Serce boli

Weekend  miał dać nam ulgę ,pozwolić na chwilę zapomnieć o stresie związanym z przedszkolem. Spędziliśmy dwa dni razem z rodzina na zabawie…

Nadszedł poniedziałek Ona czuła że coś się święci,wstała o 6 rano nie wiedziała co ma ze sobą zrobić a ulubiona bajka nie cieszyła…

Całą drogę do przedszkola milczała jak nigdy… wysiadła z auta ze spuszczona głową. W drzwiach przedszkola się rozgadała ,opowiadała o koleżance Smancie i Kaji zaczęła zdejmować kurteczkę i buciki, otworzyły się drzwi sali nr1 Wika zamarła bo dzieci płakały … Wkleiła się w moja nogę tak mocno jakbyśmy miały zobaczyć się poraz ostatni… łzy płynęły jej po policzku ….mamusi nie idź błagam ….
Wiedziałam że stanowczo muszę jej powiedzieć że idę do pracy i wrócę o 12 że będzie fajnie.
Wyszłam….
Z za drzwi dochodził jej płacz,a ja sama przysiadłam na podłodze pod drzwiami Sali i zaczęłam wyć… serce mi pękało.
Rozum mówił że dobrze robie jej przejdzie i przyzwyczai się a serce kazało ją zabrać.
Zaczynamy nowy rozdział życia Ona przedszkole Ja praca… mam nadzieję że nie będzie miała do mnie żalu że musi tam zostać…
Mi samej przyzwyczajenie do tej sytuacji zajmie sporo czasu, mam straszne wyrzuty …czuje się złą matka ,moje dziecko przez moje deycyzje płacze…
Z całej sytuacji tylko Adaś nie widzi zmian podczas gdy mama i Wika będą poza domem On będzie miał babcie T tylko dla siebie.

Trzymajcie za mnie kciuki bym nie rozpadła się na milion części i abyśmy obie przetrwały zmiany i wyszło dla nas słońce.










4 komentarze:

  1. mój synek ma rok i dziś pierwszy raz był w żłobku - serce mnie boli, jest mi mega ciężko ale tłumaczę sobie że robię to dla niego i siebie - bo spełniona zawodowo mama to i szczęśliwa mama, a szczęśliwa mama to szczęsliwe dziecko. przecież to dla niego chcę zarabiać i się rozwijać a jednak ten rok byliśmy tylko we 3 i jest mi mega ciężko jak widzę jego płacz i nie wiem czy ciocie dobrze się nim zajmą..

    OdpowiedzUsuń
  2. oj wiem co przechodzisz i życzę wytrwałości. Przeszłam to rok temu w wydaniu razy 2 bo puściłam chłopców razem. Pierwszy miesiąc był tragiczny. Wycie non stop. Ich i moje zaraz za drzwiami. Po miesiącu jak ręką odjął. Zaskoczyli i pokochali przedszkole. Chodzą z uśmiechem cały czas. Trzymaj się i nie płacz tylko przy małej. Przyzwyczai się. Jak reszta dzieci przestanie też płakać to będzie lepiej- teraz będą wzajemnie się nakręcać. Zrób jej w domu tablicę motywacyjną i za każdy dzień w przedszkolu naklejka a na koniec tygodnia drobna nagroda. Zróbcie razem w domu laurkę dla Pani którą da ot tak. U nas jeszcze były książeczki o przedszkolu. Ehhh cuda wyprawiałam żeby tylko polubili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuje to wszystko zbyt cięzkie jest dla mnie

      Usuń