Całkiem dorośli

Całkiem dorosłe te moje dzieci…

Zabawiają się sami bez Większych bijatyk i bitew o ulubiony odcień kredki. Idą na kompromisy… rano oglądają księżniczki a wieczorem zaś smoki , tak dla wyciszenia ;p (opcja dwie bajki dziennie ,mądre bajki nie jakieś tam tasiemce typu walne Cie w głowę będzie fun! Są idealną opcją dla nas… plus w weekend czy święto 1bajka gratiss o ile o nią proszą). Potrafią się razem bawić i nikt nawet nie płacze. Wika udaje że smoki to konie a Adaś zaś w kuchence gotuje sianko ,którym karmi Wikę… nie ma zmiłuj gdy Adaś karmi Wika wsuwa wszystko. 

Gdy jedno ma focha drugie z reguły też ma dla towarzystwa (najczęściej focha mają na siebie) i jak Wika mówi do Adasia „ przestaję Cię na dziś lubić, koniec z nami” tak gdy usłyszy od babci T czy ode mnie (w żartach) że Adaś na spacer nie idzie bo był niegrzeczny tak Wika dostaje szału i w jednej sekundzie albo rozbierze siebie (i w tedy musisz błagać by zechciała ubrać się ponownie) albo w momencie założy Adkowi buty i kurtkę i oboje stoją pod drzwiami domagając się wyjścia (Adek bez Wiki nie pójdzie i odwrotnie Wika bez Adka też).

Dzieci (jakoś) same nauczyły się dbać o swoje interesy… Wika w sklepie zawsze dba by „coś extra” dostał też Adaś i najczęściej to extra jest to co lubi… Wika J ( jest starsza i ma swoje prawa…)… na jej cwaność ostatnio nabrał się wujek P :

P: Wikusiu co byś chciała ze sklepu?
W: skittelsy…
P : proszę
W: a Adasiowi?
P: no tak ,tylko daj mu jak będziesz w domku…
W: no co Ty zgłupiałeś on jest za maly na groszki udusi się… a ja mam dwie hiihih J

Jak widać panna W da sobie rade w życiu. Nie myślcie sobie że Adaś też nie ma swoich sztuczek zazwyczaj testuje je na siostrze… Gdy walczą o coś… i Adaś wie że nie wygra udaje dosłownie że płacze… a w tedy po chwili Wika już głaszcze go niczym matka „ dobrze maleństwo Ty zjesz jajko a ja biorę zabawkę”….

Nasze dzieci nie raz miewają dni ANTY gdzie nie mogą na siebie patrzeć… W tedy gdy Adaś śpi robię coś extra z Wiką np. wypad na zakupy a gdy Adi wstaje szykujemy wielką kąpiel z pianką tylko dla niego… W dni na Anty jedno jest pewne… mamy nie przespaną noc… OPCJE są dwie albo Wika z tęsknoty idzie do Adka i tam śpią razem albo Adek idzie do Wiki włazi zawsze od ściany przy czym spycha Wike z łóżka i tym sposobem Ona idzie do nas… i gdzieś tak koło 3 rano Adaś się budzi czai bazę że nie ma Wiki i też idzie do nas… tak na małej rogówce śpią cztery osoby… z czego jedna wstaje nie wyspana znacznie wcześniej a reszta kima do dziewiątej ( sorry mężu taki mamy klimat „siedzenie” w domu ma swoje dobre strony). 
Chwaliłam się już że Adaś potrafi (bez pudła) iść i wyrzucić coś do śmieci?? O tak Wika wsuwa lizaka i jest Aduniu synek wywal papierek… Adaś czyścioch leci…. Aduniu a pomożesz mi sprzątać… (do plastikowego pojemnika co trochę kosz przypomina) ubranka dla lalek… efekt taki Wi siedzi i urządza „kucykoze” czyli nadmierną radość nad brokatem,rogami,i mega kolorowymi włosami kucyków a Adaś sprząta – mój gentelman <3

Przejdźmy jednak do dni typu NIE, nic nie zrobię nic nie zjem… i generalnie módl się matka by szybko nastała noc…
Zazwyczaj w takie dni muszę się postarać przy obiedzie… dlaczego?
Po pierwsze Wika jak tata musi mieć mięso na obiad , bez tego nie zje…
Po drugie obiad bez ziemniaków to nie obiad … bez tego nie zje …
Po trzecie choroba zwana „serową” pyszne jest to co z serem i chociaż wygląda jak paćka ser dodaje uroku wszystkiemu co jadalne…
Więc dziś połączenie tego wszystkiego w całość co dało nam FRITTATE ,której składniki można miksować dowolnie! Nasza dziś jest w wersji 2osobowej i lekkiej dla tego nie bardzo mi wyrosła dla was będzie pełny przepis na kolację (zaskoczony i najedzony mąż gotów jest oddać kartę kredytową… polecam!).

SKŁADANIKI :
1 ZIEMNIAK UGOTOWANY I OSTUDZONY, 2/4PLASTRY BOCZKU (ile lubicie na bogato czy lżej u nas były 2 i pół drugą połowę zjadła Wika), 4 JAJKA (u nas dziś były dwa reszta wyparowała do ciasta) czarny PIEPRZ i tu do woli sypiecie czy ma być ostre czy nie ja dziś dałam ledwie szczyptę, 30gram prawdziwego MASŁA , 3 łyżki dojrzałego cheddara u nas zaś była GOUDA bo Wiki ją uwielbia.

PRZYGOTOWANIE:
Pokroić ziemniaka w centymetrową kostkę, pokroić boczek w plastry i odstawić.
Jajka wbić do miski ,przyprawić pieprzem i odstawić.
Masło podgrzewać na patelni na średnim ogniu aż się rozpuści i zacznie skwierczeć.Dodać bekon.Mieszając podsmażać przez 2/3 minuty.
Dodać ziemniaka ,smażyć przez kolejne 5 minut aż zbrązowieje.
Wlać jajka na patelnię, zmniejszyć ogień i smażyć 10minut aż frittata się zetnie.
Rozgrzać piekarnik /grill
Posypać serem wierzch frittaty ,patelnie wstawić do piekarnika (raczka musi być bez plastiku) podgrzewać 2/3 minutki do rozpuszczenia sera.
Pokroić na cząstki i gotowe J


W dni na NIE szefowa Kuchni musi podać deser… dzieciaki lubią ciasta i ciasteczka a że dziś miałam lenia i nie chciało mi się szykować nic zmyślnego zrobiłam proste ciasto z jabłkami.

SKŁADNIKI:
3 średniej wielkości jabłka
250g mąki
2 jaja
80g cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
4 łyżki śmietany
1 łyżka jogurtu
3 łyżki oleju
cukier wanilinowy

Przygotowanie:
Ucieramy jajka z cukrem.
Dodajemy mąkę i proszek do pieczenia. miksujemy.
Do miski dodajemy śmietanę, olej i jogurt,  ponownie miksujemy, jabłka obieramy i kroimy na kosteczki.
Keksówkę wypełnioną papierem do pieczenia zalewamy połową ciasta. dodajemy jabłka i pozostałe ciasta. pozostałe kawałki jabłek dodajemy na wierzch i zasypujemy cukrem wanilinowym.
Wkładamy do piekarnika na 180 stopni na 60-65 min. pieczemy do patyczka, do którego nic nie przywiera- ciasto jest wilgotne.



Tak to właśnie czasem u nas bywa, śmiesznie, ciężko czy na fochu byle by razem <3











4 komentarze:

  1. Same pyszności i śmieszny tekst.Pozdrwiam Ania

    OdpowiedzUsuń
  2. wypróbuję te Twoje pyszności
    alexanderkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam zwłaszcza ciasto pyyyyszzzneeee :)

      Usuń