dziecko przy stole

Pewnie większość z was zastanawia się co dać dziecku do jedzenia w okresie świąt, bigosik, śledzik ???
No nie nie ! Uważam że dzieci powinny mieć szansę spróbować wszystkiego ale z umiarem ,rozsądkiem i pod nadzorem rodzica.
Tajemnicą żadna nie jest że przy rozszerzaniu diety Wiki jak i Adasia nie trzymałam się żadnej książki czy "cioci dobra rada" swoje pomysły na żywienie dzieci konsultowałam z pediatrą , zawszy pytałam co ona na to czy już mogę???
(tak było z Wiką) oraz z panią dietetyk z Centrum Zdrowia Dziecka do ,której jeździliśmy przez niską masę ciała Wiki. Do głowy wtedy wbiłam sobie kilka jej słów "żadnych Kubusiów! zapychaja jedynie brzuszek dziecka, żadnych biszkoptów to taki sam zbędny słodycz jak inne, chcesz dać przekąskę? daj suszoną morele-żurawinę-migdały-sucharka-wafelek ryżowy , do picia WODA , i najważniejsze RYBY ,WARZYWA i dobrej jakości mięso". Tego się trzymam jak mantry Wika zanim skończyła ROK znała już wszystkie warzywa ,większość owoców ,mięsa i ryby ,które uwielbia!!!!!
Adaś karmiony był podobnie w 4 miesiącu jabłuszko potem marchew a reszta już poleciała sama i dziś mając 11 miesięcy trzęsie sie na widok łososia ,którego uwielbia i brokuł (Wika też za nimi szaleje).
Sukcesem karmienia jest nie wmuszanie w dziecka oraz danie mu wyboru bo Zosia może i lubi marchew ale Marysia już nie musi!!! Do karmienia starałam sie podejść z zdrowym rozsądkiem , wiadome że 6 miesięczny Adaś nie dostał pęta kaszanki i nie poraczkował z nią w kąt lub teraz gdy ma już prawie rok nie raczę go coca colą . Staram sie nie dać zwariować i próbują z naszego stołu praktycznie wszystko co my jemy. UNIKAM potraw wzdymających (bigosy,grochówki itp grzyby,cebula do smaku do zupki w minimalnej ilości , groch bo go nie lubią itp) nie jedza tez kebaba czy pizzy chyba że Tata pizze zrobi sam ( ciasto własnej roboty czerwony sos w naszym wypadku to przecier pomidorowy wykonany przez babcie T z odrobiną bazylii do smaku oraz ser żółty lub w wersji Wikowej szyneczka).
Święta to dla większości z Matek kłopot co dawać czego nie i jeśli nie jesteś pewna czy ten "barszcz" to z torebki czy produkcja własna i nie chcesz urazić osoby ,która go ugotowała zabierz ze sobą potrawę wykonaną przez siebie bo przecież dziecko nie musi barszczu lubić. Roczna Wika dostała na łyżce barszczyku ale nie bardzo jej smakował ;p woli botwinkę Babci Kasi, Adaś w tym roku zasmakuje barszczu i zobaczymy czy będzie mu smakował:)
PAN RYBA nie bójcie się ich!!! Strach ma wielkie oczy!!! Nie musicie podawac karpia ,którego wcześniej dłubać z lupa w ręku będziecie w poszukiwaniu ości !!! Jeśli chcecie zaserwować maluchowi pyszną rybę niech będzie to RYBA DOBREJ JAKOŚCI !! FILET z ryb typu łosoś czy dorsz (oba te gatunki jemy bardzo często a przepisów na nie w sieci cała masa!!) Jeśli ktoś dorsza i łososia nie lubi sprawdzi się też SOLA.
Pierogi TAK! ale odpowiednie dla dziecka maluszkowi nie podajemy ich z kapustą czy grzybami chyba że dasz spróbować ale SAMO CIASTO! Jeśli ma dostać farsz poproś mamę lub teściową o kilka pierogów z serem białym ,borkułami (Wika bardzo lubi) ruskie ale bez cebulki w farszu i minimalnie przyprawione , w zasadzie do PIEROGA możesz włożyć wszystko co dziecko może i lubi jeść!!!
Dziecku możesz dać spróbować sernika (roczniak) i innych dań pod warunkiem że sa one delikatnie przyprawione !
Zamienniki w świątecznym klimacie też sa super ładnie wyglądają i do tego sa smaczne:)
Polecamy kisiel z żurawin ma cudowny zapach i jeszcze lepszy smak!!!! ( byłam strasznym niejadkiem do tego nie chciałam za bardzo nowości ale zawsze w święta mama serwowała mi kisiel mniammmmm)
Ciasto drożdżowe ,tarty warzywne ,suflety z kaszy manny pomysłów jest wiele a przyjaciel google pęka w szwach od przepisów.
Nasze dzieci lubia wszstko co nowe co jemy my więc nie obawiam sie że nie znajdą na stole wigilijnym nic dla siebie , jednak awaryjnie w torbę zawsze wkładam ulubioną zupe Wiki i Adka czyli krupnik ,jakieś wafelki i owocki ,jogurt tak na wszelki wypadek jak mawiają przezorny zawsze ubezpieczony!


6 komentarzy:

  1. to umorusane dzieciątko to Twój bobasek ? słodziaaachaaaa <3

    ja mimo karmienia piersią ,też po 4 miesiącu podałam już Kubusiowi jabłuszko i marchewkę .zaraz potem bananka .nigdy nie trzymałam się książek i tak samo jak Ty - pytałam po prostu pediatry . ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieee zdjęcie znalezione w internecie;p wydaje mi sie że z głowa i umiarem można wszystko.... bo potem się widzi roczne dziecko ,które np miesa jeszcze nie jadło brokuł nie zna bo coś tam znam takie przypadki (gdzie od strony medycznej było wszystko ok) ....

      Usuń
  2. O widzę, że podobnie karmimy dzieci :)
    Co do bigosu moje młode lubi, bo on lubi wszystko co kwaśne, tylko jemu to ja grzyby wydłubuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bigosik moja starsza dostała;p wyjadała skwarki ;p nie uważam tego jako złooooooo ;p bo próbowanie to nie śmierć ;p u nas Wika tez woli kwaśne i lubi bardzo ogórkową :)

      Usuń