Kontrola

Ten weekend a raczej jego początek, był zaczątkiem czegoś nowego…

Nie tylko zabraliśmy się za solidne sprzątanie naszego domu, w którym jak się okazało poupychana jest masa nie potrzebnych nam rzeczy… śrubeczek, starych gwarancji, paragonów , części od zabawek czy popsutego sprzętu… na zasadzie może kiedyś będzie to potrzebne…

Jest czysto… nasz salon stał się salonem z prawdziwego zdarzenia wszystkiego zabawki rozlokowane po pokojach dzieci lub schowane na strychu u babci Kasi , jedyne co zostało to ulubione Adasia krzesełko Baby Design Candy (na marginesie najlepszy zakup 2014 roku ).

Salon dostał jeszcze jedną zmianę… nasz laptop ,który zawsze stał na stole jadalnym dostał nowe miejsce na komodzie ( z racji swojego wieku i stopnia rozwalenia jest uziemiony na niej… ).

My odzyskaliśmy nasz stół , nie zjadamy posiłków wlepieni w okno monitora i nawet ta poranna kawa gdy patrzysz w oczy ukochanej osoby (mam na myśli Ł) smakuje tysiąc razy lepiej niż w tedy gdy widziałam w oknie laptopa migające reklamy.

Ta zmiana zapoczątkowała nowe życie.

Teraz pisanie na laptopie jest nie wygodne nagle odechciało się przy nim siedzieć, no i cud  kolejny… doba się wydłużyła na wszystko jest czas i wszystko zrobione…

Mała próba i mała zmiana pokazała szybko jak bardzo nasze życie toczy się wokół tego magicznego pudełka i chociaż kocham mojego bloga ,kocham pisać i rozmawiać moimi czytelnikami tak teraz wszystko będzie inaczej.

Czas na życie w sieci będzie rankiem na szybkie dzień dobry z wami, parę wiadomości by wrócić z postem wieczorem…
W
iem że wszystko dla ludzi jest stworzone by życie było prostsze  ale bardzo łatwo o zatracenie.

Odzyskaliśmy kontrolę, zmieniamy swoje życie na plus ( przecież nie bez powodu nazwałam 2015 rok , rokiem wielkich zmian) planujemy przyszłość… sprawy mniejsze i większe … wakacje ,auto,
przeprowadzkę.

Przy tym wszystkim i zamieszaniu dnia codziennego nie zapominamy o sobie.

Powiem wam coś w sekrecie…

JESTEM BOGATA….

W domu mam największe Skarby świata i czas chcę dzielić tylko dla nich.


Teraz wiem że nie ważne gdzie, jak ale ważne z kim spędzamy dni.



2 komentarze:

  1. Cudne masz te SKarby i wiesz także jakiś czas temu znalazłąm miejsce inne niż stół jadalny dla naszego laptopa i doszłam do takich samych wniosków, jak TY!:) Mój mąż był na początku niepocieszony, ale szybko mu przeszło:) Podoba mi się to:) Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój był w szoku.... ;p i twierdził że na pewno laptop znowu bedzie na stole;p o nie!!!! ale jedno jest pewne zakupie sobię biurko i stworze miejsce do pracy... z naciskiem na pracę a nie kwitnięcie przed laptopem ile się da ;p

      Usuń