Taka nasza miłość

Dziś mija nasza PIĄTA rocznica ślubu a ja mam wrażenie że jesteśmy razem od zawsze, może to dla tego że jesteśmy razem 10lat… a może dla tego że idealnie się dobraliśmy?
Od zawsze wiedziałam że gdzieś tam czeka na mnie Książę z bajki i spełni moje marzenia, stanę się żoną i matką. Nim to nastąpiło pocałowałam kilka żab.
Początki do łatwych nie należały Ł był młody a ja sama jeszcze młodsza. Chciał szaleć ,bawić się i jednocześnie mieć mnie… Gdy w jednej chwili zrozumiał jak ważna dla niego jestem nasz świat się zmienił. Z biegiem lat wydaje mi się że kocham go tak szaleńczo jak na początku. Nie jest ideałem ale takich ludzi nie ma po prostu ja sama mam wiele much w nosie i czasem ciężko ze mną wytrzymać. Oboje o mocnych i władczych charakterach a jednak potrafimy sobie ustąpić raz jedno raz drugie. Narodziny dzieci sprawiły że nauczyliśmy się kochać na nowo, doroślej, mocniej. On pokazał mi jak jest odpowiedzialny i troskliwy i nawet gdy ubrał Wice pampersa tył na przód … chwaliłam go że pomaga i jak mu super wyszło… a gdy nie patrzył zrobiłam po swojemu (nie chciałam go ganić by nie sprawić przykrości). W ciąży Adkowej przejął wszystkie obowiązki ,starał się być na każde zawołanie. Mimo iż mieliśmy swoje ciężkie problemy wiem że nić nie jest w stanie nas złamać, żaden problem ,przypadłość … nic. Zaimponował mi tym że chce być lepszy niż kiedyś byśmy z upływem lat pamiętali tylko dobre chwile. Ja staram się patrzeć na niego inaczej ,nie wkurzać się gdy pada zmęczony po pracy i nie ma dla mnie czasu (wiem że nie ma lekko a wszystko co robi jest dla nas). Dajemy sobie swobodę … Ja mu na wyjścia do kolegów On mi na spotkania z przyjaciółkami. Czasami oboje potrzebujemy pobyć kila chwil oddzielnie. Nie kłócimy się… On stara się wziąć mnie na żarty i szybko rozładowuje atmosferę …Ja olewam błahostki … szkoda naszego życia na kłótnie. Najdłuższa trwała godzinę… Oboje cenimy sobię nasz dom, rodzinę ,przyjaciół i spokój…
Uzupełniamy się ,gdy wychodzi z domu do pracy zabiera cząstkę mnie ze sobą… a ja nie mogę się doczekać Jego powrotu.
Taka nasza zwykła miłość, prosta codzienność i małe radości.

Mając siebie i dzieci mamy wszystko nie ważne gdzie za kilka lat będziemy.

Nic bym nie zmieniła z naszego życia...
Tylko poprostu i zwyczajnie dalej mnie kochaj.


6 komentarzy:

  1. gratulacje i szczęścia na długie lata.M

    OdpowiedzUsuń
  2. Tworzycie piękny i zgrany duet i tego Wam życzę na dalsze lata!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejnych pięknych i szczęśliwych wspólnie spędzonych lat!

    OdpowiedzUsuń