Martwy punkt

Ostatnio mam wrażenie że tkwię w miejscu… Wika nie poszła do przedszkola tak jak to sobie zaplanowałam i patrząc na to teraz już mnie to nie martwi może to nawet i lepiej dla niej bo to nie była ta placówka (słysząc głosy innych rodziców z grupy Wiki ,którzy zabrali swoje dzieci). Ja nie poszłam do pracy… a chciałam wyjść z domu do ludzi ,zarobić większe pieniądze niż to co państwo mi daje (wiem że nie wszyscy mogą liczyć na zasiłek rodzinny) chciałam dostawać trudne zadania i być doceniona…
Będąc w domu brak mi doby stoję przy garach ,których nienawidzę… ale jak już ugotuje obiad, upiekę ciasto (co zdarza się coraz częściej) czuję dumę taką w środku. Działam jak robot wielozadaniowy gar,pranko,sprzątenie …. Jakiś czas patrzyłam na to przez pryzmat muszę… ale gdy zamienia się to w opcję CHCE staje się to przyjemne. Ten mąż co to tyra cały dzień zje coś ciepłego i te dzieciaki mają frajdę z papraniny w mące i ja sama jestem szczęśliwa z tego jak Oni na mnie patrzą.
Czasami chciałabym mieć TRZECIE dziecko ,potem zaś pukam się w czoło bo chce wyjść z domu… miotam się miedzy jedna decyzją a drugą… stoję w miejscu szczęśliwa ale stoję…. Rozglądam się wokoło szukając pomysłu…
Złotym środkiem było by być w domu i mieć swoje pieniądzę co dało by ta nutkę niezależności … ale przecież nikt w naszym kraju nie pomyśli by stworzyć etat MATKI by pobierać za to pieniądze ….
Nasza rola w oczach Ludzi rządzących w tym kraju jest nie ważna bo przecież siedzi taka i nic nie robi a i tego syna wychowała na łobuza…. Co ona tam potrafi… pragnienia jakie pragnienia …rusz się walnij wszystko i idź do roboty!

Nie wiem czy w mojej głowie klepki się poprzestawiały i za wiele wymagam ,przecież od lat nic się nie zmienia… no na lepsze nie… a ja wymagam cudów na kiju… Chciałabym po prostu coś zmienić /odmienić ruszyć do przodu… Tracę na to nadzieję no chyba że wygrałabym w totka i miała władzę w swojej dłoni…








8 komentarzy:

  1. Dokładnie dom gorsza praca niż w pracy! Popieram cię kochana siedzę 2tydzień mam dość! Jeszcze choroba przyszła i Przedszkole na nas nadal czeka masakra!
    Gospodyni domowa powinna dostać przynajmniej 1000zł
    Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ania niech by było i 500 ale co miesiac i pewne....ale nikt o nas matkach nie pomysli
      ściskam i zdrówka dla was

      Usuń
  2. Kochana doskonale Cię rozumiem :) jesteś matką, ale też kobietą :) obie role są mega ważne w naszym życiu i czasami ciężko jest nam zdecydować , co robić . Ja mam pracę, a czasem chciałabym być w domu z M. Niestety takie życie. Musimy być silne, walczyć o swoje i się spełniać. Życzę Ci aby wszystko ułożyło się po Twojej myśli i żebyś była szczęśliwa, bo na to zasługujesz !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje kochana jesteś moim ogromnym przykladem sily <3 mam nadzieje że odnajdę swoje szczęście buziaki :*

      Usuń
  3. Rozumiem Cię doskonale . Czasami jestem zła na to co się dzieje w Polsce, dlaczego nie mogłaby być przynajmniej jak w Czechach ,płacą pensję przez 3 lata po urodzeniu dziecka i do tego za szczepienia płaci się grosze . Od 1 października wracam do pracy po 3 latach, początek będzie ciężki ,ale się cieszę ,mąż namawia mnie na 2 dziecko ,ale ja muszę trochę odpocząć od tych garów ,codziennego sprzątania ... .
    To sobie ponarzekałam u Ciebie :)
    Ps. dzieciaczki cudne masz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje :** no nasz kraj pro rodzinny to nie jest a na drugiego bobasa przyjdzie czas

      Usuń
  4. Podpisuję się pod tym artykułem obiema łapami. Miłościwie nam panującym wydaje sie, że urlop macierzyński to dla kobiety wakacje, więc trudno żeby jej jeszcze za to płacić. Tymczasem ja zastanawiam się od blisko 3 lat, co za kretyn nazwał to w ogóle urlopem???!!! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ehhehe dokładnie urlop macierzyński ,wychowwczy... wtf tyle bezsennych nocy ,obrzyganych koszul ;pp ale co tam wczasing mamy ;p

      Usuń