Cud

Wiele z was pytało czy napisze coś o porodzie Julki, na początku myślałam że nie … było to takie przeżycie ,które złapało mnie w garść i nie chciało puścić … cały stos przeplatających się emocji.
Fizjologie porodu większość z was zna czy to z Internetu czy byłyście towarzyszkami czyjegoś porodu lub same jesteście mamami. Dla mnie nie jest ważne jak dziecko się rodzi czy to CC czy SN jedno i drugie jest czymś pięknym.. tworzy się nowe życie ,nowa historia a matką się jest bez względu na sposób wydania dziecka na świat.

Gdy dowiedziałam się że zostanę ciocią serce urosło mi do nieba.  Wróciły wspomnienia moich ciąż … wszystkich trzech ,porodów i przede wszystkim wszystkie chwile spędzone z Ż … jest mi bliska jak siostra. No dobrze nie JAK tylko nią jest. Będąc z Ł już na samym początku zyskałam nowa rodzinę , nie wiedział w tedy że spełnił moje marzenia … dał mi rodzeństwo o ,którym marzyłam przez całe dzieciństwo. Ż i K stali się mi bliscy z dnia na dzień kochałam ich coraz mocniej. Naturalnym było spędzanie wieczorów razem, wspólne wypady gdzieś na zakupy czy niedzielne obiady. Czułam się jak w niebie wielka rodzina i wszystko robiliśmy razem. Ż była towarzyszką nocy gdy Ł pracował na zmiany, razem uczyłyśmy się gotować (albo palić gary) a Ł testował nasze posiłki (jak dotąd żyje). Jest taką osobą za ,która wskoczyłabym w ogień. Wiąże nas mocna więź wiele wspaniałych i złych chwil wszystko to umocniło nas Obie i moją rodzinę.
Ona sama zawsze w moich oczach była tą małą dziewczynką ,którą poznałam prawie 10lat temu. Nagle miała stać się matką? Chciałam być jej drogowskazem ale nie takim ,który nakazuje ale pozwala dokonywać wyboru. Przekazałam jej wiedze tak jak potrafiłam i widziałam jak się zmienia. Brzuszek rósł a ja cieszyłam się ich szczęściem. M dorósł do roli ojca ,wspaniały i opiekuńczy wiem że zadba o nich z całych sił wiem że kocha i dla mnie stał się drugim bratem kocham go tak jakbym znała od zawsze. Gdy doszło do mnie to że będę mogła być z nimi przy porodzie możecie mi wierzyć poczułam się tak jakbym wygrała milion w totolotka. Ktoś mi zaufał i mnie chce i jestem ważna…
Nadeszła chwila rozwiązania, czekałam jak na szpilkach od poniedziałku … Badania ,ktg,usg… nerwy ,strach modliłam się do Boga niech tylko będzie zdrowa i niech będzie ok.
Tego dnia czułam że coś jest na rzeczy, dzieciaki marudziły i nie chciały spać… ja sama usnęłam w makijażu i ubraniu…
Telefon 1 w nocy …. Ilona ubierz się i chodź do mnie zaczęło się….
Tam emocje sięgały zenitu a moje hormony szalały tak że aż miałam wrażenie że sama rodzę… Chciało mi się płakać ale nie mogłam musiałam być dla nie twarda i dzielna. Gładziłam po głowie ,głaskałam po ręku ,prosiłam oddychaj jeszcze chwile zaufaj mi już blisko a Ż patrzyła mi w oczy i oddychała i w tym samym czasie dział się cud narodzin.
Na świat przyszła Jula ,spełnienie moich i naszych marzeń idealna dla nas w każdym calu ponad 3 kilo szczęścia naszej rodziny.
Od pierwszego krzyku pokochałam ją jak swoją własną i chciałabym by zawsze pamiętała że ma wspaniałą rodzinę ,która zrobi dla niej wszystko.
Jest moim Skarbem dzięki ,któremu ja sama zrozumiałam jak bardzo mocno zależy mi na Ż i M. Jak mocno kocham moją rodzinę i jak cieszę się że ją mam. Teraz wiem że nie ma dla mnie szczytu, którego bym nie pokonała nie ma rzeczy niemożliwych.

Jestem szczęśliwa wreszcie tak mocno ,szczerze i prawdziwie.











8 komentarzy:

  1. Gratulacje dla świeżo upieczonej mamy :) śliczna dziewczynka, ma takie włoski jak moja Zuzia po narodzinach :) wzruszyłam się tym wpisem, bo ja sama za 8 tygodni mam termin porodu i już nie mogę się doczekać szczególnie, że teraz mogę rodzić naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. będzie dobrze zobaczysz dzieciaki sie pokochaja i wszystko będzie mega mega super trzymam kciuki <3

      Usuń
  2. Piękna pyzunia :)
    A włoski to zaraz w kitki będzie można wiązać ;)

    PS. czemu butla?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak inaczej bez butli ciocia by karmiła:)) pustym cycusiem Jula sie nie nacieszy:)

      Usuń
  3. To musiało być przeżycie! Dzielna ciotka :)

    OdpowiedzUsuń