smak dzieciństwa

Pamiętacie smak dzieciństwa??? Zapach colacao unoszący się po domu , gumę donald ,która smakowała tak jak żadna inna.... drewniane klocki , matrioszki , lalkę kupiona na targu .... wreszcie bajki za moich czasów hitem była pszczółka Maja czy Gumisie .... na spacerach mijały nas derbowe wózki i mamy z czuprynami wielkości afro ... czasy gdy do garniaka Tata zakładał białe skarpety... a disco polo leciało z każdego radia...
Piękne dzieciństwo ... pieniędzy często nie starczało do końca miesiąca a słodkim rarytasem był chleb z cukrem.
Całe weekendy spędzane na wsi u dziadków , najlepsze zabawy w chowanego w dziadkowej stodole , skoki na siano , podchody w lesie i wiele wiele innych szaleństw.
Całe dnie spędzałam z rodzeństwem czy wujostwem , człowiek budził się z ludźmi ,jadł obiady z nimi i razem zasypiał.
To były najcudowniejsze lata dzieciństwa.
Myśleliście kiedyś jak swoje dzieciństwo za 20,40,60 lat będą wspominały nasze dzieci???
Będzie to relacja w 5d z wyliczaniem wypasionych zabawek?? zagranicznych podróży?
Często jest tak że nie doceniamy tego co już mamy , miasto i nasze okolice też są piękne i za miast smucenia się że nie stać nas na wyjazd do Chorwacji czy Egiptu warto pokazać dzieciakom miejsca z swojego dzieciństwa... Ja na nowo zakochałam się w Wsi 50km od mojego miasta.... i chętnie w gorsze dni bym tam uciekła...

Nie zawsze też te wypasiste zabawki z reklam zadowolą nasze dzieciaki... ile razy kupiłaś/łeś coś super drogiego ,coś na tzw wypasie o co dziecko długo wierciło dziurę w brzuchu i gdy już to dostało trzasnęło w kąt po 10 minutach zabawy?? mi się zdarzyło i nie muszę mówić jak zła byłam :)))
Nasze dzieciaki cieszą się ostatnio małymi rzeczami... Adaś ukochał plastikowy telefon do złudzenia przypomina ten ,który dostałam kiedyś ja na "Odpuście" u babci . Woła do słuchawki alo alo ciąga go za sobą wszędzie... najtańszy chyba zakup i najlepszy zarazem. Wika zaś uwielbia błyszczyki,gumki i inne dziewczyńskie gadżety a najlepsze co ja mogę jej dać too pozwolić się wymalować jak papuga :)))
Wiadomo czasem gdy coś sobie wybiorą ,droższego bawią się tym i cieszą ale każdego dnia dają mi do zrozumienia że to wszystko jest im zupełnie nie potrzebne! Są szczęśliwi gdy jesteśmy razem we Czworo a to gdzie jesteśmy w co ubrani nie ma kompletnie znaczenia....
Szczęście jest prostsze niż nam się wydaje i nie wymaga niebotycznych pieniędzy....warto czasem o tym pomyśleć...
Moje szczęście to szczerbaty uśmiech Adasia , Wikowe tańce wygibańce , powiedzonka typu "kocham Cię Ojcze jedyny" ... na sama myśl mam uśmiech na twarzy...
Więc czego potrzebuję by być zawsze szczęśliwą? TYLKO MOJEJ RODZINY.




Wika w gumeczkach od MILUDKI , które testowaliśmy :mocne i trwałe a do tego śliczne polecamy







7 komentarzy:

  1. Wspaniały tekst ! Bardzo mądry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja lubiłam chodzić z mamą na odpust, czasami nie szliśmy do kościoła tylko na odpust ;)

    Ale to prawda, rodzina daje nam największe szczęście.

    OdpowiedzUsuń
  3. guma donald :), chleb z cukrem :), rowerowe wakacje u dziadków :),parowańce i jagodzianki babci :),spanie na sianie :) disco polo...- do dziś mi się śnią z nim koszmary, zwłaszcza jak Tata Z(MOjej Córki tata) puszcza 'nowy przebój'... tekst poruszający wspomnienia, podoba mi się!
    A w ogóle to witam się, a właściwie to ujawniam :)
    Dałaś mi do myslenia, kupuję rower z fotelikiem i ruszamy z Zuzką w teren ;)
    dzięki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaa, miało być że Twój tekst z posta poruszający, nie że disco polo, żeby sobie Ktoś nie pomyślał...
      to jak już piszę to napiszę jeszcze, że ""kocham Cię Ojcze jedyny"" na Mej twarzy też powoduje uśmiech :)

      Pozdrawiam Serdecznie :)

      Usuń
    2. pozdrawiam i ja ale świetne komenty uśmialam sie ihihhihi

      Usuń