żywy "prezent"


Jak co roku na święta rodzice szykują dla dzieci prezenty... misie ,lalki ,klocki jedne drogie inne tańsze te kreatywne i hity z TV ale też ŻYWE ZWIERZĘTA!!!!!
Wiem że tym postem czy pewnymi słowami mogę kogoś obrazić ale kochani nigdy nie zaakceptuje zwierzęcia nieważne czy to psa ,chomika czy rybki pod Choinkę bo słodki 5latek CHCE !
Dla mnie jest to nie dopuszczalne i totalnie nieodpowiedzialne ze strony rodzica.
MAMO ALE JA CHCĘ PSA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

OK, dziecko ale.....
Powinniśmy z dzieckiem rozmawiać przedyskutować wszystkie za i przeciw tłumaczyć i jeszcze raz tłumaczyć co to znaczy zwierze w domu.
My samo jako rodzice musimy być świadomi naszej decyzji ponieważ większość obowiązków spoczywa na rodzicach. Pies nie jest zabawką ,która po świętach z paragonem oddasz do sklepu!
Zwierze ma uczucia i potrzeby ale przede wszystkim będzie z nami do końca swych dni .
Słodka kuleczka zamieni się w 30kg psa ,który potrzebuje ruchu ,jedzenia oraz opieki weterynarza.
Puszysty kotek urośnie i może drapać ,zniszczyć kanape.....
Malusi chomiczek może ugryźć bo będzie miał dosyć wożenia go w wózku dla lalek.
Zakup zwierzaka powinien być miliard razy przemyślany :czy damy rade,czy nas stać na utrzymanie go ...
ABSOLUTNIE NIE POWINNO KUPOWAĆ CZY DAWAĆ PSA Z JAKIEŚ OKAZJI czy to święta,dzień dziecka czy urodziny!!!!!
Powinniśmy całą rodziną przedyskutować rase ,wielkoć ,wiek czy płeć zwierzaka ,poczytać o charakterze i potrzebach zwierzaka. Warto rozważyć adopcję z schroniska lub fundacji, przeszperac ogłoszenia może ktoś chce oddac zwierzaka .Adoptując psa ,kota czy inne zwierze dajemy mu szanse na lepsze jutro.
Ja jako spora już panna zostałam poddana próbie , jestem jedynaczka ale Tata mój nie spełnia moich zachcianek od tak! przez miesiąc chodziłam do schronu do psów , potem dostałam na 2 tygodnie psa znajomych rodziców ,którzy jechali za granice i powiem wam nie było mi łatwo wstawać z psem i łazić po tym teście zrezygnowałam!!!! Psa kupilśmy 2 lata później gdy miałam 16 lat i byłam gotowa na tak ogromną odpowiedzialność za życie żywej i czującej istoty.
Jeśli dziecko błaga o psa .... KUP MU INTERAKTYWNEGO wyglądają jak żywe ,powiedz dziecku że  musi rano wstać ,dać jeść ,bawić sie i opiekować jak żywym .... jeśli dziecko przetrwa tą próbę i dalej będzie chciało zwierzaka a wy stwierdzicie że dacie rade przygarnąć to przejdziecie do drugiego etapu rozmowy o zwierzaku ,podział obowiązków itp.
Niech to będzie przemyślana decyzja ,decydujecie się na zwierze ,opiekować nim przez CAŁE JEGO DŁUGIE ŻYCIE.
Pamiętajcie by nie ulegać chwili czy urokowi puszystej kuleczki.

By ta słodka istota nie skończyła tak.....


8 komentarzy:

  1. Też miałam strzelić podobny wpis.

    Ja na swojego wymarzonego psa czekałam 4lata! Sama na niego uzbieralam pieniądze. Kupiłam go dzień przed Wigilia. 6lat temu. Jest z nami do dzis.
    Zgadzam sie z każdym słowem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja na naszego 7.... tzn 5lat potem sama odpucilam na dwa lata i potem był:)

      Usuń
  2. kiedyś, dawno, podczas szkolnej wycieczki i postoju na siku znaleźliśmy takiego psa, udało się go uratować... od znajomego usłyszałam jak skutecznie odwieźć dziecko od pomysłu "pieska!" - przez parę dni niech wstaje o 5:00 czy 6:00 i wychodzi na spacer ze smyczą, tak jak by musiało robić jak już dostanie pieska...Jak naprawdę chce psa, to zda test.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dobry pomysł , niestety po swietach takich zwierzakow bedzie masa;/

      Usuń
  3. Pierwszego psa miałam jak skończyłam 11 lat. Najpierw na próbę, na tydzień. Przez ten tydzień mało co spałam, bo maluch w nocy piszczał, chciał sie bawić, a w ciągu dnia wielokrotnie wychodziłam z nim na dwór, zeby szybko wyrobił sobie nawyk wołania na dwór, a nie sikania w domu. Dałam radę, chociaż nie było łatwo, bo mieszkałam na 4 piętrze :( , ale po próbie tata mnie z porannych spacerów wyręczał :) Mama robiła mu jedzonko, więc obowiązki mieliśmy podzielone.

    Wiadomo, że posiadanie psa, to obowiązek dla całej rodziny, a nie tylko dziecka, o czym często rodzice lub dziadki robiący takie prezenty zapominają, czy nie myślą, a cierpi na tym stworzenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. dokładnie trzeba wszystko przemyslec;p a pamietasz jak byłam jeszcze srajtuś jak ojca na strzelnicy o psa błagałam;ppppp chyba kazdy juz wiedział w całym miescie ze chce psa;p

    OdpowiedzUsuń