dzieci przynosi bocian?? - nie dzieci są z kropelki :)

Temat dzieci i ich narodzin był delikatnie przez nas poruszany gdy Adaś miał przyjść na świat , wiadomo gdy Wika brzucha nie widziała nie bardzo wiedziała o co nam chodzi...
Z chwilą gdy Matki brzuch stawał się coraz to bardziej wyraźny około 6 miesiąca ciąży ,Wika zaczęła się nim bardziej interesować w pozytywnym znaczeniu.
"Mucia co tam masz" dzidzie tam mieszka Twój braciszek , Wika zawsze pukała mi w pępek ,głaskała i całowała brzuch , nawet była o niego zazdrosna i nie pozwalała nikomu go dotykać bo to był Jej brzuch i Jej mama. Do tematu mieliśmy wrócić za kilka lat ,aby wytłumaczyć Wikulce co i jak w możliwe delikatny sposób.Jak to wżyciu plany swoje życie swoje......
Wika zdecydowała sama kiedy ta rozmowa będzie....



Wika bawi się laleczkami w swoim pokoju......

WIKUSIA : "Maamaaaaaaa jestem w cionzy" !!!!
ILONA: Szok że co? co Ty mówisz Wika w czym jesteś? w ciąży???
WIKUSIA:  " w bziuchu mam dzieciaka swojego,tam sobie rośnie a potem wyjdzie"
ILONA:  Wikusia a powiedz ładnie mamie wiesz z kąd się biorą dzieci??? w tym brzuchu"
WIKUSIA :wiem ,przecież wiem ...
ILONA: a powiesz mi kochana??
WIKUSIA:  bo dzieci to kropelka taka ,rosnie u Kasi babci w Mikusiowie i trzeba wodom lać tam czasem ,rozmawiać bo ona nie lubi być sama i musi słońce świecić ale nie mocno bo oci bolom.
ILONA : a co dalej sie dzieje z tą kropelką ?
WIKUSIA: no jak to cio lośnie i lośnie a potem w nocy jak wsiścy śpią psichodzi bociek albo tenczowa wróżka jak bociek placuje i wkłada tom KROPELKE do UCHA :)
ILONA: do ucha ,ale czemu do ucha Wikusiu mama nic z tego nie rozumie :P
WIKUSIA: (śmiech) mama no co Ty nie wieś , ta KROPELKA uchem idzie do pępka i tam mieszka i cały czas śpi a potem jak sie jom poprosi to wychodzi i jest DZIECKO.
ILONA : Wikula a Adaś też był kropelka i bocian go dał mamie?
WIKUSIA: Adasia to tata znalazł bo bociek i wróżka mieli urlop nad morzem :)

Nie mogłam opanować śmiechu wiedziałam że Wika to niezła cwaniara a zawsze jak coś opowiada to boki zrywam ale ta jej historia przebiła wszystkie. Stwierdziłam że już czas aby powiedzieć jej delikatnie oczywiście ale prawdę.

Wikusiu mama Ci coś powie ,wiesz z kąt naprawdę się biorą dzieci??? Mama Ci opowie
" Gdy pan poznaje panią i bardzo mocno się kochają tak jak Mama i Tata to biorą ślub w kościele, pamiętasz? tak jak byłaś na ślubie cioci i wujka i jak tak bardzo bardzo się kochają to chcą mieć dzidzie .
Przytulają sie i daja buzi tak jak mama i tata , potem w brzuszku mamy zamieszkuje dziecko i ono sobie tam rośnie 9 miesięcy a później w szpitalu się rodzi a mama i tata są najszczęśliwsi na świecie" .

Wika się śmiała cały czas mówiła serio?? Pewnie nie do końca cała opowieść mi wyszła bo zaskoczyła mnie ta moja córa z tą całą jej "wiedzą" dzieciową. Wiedziałam że kiedyś nadejdzie moment takiej rozmowy ale jak widać dzieci wiedzą więcej niż nam się zdaje:)
Mam nadzieje że nie popełniłam błędu tą rozmową i wytłumaczyłam to w miare jak najmniej zawile i wystarczająco jak dla prawie 3latki:)

nasze KROPELKOWE DZIECI :)



6 komentarzy:

  1. Hihi :) Niesamowita historia - Wika to ma pomysły :) Ciekawe co moje wymyślą jak przyjdzie na nie czas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no czasami to leże i sie śmieje a czasem boje tego co usłysze :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. że bocian to wiedziała bo Łukasz mówil jej ze Adka bocian przyniósł a wrózka bo taki ma teraz etap bardzo lubi wróżki i elfy ;p

      Usuń