie 1,5 roczną. Strach, panika i łzy. Wsumie do dziś nie wiem czy były one ze szczęścia czy smutku.Dzieci to nie wątpliwie ogromna radość tak to prawda i chociaż od zawsze powtarzałam ze będę mieć 3ke, strach był ode mnie silniejszy.
Podczas porodu Wiki darłam się;p NIGDY WIĘCEJ!!!! Położna moja śmiała się i mówiła najdalej za 2 lata spotkamy się to poraz kolejny znam Cie!!! zobaczysz! Nie myliła się ani troszkę....
Dopóki w głowie było CHCĘ mieć drugie dziecko (myśl zakiełkowała dokładnie w dniu 1 urodzin Wikusi) było ok nie bałam się chojrakowałam co to nie ja w końcu Wiką zajmuje się sama i nic nie jest wstanie mnie zaskoczyć..... NE PRAWDA!

Gdy CHCĘ przerodziło się w MAM przyszło wszystko to co czarne..... Ogłosiłam nowinę. Sama siedząc z Wiki w domu myślałam : Ty idiotko masz Malucha teraz drugie coś Ty sobie myślała że jak będzie? cudnie??? bzdura!!! będzie cholernie ciężko na swoje własne życzenie!!!!
Podzieliłam się smutkami z Mężem :powiedział wtedy przestań i doceń to co masz ,pomyśl co by było gdybyś nie mogła mieć kolejnego dziecka to była by dopiero tragedia, nie zamartwiaj się na zapas! Miał racje! ale..... I tak się bałam!
Płakałam w nocy samotnie patrząc na Wike co ona powie? Przecież będę miała mniej czasu dla niej,mniej na wszystko.
Co dołowało mnie najbardziej?
Inne mamy latały i lataja na angielski, basen, rytmika ucza dzieci liczyć i jakie to one nie zdolne a ja? po całym dniu nie mam sił serio. Czasem myśle że powinnam poczekać wtedy Wika rozwijała by się super kreatywnie ,wtedy moja głowa kipiała by od mega pomysłów na nudę....
Mąż na to wszystko mówi tak : gdybyśmy poczekali pewnie więcej dzieci by nie było!
Zawsze jest coś marzenia ,ambicje , szkoła ,praca.
Szkołe zaczęłam i zaszłam w ciąże broniłam się będąc w kolejnej , na prace mąż mówi tak: wykorzystaj czas z dzieciakami na maxa bo jeszcze się w życiu zdążysz narobić!
Taki mamy podział obowiązków on na nas pracuje ,my jesteśmy w domu. Inaczej nie będzie jak mówi zawsze chciał mieć żone w domu . Ja zawsze chciałam być tą żona zwana pieszczotliwie KURĄ domową.
Ciąża Adkowa była pestka, codzienne spacery z Wika zleciały tak że zaraz rodziłam a sam poród też był naprawdę lekki ,czułam się super!!! Cieszyłam świadomym macierzyństwem. Adaś anioł nie dziecko nie mogłam wymarzyć sobie go lepiej.
Już się nie boję?
Boje każdego dnia tylko już nie o to czy dam rade, tylko czy dzieci będa zdrowe, bezpieczne i szczęśliwe.
Jestem zmęczona każdego dnia , flustracja czasem sięga zenitu w końcu mały człowiek tez ma gorsze dni i nie zawsze z matka chce współpracować to tak w optymistycznej wersji:)
Nie powiem jestem SAMA bo jestem z moim Maluchami , tęsknie za dorosłymi to fakt i jakąś rozmową na poziomie wyższym. Tak boli mnie że nie wszyscy moim znajomi o mnie pamiętają, tak czasem myślę że już nie jestem atrakcyjna pod względem towarzyskim . Czasem fajnie by było usłyszeć dzwonek do drzwi i zobaczyć przyjaciela tak zupełnie z zaskoczenia.
Kim jestem dziś?
MATKĄ spełniona czy do końca? Nie wiem bo myśl o Trzecim dziecku gdzieś tam biega i czasem daje o sobie znać. Jestem cierpliwsza, doceniam nawet najmniejsze drobiazgi dnia codziennego. Jestem kochana, mam cudowna rodzine ,świetne dzieciaki ,kochającego męża , dalsza rodzinka mnie wspiera. Odbudowuje te zaniedbane relacje ,dbam o nie ,szanuje i słucham. Przedewszystkim KOCHAM . Milcze gdy nie mam do powiedzenia nic  miłego czy budującego , po co wypowiadać bezsensowne słowa? po co uszczęśliwiać ludzi na siłe wpierając im swoje racje? niech każdy uczy się na błędach .Żyj ,oddychaj SWOIM życiem, ciesz się z niego masz je tylko jedno.
Jeśli myślisz o DRUGIM ,TRZECIM czy po prostu KOLEJNYM DZIECKU ,porozmawiaj z mężem ,partnerem pomyśl czy dacie rade finansowo? czy ktoś będzie Cie wspierał ,nawet dobrym słowem. Wsłuchaj się w swoje wnętrze, w serce.... co ono Ci mówi? Jesteś gotowa??

Jestem i dziś wiem że nasza rodzina z pewnością w najbliższych latach się powiększy, tego pragnę, tego chce, to czuję. Jestem silna!
JESTEM NAJLEPSZĄ MATKĄ DLA MOICH DZIECI.

20 komentarzy:

  1. Dodalas mi sił tym postem:-) chcemy na wiosnę starać się o drugiego dzidziusia...też marzy mi się 3....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :* to nie jest tak ze jest słodko .....ale dzieci moje to mój największy sukces! 3mam kciuki! <3

      Usuń
  2. Wspaniały wpis Kochana :) marze o drugim dziecku, ale boję się bardzo... Jednak moje obawy związane są z czymś innym... Ty wiesz :(

    Ty jesteś super Mamuska :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia wszystko sie ułozy wiem jak wielki strach na plecach nosisz ale ja czuje ze wszystko bedzie dobrze :* i trzymam kciuki za to
      dziękuje:*

      Usuń
  3. po pierwsze gratuluje Ci wspaniałego męża,bo z tego co piszesz on taki jest!my o kolejnym myślimy,czasem chce już a innym w ogóle ale ja kobieta po przejściach...a mówią,że im więcej dzieci tym człowiek bardziej ogarnięty no i że z kolejnym to już łatwiej :)
    Ps a ja już sądziłam,ze Ty tu nam napiszesz,że znów jesteś w ciąży :) czego Ci życzę!:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I świetnie dajecie sobie radę ! :) Mój mąż uważa podobnie - że woli mieć mnie w domu i wiedzieć, że zawsze będę na niego czekała, gdy będzie wracał z pracy. :) A i ja na razie nie mam nic przeciwko temu. :) Buźka!

      Usuń
    2. jest IDEALNY ale jes tez uparty i twardy czadem jak osioł;p i czasem ma coś z rycerza;ppp ma swoje kłopoty i wady nawet takie przy których wiekszość kobiet odeszłaby odrazu też chciałam bo zawiodłam sie na nim bardzo powaznie bedac w 7 miesiacu ciazy z Adasiem on ocknoł sie po tym wydarzeniu walcze ja o niego on o mnie i my o nas ślubowałam na dobre i złe i staram sie z całych sił by dobrze było .

      Usuń
  4. Kolejne dziecko. Temat bardzo mi bliski, bo kolejne ogromnie chcemy mieć.
    Najważniejsze chcieć wewnętrznie tego kolejnego dziecka, mieć u boku kogoś kto pomoże nam być silną w tym wszystkim. No i fajnie gdy właśnie ktoś bezinteresownie zapuka do drzwi, wpadnie na kawę, czy na plotki... Bo nie jesteśmy gorsze będąc matkami ! Dlaczego mamy tracić na życiu osobistym.

    Kto wie, może razem w kolejnej ciąży chodzić będziemy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. fajnie nie byc samemu
      czemu nie Ola ja nie mowie NIE :))

      Usuń
  5. Mam 2 siostry. Starszą o 9 i młodszą o 10 lat. Jesteśmy silnie związane, mamy ze sobą wspaniały kontakt :)

    Nie spieszę się z 2 dzieckiem. Chcę kolejne Dziecko ale chcę przeżyć macierzyństwo z innej perspektywy od tej, którą mam teraz... ;) Nawet jeśli ma być duża różnica wieku między Dziećmi. Nie obawiam się jej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja juz niewidze sie w innym miejscu jestem strasznym cholerykiem a dzieci moje chamuja to we mnie skutecznie wiec moze 3cie mnie wyleczy;p

      Usuń
  6. mamy taka sama roznice wieku dzieciakow)))Ja jako jedynaczka bardzo chcialam miec dwoje dzieci...a ze latka leca i podlotek juz nie jestem od dawna poszlismy za ciosem.....nie zaluje chco bywa ciezko zwlaszcza ze my sami na obczyznie i rak do pomocy brak mimo ze czasem by byly zbawienne.........)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez JEDYNACZKA!:) ja tez nie załuje czasem jest ciezko nawet bardzo i człowiek rozne glupie mysli ma typu na co mi to bylo ale usmiech ,gaworzenie lub mamo kocham działa jak balsam na dusze

      Usuń
  7. moj syn ma 7 lat,obiecałam mu brata i go bedzie miał ale za kilka..kilkanaście lat...narazie chce dać A. tyle radości z życia ile zdołam!.A Tobie Ilona zazdroszcze,wiesz o tym!
    nie anonim Iza:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana to powinna być TWOJA decyzja jeśli tak czujesz to tak dla was bedzie najlepiej ! :***
      Ja wiem ze gdyby czekala 5lat albo wiecej bardzo mozliwe ze wiecej dzieci jednak bym nie miala .
      czasem mysle własnie ze nie daje Wice z siebie tyle ile powinnam bo jest Adas.
      całuje:*

      Usuń
  8. Też cieszyłam się świadomą ciążą z Tomem. Teraz nie zawsze jest łatwo, kiedy trzylatek przewraca dom do góry nogami, a młodszy beczy w tym czasie w najlepsze, bo mleka się chce.
    Nie wiem czy zdecydowałabym się na trzeciego malucha. Chyba dwójka jednak to nasze możliwości maksymalne. Choć może kiedyś nam sie jeszcze zachce. Póki co w ogóle mi to nie w głowie. Trzymam kciuki żeby starania były jak najszybciej owocne.

    OdpowiedzUsuń
  9. macierzyństwo to coś pięknego ! :)
    jesteś cudowną mamą!

    OdpowiedzUsuń