matka panikara

Wstyd się przyznać ale mam świra... a może część z was już to wie?? ahah a tak na poważnie... dziś dowiedziałam sie że Wikusia dostała sie do przedszkola ... tylko nie tego co chciałam... tylko troszkę inne ... ( co prawda na razie jest przeniesione w inne miejsce ponieważ w starej siedzibie trwa remont)
Pierwsze co szukałam opinii na jego temat po znajomych...
No i to co przeczytałam to serio jak koszmar.... zaraz panika że jakaś wredna stara baba zupe wmuszać w Wikę będzie ... zrazi sie i wcale chodzić nie będzie.... szok ciary przeszły rozwyłam sie bo kurde bulić za prywatne to tak średnio w obecnej sytuacji .... a znowu puścić ja do złych ludzi...

Na szczęście przyszła mi z radą ciocia Ewa :** ostudziła moja głupotę skutecznie! dziękuje :** za chwilę ciocia Magda ,Ania, Asia uświadomiły mi że przeginam konkret i panikuję ....
Sprawdzimy jak tam jest ,Wika to twarda sztuka co to powie jak będzie coś nie tak ...
Może mnie zadziwi i będzie zachwycona?? Dzieci są różne jedne coś lubią inne nie więc dogodzić ciężko a i upilnować gromadke też... nie mamy wyjścia i rzucamy się na głęboką wodę nie ma odwrotu karta zaniesiona miejsce zaklepane odliczamy czas ....
Dziś uświadomiłam sobie przez te głupie myśli jak cholernie kocham moje dzieci skoro wystarczyło czyjeś słowo że stanie się jej krzywda a ja roztoczyłam przed nia tarcze ochronną ... a w głowie same czarne myśli...
Moja córka, mój syn są:
moimi oczami - z ich perspektywy patrze na świat
moim sercem - czuję to co oni ,bije tylko dla nich
moimi płucami - oddycham tylko dla nich
moimi nogami - codziennie przemierzam świat z nimi i dla nich
moimi rękoma - odganiam wszelkie zło
Żyję po to bo żyją o ni bez nich nie ma mnie...
Tak jestem walnięta na głowe , chora psychicznie ,dziwna ,inna ...
Kocham szaleńczo i jestem szczęśliwa.















16 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. PRZEMYŚLAŁAM :) tak tak użyłam mózgu ;p i już jest dobrze :*

      Usuń
  2. Ważne, że już nie panikujesz. Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj skąd ja to znam...też strasznie panikuje, a wyobraź sobie jak musiałam posłać Zuze do przedszkola w obcym kraju, z obcym jezykiem i mnóstwem narodowości. Zuza początkowo była zachwycona płakała jak musiała wracać do domu, później miała chwile , że nie bardzo jej pasowało, bo jak była nie grzeczna to pani ja okrzyczała ( zapewne słusznie) a , że język obcy to Zuza nie za bardzo łapała o co chodzi. Jednak tłumaczyłam jej , że jak jest nie grzeczna to pani musi zwrócić uwagę...Zrozumiała, język juz nie jest dla niej barierą wiele sie juz nauczyła aż jestem w szoku :) Także nie martw sie i tak jak mówisz Wika na pewno zasygnalizuje jeśli coś będzie nie tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oja!!! jesteś dzielna!!! ja bym chyba padła na zawał w Twojej sytuacji .
      Zuzia to mądra dziewczynka:)
      Wika na pewno aniołem nie będzie ;p oj biednie pani ;ppp

      Usuń
  4. a do jakiego się przedszkola dostaliście?my mamy powiem dość duże doświadczenie po przedszkolach w naszym mieście bo Alek chodził również we wakacje ( co dwa tygodnie inne)..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. do 10-tki :) Obecnie w remoncie i jest w gim 5 ale od wrzesnia wraca w stare miejsce

      Usuń
  5. Brawo;-) trzeba próbować;-) każdy narzeka wystarczy ,że pani powie coś nie po naszej myśli to Mama na cały świat rozniesie jak źle i co tam dziecku się nie dzieje:-( ilonka jest dobrze,grunt to że się dostała tyle dzieci nie mają gdzie pójść:-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no własnie ... ja przypanikowalam ale juz ok zapisana papiery oddane i czekamy na 1 dzien :)

      Usuń
  6. Najlepiej nie słuchać rad tylko samemu sprawdzić warunki. O ile się da. Będzie dobrze. Przestań się martwić na zapas! :-*

    OdpowiedzUsuń
  7. tylko solidna współpraca między rodzicem a nauczycielem może odbić się pozytywnie na dziecku. nie ma lepszego przedszkola czy gorszego tak samo jak szkół. dziecko wszystkiego same się nie nauczy , trzeba poświęcić my dużo uwagi i cierpliwości. można posłać dziecko do najlepszego przedszkola w Polsce a i tak może nie wynieść z niego nic wartościowego. dlatego uważam że nie powinno osądzać się książki po okładce oraz opinii innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie dla tego Wika tam pójdzie i przekonamy sie sami :)

      Usuń