chwile

Czasami bywa tak że jesteśmy złe ,rozdrażnione wszystko z rąk leci..... kawa przesłodzona ,zupa przypalona no nic dzień spisany na straty za nim się dobrze zaczął .... Czasami bywa że ta złość ma ujście na przypadkowych osobach ... na dzieciach ... nie raz krzykniesz a nie powinnaś nie raz powiesz "nie teraz, nie mam czasu ,idź do siebie" takim tonem aż w pięty idzie.... i wtedy dzieje sie magia , podchodzą do Ciebie dwie małe stopki ,obejmują dwie małe rączki (w moim wypadku wszystko razy dwa :) i na koniec wlepiają się wielkie oczyska .... "Mamusiu zapomniałaś dziś o tym że CIE KOCHAM?" no pewnie że NIE!!!!!! -proszę nie bądź zła... "

W takich chwilach mam ochotę strzelić barana o ścianę może wybiłam bym swoja głupotę.... bo po co Ja się tak ciskam ??? bo jakaś jędza zajechała mi drogę na parkingu? bo ta cholerna zupa za słona ? w nosie z nia świat bez obiadu sie nie zawali zawsze od czasu do czasu można zamówić pizze (gdy czujesz że kiepski dzień idzie... olej gary nie denerwuj się dodatkowo).
W ciągu dnia za wiele mamy na głowie, wszystko musi być zrobione na już na teraz, pranie ,sprzątanie ,gotowanie i inne mega ważne sprawy..... a to co jest tak naprawdę ważne jest pomijane ....  zabawa z dzieckiem chwila na wypicie kawy....
Ja wiem że łatwo jest mówić bo dla mnie samej rarytasem jest wypicie ciepłej kawy bo zwyczajnie jestem w biegu i ciągle gdzieś gonie.... wiem też że moje zdrowie nie znosi tego dobrze, zwalniam więc.... nie widze syfu w domu ubieramy sie i wychodzimy... na spacer, do babci ,park ,koleżanki... nigdy nie było nas tyle poza domem co ostatnio ale wiecie ja to kocham nasz mały samochodzik rozbujany i rozśpiewany Wikowymi przebojami i nasza trójka gnająca po przygode dnia i nie ważne czy jest to wyprawa na drugi koniec miasto po najlepsze na świecie jagodzianki czy spotkanie z innymi dzieciakami....
Wika z Adkiem nauczyli mnie czerpać radość z małych rzeczy.... gdy Wika wypije całe mleko rano bijemy jej brawo i tańczymy z radości , gdy Adaś wstaje i IDZIE IDZIE SAM jest radość ,śmiech jest nasz sukces.
Mając ich dwoje widzę więcej niż gdy byłyśmy z Wiką same , z dumą obserwuje jak dzieciaki się bawią razem co rano (a bawią sie w DOM Wiką jest mamą a Adko jej miłością...) czasem maja zwady ,czasem Wika mówi zabierz go chce sama pomalować ,obejrzeć baje ,czasem go popchnie czasem złości ale widze to jestem w tym samym pokoju reaguje ,godze i tłumacze... Dzięki temu nie zdarza sie już gryzienie (bo Wika miala taka brzydka manie potrafiła nieźle ciapnąć czasem i Adka:( ) teraz tego nie ma Wika jest spokojniejsza nie wyładowuje sie na niczym i nikim ,Młody co prawda chce rządzić ale i na niego mamy swój sposób. Wyjście do galerii samej tez mi się zdarza robie to gdy dzieciaki mocno padnięte i grzecznie siedza w wózku , wszystko sie da trzeba znaleźć tylko swój sposób na siebie i życie z małymi ludźmi.
Każdy dzień jest piękny nieraz ciężki pewnie ale piękny bo z nimi i tylko to w moim życiu ma wartość.
Gdyby nie Wy i to miejsce pewnie uciekli byśmy do naszego świata... Dziś wiem marzenia się spełniają a my kroczymy piękna drogą realizacji , Matka patrzy z dumą i spokojem w przyszłość ... wiem że kiedyś mnie zabraknie ale ta dwójka da sobie rade bo będą mieli siebie nawzajem.
Każdego dnia uczymy się kochać siebie nawzajem ,każdego dnia na nowo z muchami w nosie czy uśmiechem na twarzy ,każdego dnia uczymy się żyć razem , oddychać ,każdego dnia uczymy się szanować siebie.
Każdego dnia jesteśmy szczęśliwi , Ja jestem z nimi u boku .





26 komentarzy:

  1. bo największe szczęście to rodzina! wiesz po co rano otwierasz oczy i działasz - choć czasem ciężko się podnieść po nie przespanej nocy to są oni:) trzeba znaleźć siebie w tym wszystkim i swój własny sposób :) cudne te Twoje dzieciaki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do tej pory błądziłam serio.... a teraz już wiem gdzie moje miejsce co i jak powinnam robić ,jak żyć co pomaga a co szkodzi.
      całuje :*

      Usuń
    2. najważniejsze, że już odnalazłaś swoją drogę :):*

      Usuń
    3. lepiej późno niż wcale :)) :*

      Usuń
  2. Fajne bączki :) Dobry wpis - podoba mi się i pasuje do mnie też :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To prawda - nie ma się ciskać o byle co, najważniejsze to być szczęśliwym :) i docenić to co się ma :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wzruszyłam się :) Pięknie to opisałaś! Nie oszukujesz, że życie z dwojgiem maluchów jest słodko pierdzące. Ciężko jest być mamą, kobietą, panią domu i we wszystkim być idealną. Ty radzisz sobie świetnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o nie jest RÓŻOWE nie zawsze jest radocha czasem chodze zła jak osa ale staram sie jak moge by dzieci tego nie odczuły ,czasem problemy dorosłości nas przerastają, nie wszystko to co się u nas dzieje jest kopiowane w bloga przekazuje tylko to co chcę z tąd czasem mogą ludzie myślec że rzygamy tęczą a tak nie jest..... zwyczajnie wole pisać o pozytywach niż negatywach na szczęście tych drugich jest jak na lekarstwo
      BARDZO DZIĘKUJE ZA MIŁE SŁOWA :*

      Usuń
  5. Ojjj ja czasem też mam takie dni:( zwłaszcza, że jesteśmy z Martynką same....czasem mam ochotę wyjść i nie wrócić :( ale kiedy wracam z pracy, a Ona krzyczy : " Mamusia wróciła " to wiem, że mam dla kogo żyć !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie dla tych słów MAMUSIU zrobiłabym wszystko ! trzymajcie się dziewczynki dla mnie obie jesteście wielkie i podziwiam was baaardzoooo mocno całuje :*

      Usuń
  6. I to jest najważniejsze :)

    później nie pamiętamy tego, co trudne, pamiętamy to, co piękne - i oby było tego zawsze jak najwięcej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będę się starała by bylo tylko pięknie :)) :*

      Usuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to tak jak mi:))) oj Asiu widzę że łączy nas więcej niż mi sie wydawało :)

      Usuń
  8. Piękne oczy! <3

    my jesteśmy teraz same, tata Poli, a mój przyszły mąż ponad 1.000 tys. km :/
    ciężko, tesknota wkrada się z każdą sekundą, minutą.
    Uśmiechu, uśmiechu życzymy! :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj cięzko ja mam to szczęście ze nasz wychodzi o 7 rano i wraca po 19 ale wraca
      damy sobie rade my babki jesteśmy silne
      buziaki dla was :*

      Usuń
  9. No i pięknie napisane!
    Nie ma co się stresować. Stres zabija :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Prawda !!! Twoje dzieci mają przepiękne oczy !!!

    OdpowiedzUsuń