ten ,który swym oddechem świat odmienił

Adaś za tym imieniem kryje się wszystko to co się zmieniło po jego przyjściu na świat.
Wszystko to co dobre.
Jego przyjście na świat zapoczątkowało wiele zmian we mnie jako człowieku.
Sam poród był na tyle szybki i przyjemny że zanim się obejrzałam a już słyszałam GRATULACJE ma pani SYNA.

Łzy ciekły po policzku a pierwsze co powiedziałam to .... czemu jest taki siny?
Padła konkretna odpowiedź ... miała pani przeczucie by przyjechać na KTG ..... i dobrą położna ,która sprawdziła najpierw podejrzliwie czy tam na dole wszystko ok.... i okazało sie że mam już 3 cm rozwarcie...
Adaś urodził się kilkukrotnie owinięty pępowiną..... przez myśl czasem przechodzi co by było gdybym przyszła dobę później...
Mały dostał 10pkt i od pierwszego oddechu wiedziałam że będzie idealny pod każdym calem!!!
Ja Matka zrobie wszystko co w mojej mocy by był (w raz z siostrą) najszczęśliwszym dzieckiem na świecie.
Po porodzie czułam sie świetnie ( gdzie z Wika umierałam 2tygodnie i czułam się jak inwalida;p )
Spotkanie Wiki i Adka było gładkie i przyjemne , pokochała go od pierwszego wejrzenia.
Bałam się co to będzie jak zostane sama z Maluszkami, Mężulek musiał wracac do pracy...
Strach jak mówia ma wielkie oczy i chodź czasem jest trudno i powinnam sie rozdwoić to i tak mówie wszystkim że jest ŁATWO. Bo jest serio dzieciaki aż tak (w porównaniu do tego jak narzekaja znajomi na swoje dzieci) nie marudza, nie choruja .... JEST DOBRZE jest cholernie dobrze i naprawde łatwo!!!!!!
Z Adasiem nie ma żadnego problemu,nawet najmniejszego od dnia narodzin!
Pije tyle mleka ile mu się da, zjada z łyżeczki co mu się poda ( rozszerzanie diety z Wika chodź schematów się nie trzymało szło pewnym torem najpierw jabłko potem marchew itp itd uważałam... ) z Adasiem jest inaczej widze słoik po 8mieś to go zjada itp jedynie jabłko dawałam ostrożnie a reszta niewiem poszła z automatu bez strachu czy nadmiernego zwracania uwagi.
Samo jedzenie jest extra uwielbiam z Młodym gdzieś chodzić bo jest totalnie bezproblemowy (gdzie Wika wymiotowała wszystkim dalej niz widziała).
Moje dzieciaki są kompletnie inne a może to ja przy pierwszym dziecku byłam przewrażliwiona?
Na pewno staram sie jak moge daje im wszystko to co najlepsze ,dbam ,kocham , jestem.
Adasiu zmienił mój charakter ludzie mówia że na lepszy...
Stałam się łagodna ,odpuszczam, odcinam sie i wyciszam. Staram sie w ludziach widziec tylko ich zalety (bo wady to każdy ma nawet ja i to nie małe).
Zmienił mnie ale wiecie lubie taka nowa siebie taka POZYTYWNA i takich doznań i ludzi pragne ,uśmiechniętych ,ciepłych z głowami het wysoko wysoko w chmurach pełnych marzeń i pomysłów.
Czasem zamykam sie tylko ja i dzieci w domu a reszte? mamy gdzieś głęboko!!!! Jesteśmy razem i możemy wszystko.

Co Adaś potrafi:)
No bardzo wiele jak na swoje nie całe 10 miesięcy:)
-Przewraca się na boki tzw kulga się ;p
- Siedzi
-Raczkuje i pełza
- Stoi iiiiii stawia swoje pierwsze kroki!
-Ma 4 ząbki
- Robi papa, brawo,przybij piątke ,złap się za głowe ,stopke wkłada do buzi.
-Zjada wszystko co się mu da:) a jego dieta jest bogata praktycznie w każde dostępne warzywo i owoc bardzo lubi ryby. Próbuje sam trafić łyżka do buzi, pije z kubka niekapka. Zupki kocha zmiksowane na gładki puch ;p ale kotlecika zje całego swoja własną rączką :)
- MÓWI : mama, tata, dziadzia, baba ,da, lala, dado (czyt daro) ziaaaa (zuzia) , nia -nia tak woła na Wike. Czasem śpiewa, krzyczy ,drze sie , głośno oznajmia JA JESTEM :)
-bawi się pieknie zabawkami uwielbia wszelakie grające ,świecące oraz sortery.

Jest NASZYM SKARBEM sprawia że chmury znikają w deszczowy dzień:)
W parze z siostrą tworzą istny tajfun ;p ale kochają się i szaleją za sobą .
Wika nazywa go swoim Księciem i Synem ;p

MOJE DZIECI SĄ MOIM KRÓLESTWEM.


ostatnie zdjęcie z brzuszkiem i Adasiem w środku

pierwsze minuty Adasia na świecie

PIERWSZA nasza wspólna doba


Tygrys w ramionach Mamy
uwielbiam to zdjęcie


pierwszy miesiac




PIERWSZY RAZ W RAMIONACH SIOSTRY









  NASZE CAŁE SZCZĘŚCIE /CIA <3

DOBRANOC

14 komentarzy:

  1. Super post, tak wogóle to uwielbiam je czytać bardzo fajnie że go tworzysz dla siebie z myślą o innych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. taki był pierwotny plan ten blog mial być tylko dla mnie a potem dla dzieci by zobaczyły co czulam podczas ich wychowywania .... potem pokazałam bloga kilku osobom ,spodobalo sie jak pisze i tak robie to teraz publicznie no nie zawsze mi wychodzi.... ale staram sie nie pisac tekstów mąż mnie wkur***** zupa spaliła a dziecko zrobiło kupe ;p w tej tematyce jest masa blogów;p
      DZIĘKUJE za dobre słowo.

      Usuń
  2. Cudny jest,a Ty jestes wspaniala mama:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Madziu , bardzo bardzo bym chciała żeby moje dzieci kiedyś tak do mnie powiedziały :*

      Usuń
  3. Pięknie napisane :)
    Widać, że kochasz swoje dzieci i zrobiłabyś dla nich wszystko!
    Ja już się nie mogę doczekać, jak drugie dzieciątko zmieni moje życie, a może i mnie (tak, jak w Twoim przypadku :)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i to bardzo kocham i tak zrobiłabym wszystko dosłownie
      dzieci zmieniają sposób patrzenia na swiat

      Usuń
  4. Cześć Ilonka, z zaciekawieniem czytam Twojego bloga i muszę przyznać, że bardzo mi się podoba. To, jak opisujesz swoje dzieci i życie, w lekki i przyjemny sposób. Chyba stałam się fanką tego bloga :) mimo, że sama nie mam dzieci. Na razie się staramy z narzeczonym :) Nie moge uwierzyć, że taka roztrzepana, szalona Ilona stała się dzięki dzieciakom taką spokojną i wrażliwą mamą. Serdecznie gratuluję Ci Wiki i Adasia (ma cudne oczyska :) ). Trzymaj tak dalej. Pozdrowienia dla całej rodzinki
    Koleżanka z liceum Ewa (chyba jeszcze pamiętasz)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie ze pamiętam.
      sama się dziwie co te istotki ze mna zrobiły no i ze udało się im zmienić matke szaleńca;p
      3mam za was kciuki i pozdrawiam

      Usuń
  5. Bardzo przyjemny post:)) piękne zdjęcia i cudna mama:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Chyba zaczyna mi się marzyć synek ;)
    Jesteś wspaniała, uwielbiam czytać o Twoich emocjach.
    Ty wiesz :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem że mam balagan w głowie;p ahahah to rob tego syna ja bede się opiekowac ;p :****

      Usuń