oko za oko

Wpis jak zawsze popełniam przy chwili wzburzenia a że tysiąc myśli dziś w mej głowie to spisałam go tradycyjnie na papierze.... i tak siedzę i czytam to co napisałam i będą z tego dwa posty:))
W krainie zwierząt działa jedno prawo... wygrywa silniejszy a zwierzęta zabijają po to by przeżyć....
Ludzie to niby takie lepsze zwierzęta ,które myśla..... a zabijanie traktują jak zabawe ....
Wpadł w moje ręce pewien film... każdego roku JEDNEGO dnia można było zabić kogo się chce i za co się chce.... Piękna sprawa , bo ktoś ci podnosi ciśnienie cały rok to ty mu wtedy jak go "upolujesz" bach kulkę i po kłopocie?


Myślę sobie co by było gdyby to działo sie na prawdę czy ja bym żyła? a może chowała się w piwnicy swego domu byle by przetrwać noc...
Życie tak jest ułożone że nie zawsze lubimy wszystkich nie we wszystkim sie zgadzamy ,kłócimy....
Od pewnego czasu kompletnie inaczej patrzę na tzw "kłótnie i afery" kiedyś bylo tak.... ale mnie wku*** i gdyby byl/była obok strzeliła bym w łeb... Dziś jest inaczej zastanawiam się czemu ktoś ma do mnie żal i czy to faktycznie możliwe że zrobiłam coś złego.... wiecie to nie ejst tak że tylko ktoś sie nas czepia często sami nie widzimy tego co robimy....
Przez cały zeszły rok kłóciłam sie i godziłam marnowałam swoja energię i innych zapewne na niepotrzebne sprzeczki ,żyłam i rozdrapywałam przeszłość jak widac raz zadane rany bolą bardziej niż mi się wydawało.
Rozpamiętując przeszłość nigdy nie ruszymy do przodu zawsze coś lub ktoś będzie ciągnąć nas w dół.... nie mówię tu już o marnowaniu dnia na nerwy ale i zdrowie Ja bardzo wszystko biore do siebie dobre i złe słowa trawię długo. Kiedyś myślałam o sobie w tej kwestii mówiłam co myślę  nie patrząc na uczucia innych (bo i po co skoro ktoś nie patrzy na moje) nic dobrego z tego nie było jedne negatywne emocje rodziły następne i wierzcie mi nie było łatwo zatrzymać to toczące się koło.... jestem zawzięta i to nie tajemnica...
Jak już czytaliście postanowiłam przewartościować swoje i nasze życie ,moje nerwy moje afery moje problemy to nasze zmartwienia ... zła mama to złe dzieci.....
2014 otworzył nowe drzwi odpukać bez stresu ,bez złości... nie pozwolę by nigdy do nas nie wrociło to co było .....
Owszem jestem wystawiana na próbę moich postanowień ale ważę słowa , nie jątrzę negatywnych nastawień ,myśle czy moje słowa mogą sprawić komuś krzywde ..... a słowa maja ogromną moc czasem większa niż czyny.... potrafią krążyć w krwi jak trucizna i spalać nas od środka.
Gdy kogoś się nie lubi czasem sie mu źle życzy to nic nowego ale czy chcielibyśmy by nam działo sie to co życzymy innym?? Czy był byś w stanie zrujnować komuś życie z uśmiechem na twarzy???? zabić i z tym żyć?? czy potrzeba jest tak drastycznych kroków w dzisiejszych czasach by sie oczyścić??
NIE WIEM jedno jest pewne trzymam się moich postanowień ,unikam ludzi ,którzy robili/robią mi krzywdę, nie wpuszczam do moich myśli i życia tych ,którym nie ufam wybrałam osoby z którymi żyjemy a nie wszystkich trzeba kochać.
Było by wszystkim spokojnie i dobrze gdyby każdy rozliczał z życia tylko siebie nie innych. Ludziom ,którzy zrobili mi coś złego uśmiecham się w twarz ,odpowiadam dzień dobry traktuje z szacunkiem i trzymam na dystans co moge im doradzić ?
NIE MARNUJCIE ŻYCIA na zazdrość ,zawiść i podłość kiedyś obudzicie sie całkiem sami i będzie już zwyczajnie za późno na naprawianie czegokolwiek .....
Ja sama chce żyć pełnią życia ..... i zejść z tego świata z poczuciem że nie zawiodłam i nie skrzywdziłam nikogo. Nie chcę by ktoś płakał z mojej winy bo ja sama tez nie chcę płakać przez nikogo.

SZCZĘŚCIE SIĘ MNOŻY GDY SIĘ JE DZIELI.


8 komentarzy:

  1. I słusznie :)

    U Woltera w Kandydzie był taki mądry fragment o uprawianiu własnego ogródka - i choć generalnie moja romantyczna dusza wierzga przy kontakcie z filozofią oświecenia, to cytat jest wart przemyślenia. Nie warto tracić czasu na sprawy, których się nie przewalczy, ani na ludzi, którzy nie są tego warci. Życie jest za krótkie po prostu.
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana ja wiem rozmawiałyśmy o tym ze sto razy, i kolejne sto mi tłumaczyłaś Ilona daj sobie spokój ,tłumaczyłaś Ty i cała masa innych ludzi.....
      Musiałam dorosnąć by zrozumieć pewnych ludzi i sytuację dziś widzę to co mi tłumaczyłaś TY i inni dziś wiem co powinnam robić jak robić i z kim dzielić życie.
      Jestem mądrzejsza i nie dam się prowokować.
      Najważniejsze jest to że odzyskałam spokój ducha.

      Usuń
  2. hmmmm temat na grubszą rozkminę ,więc pozwól ,że wrócę tu późnym wieczorem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana Ty się ludźmi nie przejmuj bo jak sama wiesz ludzie gadali, gadają i będą gadać. Jeśli brak im zajęcia i maja nudne życie to niech gadają- olej to. Masz cudownego męża, dzieci, rodzinę i przyjaciół na których możesz liczyć i to się liczy.
    Buziaczki laseczko :*
    Madzia K

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znasz mnie dobrze wiesz że Ja do wszystkiego podchodzę bardzo emocjonalnie i zawsze myślę a co ludzie.... wiem że to jest bardzo złe i sama sie niszczę ale walczę sama z sobą i jestem na dobrej drodze i tym razem silniejsza o ludzi ,którzy stoja za mna murem :*

      Usuń
  4. Każdy spotkał lub jeszcze spotka ludzi 'złych'. Nie na wskroś złych, bo nie ma takich. Tak jak nie ma zupełnie dobrych. Są tylko ludzie, którzy mają gorsze i lepsze dni.. a że niektórym zdarzają się złe dni częściej, to i częściej psują krew innym ;)
    Nie brać do głowy - zasada pierwsza i święta. Zasada druga - wszystko wraca i to dobre i złe. Fajny post :) idę myśleć nad nim dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. myśle podobnie szkoda że sa tacy co czerpia radoche z sprawiania przykrości innym i tylko tym sie karmia ale co tam poradzimy sobie z nimi

      Usuń