brakuje


Lubię rozmowy nocą ,gdy cisza panuje w domu a za oknem szaleje matka natura ... Rozmyślam w tedy w spokoju a moje emocje i uczucia wychodzą na wierzch ... wtedy pisze ,tu do was ....
Wczoraj wieczorem do późnych godzin toczyła się rozmowa z pewna bliską mi osoba ,która zna wszystkie moje wady i zalety a niezmiennie trwa przy mnie od wielu lat.
Temat rozmowy z goła prosty.... CZEGO CI BRAKUJE? do SZCZĘŚCIA.....

Niby łatwo powiedzieć bo większość z nas wie czego chce a prym wiodą pieniądze .... tak tak ja też chciałabym mieć jak zawsze się śmieje te "miliony" bo dom stał by piękny na ogromnej działce, bo moim najbliższym zaraz bym te domy pobudowała co by każdy miał swoje miejsce na ziemi , wreszcie bym podróżowała i nie było by dla mnie żadnych barier, bo rozpieściłabym okropnie dzieci z mojej rodziny czy znajomych, bo wreszcie pobudowałabym szpital w naszym mieście taki co to ludzie z całej ziemi chcieliby w nim sie leczyć a wszystkie badania i pobyt był by darmowy dla każdego , wybudowałabym sieć schronisk dla zwierząt w całej Polsce gdzie o zwierzęta by dbano i kochano a nie czekały by tylko na wyrok...
sprawiłabym by każde przedszkole ,żłobek w naszym mieście był darmowy a każde dziecko przebywało tam pod najlepsza opieką , założyłabym fundację ,która wzięłaby pod opieke wszystkie chore dzieci i sponsorowała ich leczenie od razu bez oczekiwania.... , spełniałabym marzenia dzieci zdrowych czy chorych oraz wszystkich ludzi biednych czy bogatych nie ważne.
Odrobina szczęścia i nadziei działa cuda i to chciałabym dać tym jest moja wartość pieniądza nie policzalna.
              No dobrze ,mówi moja rozmówczyni piszesz o ludziach  im byś dała a TY? Ty sobie ?? ten dom ok wybudujecie go już połowa sukcesu za wami ,a ciężką pracą wasza drogą do spełnienia marzenia będziesz w nim najszczęśliwsza myślisz że było by tak gdyby tak łatwo Ci to przyszło?
Chwila ciszy z mojej strony...... jest w tym racja pragnęłam dzieci.... i mimo bardzo młodego wieku nie było to proste zwłaszcza gdy jedno dziecko straciliśmy ... pamiętam jak wszelka nadzieja wtedy umarła jak bardzo było źle i jak nikt tego nie rozumiał... dziś gdy mam ich dwoje kocham do szaleństwa i celebruje każdy uśmiech,każda łze chce sama ocierać,każda nocą do snu sama tulić marzenie się spełniło.
Ten dom wymarzony i wyśniony nie jest tylko budynkiem , jest kawałkiem mojej ziemi w świecie ,moim miejscem i kotwicą ,będę do niego wracać całe życie .... już nawet nie o ten dom chodzi sam w sobie , tu pojawia się kolejne marzenie ..... Święta Bożego Narodzenia całą ogromną rodzina przy jednym stole, chciałabym mieć ku temu warunki.Tym właśnie jest dla mnie spełnienie tego marzenia mieć swoje miejsce ,gdzie ludzie będą chcieli z nami żyć ,wracać do nas a od progu czuć będzie radość biegających dzieci ,gdzie drzwi od tego domu zamykać się nie będą  takie miejsce dla wszystkich naszych bliskich.
              Kochana a Ty znowu o ludziach??? to Twoje marzenie miałaś mówić co TOBIE BRAKUJE....
Znowu cisza z mojej strony..... wiesz czego mi brakuje??? LUDZI tego jacy byli przed laty i ubolewam nad tym jacy są teraz.... Wiem że kiedyś czasy były inne byliśmy wiele młodsi to i problemem największym było to co na siebie włoże rano. Wszyscy gdzieś się pogubiliśmy ,przeszłość zostawiła po sobie ślad i zatarła przyszłość, ludzie wyjechali szukać szczęścia ,miłości czy pracy, przyszli nowi na ich miejsce jedni zostali a inni odeszli ,każdy jednak pozostawił w moim sercu ślad pozytywny ( z każdego człowieka można wyciągnąć dobro) i tego mi brakuje ,tego beztroskiego czasu z ludźmi ,tych szalonych imprez, spontanicznego telefonu wychodź jedziemy tu i tam, dawnych przyjaciół.
             Dziś dbam o "moich ludzi" o kontakty ,odnawiam je ,dbam o nie, wybaczam i przepraszam.
Inaczej też patrze na pewne osoby i może dzięki temu odzyskałam siostrę ,która gdzieś tam w życiu stała obok i za daleko po przez błędy naszych rodziców , dziś jesteśmy dorosłe i dziś mamy siebie do końca naszego życia, dziś to słowo rodzina (siostra) znaczy tyle co te miliony na koncie dziś ta RODZINA jest wszystkim dziś Ci PRZYJACIELE są wszystkim.
Czego mi BRAKUJE tak naprawdę? chyba już niczego zrozumiałam jak wiele mam a co mogę osiągnąć dzieki mojej pracy i wsparciu bliskich.

p.s Dziękuje Ci MAMO za rozmowy nocą,gdy cisza gra i jesteśmy tylko Ty i Ja.

10 komentarzy:

  1. Boże, normalnie łza w oku. Masz cudowną mamę. Moja zawsze mówi, doceniaj to co masz, masz 25 lat, męża, upragnioną córkę, zdrowie (choć szwankuje), pracę, pieska wymarzonego od dzieciństwa, mieszkanie (co z tego, że kredyt na xx lat), samochód i najważniejsze zawsze wspierającą rodzinę. Tego się trzymam... a marzenia spełnię, każde spełniam!Tylko muszę chcieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje Madziu wiesz my nie zawsze sielaneczka obie mamy mocne charakterki i jesteśmy zawziete nie raz focha na siebie walniemy ale potrafimy rozmawiac jak koleżanki z Tesciową rowniez mam podobną relacje
      heeh i nad nami juz za chwile zawisnie kredyt do końca życia ale co tam warto ,spelniać marzenia :*

      Usuń
  2. Mamy tak wiele... Ale czasem nie zdajemy sobie z tego sprawy. Ściskam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. racja.... wiele uświadamiamy sobię gdy stracimy przynajmniej w moim wypadku tak jest.
      buziaki dla was:*

      Usuń
  3. Lubię To! , Nie! Kocham to!

    Niestety, albo stety ludzka natura jest taka, że chce się więcej i więcej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. apetyt rośnie w miarę jedzenia ....

      buziaki :***

      Usuń
  4. Czasami ktoś obcy, może stać się dla nas lepszy niż członek rodziny:)

    Wiem, że wszystko Ci się spełni :*

    Kocham :)

    OdpowiedzUsuń