Fikcja

Czasami ludzi małych i tych większych wodzi wyobraźnia…

Jedni uważają że wymyślony przyjaciel u dziecka to nic złego i samo przejdzie , inni zaś że trzeba to leczyć ,nie jest to normalne i ukazuje jakiś problem emocjonalny u dziecka…

Co więc zrobić gdy dorośli zatracają się w swojej fantazji i tworzą wokoło siebie świat idealny ,który nie ma odbicia w życiu realnym? Trzeba to leczyć? Samo przejdzie? Mamy odciąć się od tych ludzi… ?

Gdy kłamstwa wyjdą na jaw a idealny świat runie… co w tedy?  Odwrócisz się od „kłamcy” czy chcesz go zrozumieć?

Dorosłe życie wcale nie jest takie proste jak zdawało się nam gdy mieliśmy naście lat…

Zakładając BLOGA nie wiedziałam nic o zarabianiu na nim, ślepo wierzyłam że to co piszą autorzy to nie fikcja literacka a życie. Czas jednak pokazywał że jest inaczej. Piękne zdjęcia rodzin i dzieci okazywały się ściągnięte z sieci a idealna rodzina była tak naprawdę nie pełna  czy z ogromnymi problemami finansowymi i nie tylko jednym słowem obraz wykreowany był kompletnie inny od rzeczywistego.

Tylko dlaczego ?

Na początku nie krępowałam się pisać co czuję ,opisywać zdarzenia czy ludzi z ich imion… Wszystko się zmieniło gdy zrozumiałam że nie każdy chce być opisany w takim miejscu dla tego teraz używam pierwszych liter imion. Przestałam okazywać całą siebie dozuje tylko to co uważam za ważne. Mimo to nie kreuje wam idealności mojej rodziny, kłócę się z Ł pewnie tak samo często jak i wy ze swoimi mężami ( co prawda rzadko a do samych kłótni czy niezgodności mamy luźne podejście). Chorujemy tak samo jak wszyscy inni nawet finansowo raz lepiej raz gorzej… to chyba norma.

Analizując znajomości z Internetu, blogi których nie ma … pomysł na wykreowanie siebie się skończył albo ludzie dostrzegli sztuczność.  Zrozumiałam że skoro w Internecie ludzie udaja kimś kim nie są pokazują szczęśliwe rodziny ,wspaniałe domy czy mieszkania na ,które często ich nie stać w życiu realnym też można być aktorem.

Odgrywanie swojego życia jest jak wegetacja, z czasem człowiek sam zaczyna wierzyć w swoje kłamstwa… rozczarowanie jednak bywa bardzo bolesne.

Mam rodzinę wspaniałą i zawszę wam tak piszę o niej, jednak nie ze wszystkim jej członkami żyję w super stosunkach nie ze wszystkim utrzymuję jakikolwiek kontakt.

Gdy byłam w wieku szkolnym jedna z moich dalekich kuzynek wyjechała z rodzinnego miasta zaczęła żyć na nowo i po swojemu mając zaledwie 18 lat. Dochodziły do nas tylko słuchy jak sobie radzi, szkoła jedna druga magister, praca, mieszkanie i auta. Udało się jej pomyślałam, zasłużyła bo nie miała dotychczas łatwego życia, bieda i niespełnione marzenia wpędziły ją w ambicję … tak myślałam. Z czasem okazało się że rozstała się z jednym partnerem,drugim,trzecim… popadła w długi i pogubiła się… jednak rodzina widziała całkiem co innego…  Poznała obecnego Męża urodził im się syn. Ona 34letnia kobieta, panikuje na widok kataru sama nie pójdzie do przychodni na szczepienie… To troszkę tak jakby stała przed nami znowu 18latka nie znająca życia (tak w skrócie). Drogie wycieczki,auta ,wózki, ubranka …  pożyczanie pieniędzy od rodziny, znajomych, kredyty wszelakie by spłacić długi… koło się zamknęło… Załamała się i targnęła na swoje życie… Nikt z nas nie potrafił zrozumieć jak w dzisiejszych czasach można nabrać tyle kredytów, provident i inne ,które zabijały odsetkami… jak to się stało że Oni Oboje zaczęli wierzyć s woje nowe i drogie życie… stracili wszystko i aby spłacić „idealne życie” w jakie uwierzyli muszą sprzedać swoje mieszkanie jedyne co było ich a sami pójdą mieszkać do teściów… Zaczynają od nowa i teraz już wiedzą że równanie do bogatych znajomych nie dało im szczęścia. Cieszą się teraz że mają siebie i dziecko cała reszta nie ma znaczenia.

Czy warto gonić za czymś ,za ludźmi, standardami i oszukiwać siebie samego? Zdarzyło Cię się skłamać że czegoś nie lubisz np. disco polo gdzie naprawdę uwielbiasz taką muzykę… a skłamałeś/łaś tylko po to by przypodobać się innym. Czy warto jest się zatracać, oszukiwać i niszczyć. Czy nie masz w życiu nic cenniejszego … ludzi.

Bądź sobą , czerp z życia ile się da…. Pamiętaj masz je tylko jedno.


Nie zapomnij by mieć czas kochać.





2 komentarze: