mam te moc

Wiecie gdy człowiek jest szczęśliwy ale tak wewnętrznie gdy dusza osiąga spokój ma się wrażenie że wielki ciężar został zdjęty...
Ostatnio nie byłam wstanie wybuchać niekontrolowanym śmiechem, nie byłam w stanie rozsiewać radości jak to bywało wcześniej... brakowało we mnie spontanu i tego świra z jakiego słynę w śród znajomych ... cóż nie każdy może mieć nie równo pod sufitem i jeszcze ładnie z tym wyglądać ;p
Chociaż obiecywałam sobie że nie będę spoglądać wstecz... to nie czułam tego spokoju.... cały czas coś jeszcze było nie tak...

Wreszcie z wielka ulga i wielkim uffff mogę powiedzieć jest dobrze!!!!!
Wróciłam , radość panuję w sercu aż chce mi się krzyczeć by świat dowiedział się jak bardzo bardzo sie ciesze....
Znów pisze do was niepoprawna optymistka , znów jestem wstanie wyjść na dwór... w makijażu made by Wiki ;p czyli czerwone usta na połowę twarzy... to Ja dziś zdjęłam buty na piaskownicy i wariowałam z Wiką gdzie inne Matki pukały się w czoło.... to my dziś robiłyśmy aniołki na piasku....to ja dziś niosłam ją na barana.... i słyszałam za plecami oj pewnie ta dziewczynka nie ma taty bo mama ją nosi... hahah a ja śmiałam się dziś aż bolał mnie brzuch ...
Moje dzieci gdy ja tryskam taka energią sa szczęśliwe ... Wika nie mówi... pieje i piszczy z zachwytu aż oczy ma roześmiane.
Cieszy mnie wszystko od bąka Adasia i jego OPŚ ;pp po narysowane przez Wike drzewo...
Moje życie zbyt długo było szare i nijakie .
Za długo żyłam starymi ranami ,za długo chciałam cierpieć przez nie...
Dziś ja WIDZE a nie tylko patrzę.... nie marnuję dnia ,nie zastanawiam się co ludzie powiedzą....
Nabieram oddechu i JESTEM SZCZĘŚLIWA a wraz zemną Oni ....
Dziś Wika powiedziała.... "Mamusiu nie wiem co robiłaś że tak dziś się śmiejesz ale niech już tak będzie zawsze" ....
Chwilo trwaj ....
Kochajmy ludzi bo szybko odchodzą, doceńmy tych ,których mamy ,wybaczmy tym ,którzy nas zranili , przeprośmy tych ,którym my sami zrobiliśmy krzywdę ....
ZACZNIJMY ŻYĆ tak prawdziwie dość marnego egzystowania w świecie....







Post ku pamięci Pauliny koleżanki z lat dzieciństwa ,która odeszła od nas wczoraj w nocy zostawiając po sobie przepięknego Synka. Na zawsze pozostaniesz w mojej pamięci <3 



8 komentarzy:

  1. bo trzeba brać życie pełnymi garściami bo nigdy nic nie wiadomo:) jak my jesteśmy szczęśliwe to nasze dzieci także a to ważne oj bardzo ważne! :) buziaki Kochana <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak Aguś nic dwa razy się nie wydarzy ... po co marnować czas i swoje zdrowie na smutki i złości ... na trybie "SZCZĘŚLIWA" wreszcie oddycham pełną parą :) buziaki :****

      Usuń
  2. Wspaniale, że wrócił twój optymizm, ale nawet nie wiem jak rozumiałam twój poprzedni stan. Sama jeszcze nie dawno byłam podłamana, wszystko potoczyło sie nie po naszej myśli, wszystko sie opóźniło i wprowadziło niepokój...Na szczęście u nas również powoli wychodzi słońce zza chmur! Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulinko ja tak ostatnio mam ... w zasadzie nie wiem czemu .. drobne potknięcia potrafią strasznie podkopać moją samoocenę ,wiare w siebie czy ludzi... a wygrzebać się z dołka ostatnio coraz trudniej... dla tego zamierzam kurczowo trzymać sie dobrej passy i nastroju czego i Tobie życzę :*

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. <3 ij szkoda że mam Cię tak daleko :(( :**

      Usuń