Zmiana

Jeszcze jakieś 8 miesięcy temu modliłam się by Wika nie ugryzła Adasia... takie miała napady gdy tylko jej coś nie pasowało gryzła.... mówili mi że to taki wiek,etap i przejdzie.... przeszło.
Uspokoiłam sie bo z Czorta i gryzonia stała sie grzeczną dziewczynką ,taką co to dzieci nie bije i nie gryzie a zwłaszcza nie testuje swojej siły na Młodszym bracie. Zdecydowanie jest mi lżej Wika to duża dziewczynka,mądra wie kiedy jest dość wygłupów i doskonale wie co może boleć a co nie.
Nauczona jest zawsze mówic mamie czy tacie lub gdy nas nie ma dziadkom lub ciociom że ktoą ją uderzył , Sama nie oddaje. Myśle że to jest dobre wyjście nie chcę by o swoje racje biła sie z dziećmi czy im oddawała. Wiadomo czasem jej sie zdarzy gdy jakieś dziecko natarczywie ja prześladuje uszczypnąć i odepchnąć aletylko wtedy gdy jest zmuszona do ostateczności.
Gdy Wika miała fazę na GRYZONIA Adaś był biedny ,spokojny i zaraz płakał dostawało mu się za nic....
Role się odwróciły Wika wyspokojniałą pod tym względem ,opuszcza rączki wzdłuż ciała,płacze i kompletnie się nie broni nawet w tedy gdy Adaś kładzie się na nia chce ciapnąć ta leży w bezruchu...
Adulek zamienił się w Buntownika i nerwusa pełną parą ,często zdarza mu się uderzyć Wikę czy ugryźć ja wiem że to przejdzie..... ale kompletnie nie wiem jak mu tłumaczyć że nie wolno ! opadaja mi ręce bo mam wrażenie że mówie do ściany. Nie chcę dopuścić do siebie myśli że uderzy dziecko naszych znajomych ... spaliłabym sie ze wstydu....
Jak wyperswadować 17 miesięcznemu indywidualiście że to co robi jest złe ???
Jak Wice prawie 3,5 letniej wytłumaczyć że jak ja ktoś bije to sie nie stoi jak słup soli tylko zwiewa do mamy ...
Obym to przetrwała .... bo głowa pęka od krzykow,pisków i płaczu... czy moje dzieci testuja siebie?? czy mnie???









2 komentarze:

  1. Kochana chciałabym pocieszy, ale niestety to dopiero początek burzy...mam dwie córeczki. Starsza lat 5 i młodsza niespełna 3! kochają się mocno, ale równie mocno walczą ze sobą gdy coś jest im nie po drodze. Na ciszę i spokój przyjdzie nam poczeka jeszcze pewnie kilka lat...
    Poejrzewam, że Adaś będzie coram mocniej manifestował swoją niezależnośc, w końcu chłopak rośnie...
    Pozostaje nam chyba tylko, życzyc sobie cierpliwości i przeczekac! serdecznie Cie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje Iza za ciepłe słowa jak ja te kilka lat przetrwam ;p

      Usuń