szczerze

Szczerość jest bardzo pożądaną cechą w śród ludzi... jedni szukają jej drudzy za nią nienawidzą...
Przynieść może ukojenie,spokój ale i nieprzychylność ludzką.... bo my ludzie z jednej strony chcemy słyszeć prawdę i tylko prawdę a z drugiej strasznie się jej boimy ... może ktoś nam powie że nas nie lubi ,że jesteś brzydka ,głupia i co Ty tam wiesz.... boimy się być zranieni czasem świadomie wolimy kłamstwo...
W życiu bardzo ciężko jest zachować szczerość i kogoś nie krzywdzić .... ot proste jeśli my kogoś bardzo nie lubimy a ta osoba nas bardzo bardzo .... więc przyzwalamy na towarzystwo ,rozmawiamy,uśmiechniemy się .... tylko po to by nie zrobić komuś przykrości "szczerym nie lubię cię".

Ja sama z tym mam problem każdego dnia wyznając zasadę "w każdej osobie jest coś dobrego i nawet jeśli ktoś cię rani a ty go nie lubisz zawsze możesz wyciągnąć z tej osoby pozytywną cechę".
Jest to dość ciężkie do zrozumienia dla osób z ,którymi mam bliskie relację ,które mnie znają i wiedzą kogo darzę większa sympatią a kogo mniejszą.... a mimo to do każdego się uśmiecham ,do każdego jestem w stanie powiedzieć coś miłego czy pozytywnego... bo zwyczajnie wiem że w życiu ludzie mają tyle swoich problemów to po co Ja mam dokładać kolejny. Chciałabym by inni też mnie traktowali tak , chodź wiem że nie wszystko jest łatwe... zwyczajnie chyba nie chciałabym usłyszeć nigdy od nikogo że się do mnie uśmiechał bo tak wypada ,a myśli co innego uniknąć fałszywości. Ostatnio no dobra od roku dbam bardzo o to z kim moja rodzina dzieli życie ,kogo wpuszczamy do naszego świata a kogo nie. Codzienność z ludźmi ,którym się ufa i szanuje jest prostsza na więcej sobie pozwolimy i nawet "kochana fatalnie Ci w tej sukience" smakuję dobrze z ust człowieka ,którego zdanie jest ważne i je szanujesz wtedy krytyka nie boli i staje się cenna i dobrą radą. Wiemy że druga osoba chce dla nas dobrze i o nas dba. Cieszę się że teraz w moim życiu są tylko tacy ludzie.
Mam chwilę zwątpienia jak każdy ... czasem zawodzimy się na ludziach czasem ktoś tak nas krzywdzi że ciężko jest potem się podnieść czy ufać a w głowie cały czas biega setka pytań ... - dla czego? co ja takiego zrobiłem? tak się starałem? i wszystko na nic.....
Przychodzą nie raz takie dni że Ja sama mam ochotę wykrzyczeć pewnym ludziom jak ich nienawidzę ,jak bardzo mnie ranią i jak ja tego nie rozumiem i mam już dosyć , niech dadzą mi spokój i się odczepią ....
Po takich dniach przychodzi spokój wiem... że nie raz krzywdzimy się nie świadomie lub wyżywamy na innych za kiepski dzień a potem nam głupio przeprosić.....
Czas biegnie dalej a błahe słowa zamieniają się w rany nie do zagojenia ..... tym czasem to zwykłe i pomijane w życiu słowo PRZEPRASZAM może działać cuda gdy uwierzymy w jego moc.
Żyję sobie z boku w zbudowanym prze zemnie świecie z moją rodziną i bliskimi  trzymając się z dala od tych co mnie nie rozumieją nie znają i nie chcą poznać... a oceniają swoją miarą.... żyję w spokoju buduję swoje szczęście z nadzieją że kiedyś wszelkie troski i krzywdy odejdą w zapomnienie i będzie już tylko dobrze.

14 komentarzy:

  1. Szczerość to też problem bynajmniej dla mnie gdyż nie potrafię kłamać , zawsze mówię co mysle i nie zawsze wychodzi mi to na dobre, trzeba umieć być dyplomata nawet w szczeroscib

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz Ty rację Madziu w życiu trzeba być dyplomatą ważyć słowa wiedzieć kiedy zabrać głos a kiedy odpuścić i milczeć

      Usuń
  2. To prawda, często zdobywamy się na szczerość gdy sytuacja nas do tego zmusi czy przyciśnie. Chociaż ja to czasem jak kogoś nie toleruję wolę zamilknąć niż krytykować okropną kieckę np. :) chyba że zapyta to dyplomatycznie odpowiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też ostatnio milcze i nie widzę i tak jest dobrze
      co do sukienki wiesz ja kiedyś zakompleksiona w sumie nadal... nosiłam za kolano kiece.... a ktoś mi powiedział że sa brzydkie że nie tak.... ale w wierze dobrej bo zwyczajnie tej osobie zależało bym poczuła się kobieco i wartościowo pięknie.... i tak się stało inaczej teraz patrze na pewne sprawy i swoje wady a to wszystko dzięki sukience!

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rozumiem Cie Asiu doskonale tylko widzisz nie z każdym albo nie każdy człowiek zrozumie szczerość .... ja kiedyś też jej nie rozumiałam do puki nie spotkałam ludzi SZCZERYCH .... i jak kiedyś za MASZ BRZYDKĄ SUKIENKE obraziłabym się tak dziś z ust pewnych osób brzmi to "KOCHANA W INNEJ BĘDZIE LEPIEJ " człowiek uczy sie i dorasta każdego dnia...

      Usuń
  4. kurcze z tą szczerością to jest pewien problem... też uważam, że trzeba być szczerym ale czy tak zupełnie do bólu? nie wiem chyba czasem lepiej coś przemilczeć albo postarać się jakoś to delikatnie ubrać w słowa niż zrobić komuś mega przykrość... bo takie gadanie co ślina na język przyniesie nie zawsze jest dobre. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak ta wszystko z umiarem ,trzeba słowa ważyć by nie zranić albo jak mówisz czasem pomilczeć jest lepiej bo nie raz słowa i tak nic nie zmienia

      Usuń
  5. ja wolę się czasami nie odzywać niż zmyślać lub powiedzieć coś nie miłego komuś A szczera jestem również. Wiele osób mi już to powiedziało. Zresztą wiesz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiem :) ale taka szczerość czasem jest potrzebna czasem otwiera komuś oczy a czasem lepiej się nie odzywać ... to prawda

      Usuń
  6. Ja rowniez wolę sie nie odezwac niz sprawic komus przykrosc niepotrzbynym komentarzem.
    Najlepiej robic swoje i obdarzac innych pozytywna energią,a nie smutkiem :)

    OdpowiedzUsuń
  7. niestety są takie czasy kiedy szczerość jest uznawana za chamstwo ...
    Swietnie napisane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie ludzie wolą karmić się kłamstwem.

      Usuń