Okiem starszej Siostry

Wika jest starszą Siostrą prawie dwa lata. Od tego czasu wiele zmieniło się w Jej krótkim życiu. Nie wiem czy na wszystkie zmiany była dobrze przygotowana , mimo upływu czasu mam czasami wrażenie że nie do końca rozumie co oznacza jej nowa rola. Czasami zachowuję się tak jakby Adaś jej nie obchodził i najlepiej gdyby w cale go nie było.

Początki jak pisałam wam nie raz i pewnie to pamiętacie były łatwe . banalnie łatwe i chyba do tego stopnia że przestałam jej tłumaczyć co i jak … uznałam że wszystko rozumie a to był błąd.

Pierwsze chwile były szałem radości i miłości. Pocałunki, tulasy i nieoceniona pomoc Wikusiowa. Byłam z niej strasznie dumna, kto by pomyślał że zostawię pod opieką 2 latki Maluszka a sama pójdę np. do toalety z taką pewnością że żadnemu nie stanie się krzywda. Tak bardzo odpowiedzialna i spokojna była wiedziałam że można jej ufać (do dziś jest bardzo opiekuńcza zwłaszcza jeśli chodzi o małe dzieci do roku).

Sytuacja ulegała zmianie gdy Adaś stawiał pierwsze kroki. Wika co prawda dalej opiekowała się Adkiem i mu Matkowała (zachwyt nad bratem nie mijał). Adaś jednak pokazał pazurki ,chciał rządzić i dyrygować co Wice było nie w smak.

Sprawy wzięłam w swoje ręce Wika odpuszczała Młodemu i pokazywała jak bardzo dojrzała jest. 

Musieliśmy zabrać się za Adasia i temperować jego charakterek jak się okazało bardzo władczy.

Z czasem zwróciliśmy uwagę na Wikowe teksty… chciała wszystko to co Adaś, udawała Maluszka, pieściła się i w taki sposób pokazywała że też jest.

Myślałam zawsze że dziele czas równo na moją dwójkę. Chwile poświęcone Adkowi na tłumaczenie że nie wolno bić, gryźć są tylko na plus dla niej bo przestaną się kłócić a Ona sama rozumie. Jednak nie … Wika chyba myślała że więcej czasu mamy dla łobuza Adasia nie widziała że staramy się nauczyć go że to co robi jest złe … myślała że dzięki temu Adaś ma rodziców dla siebie.
Z jednego Łobuziaka miałam Dwoje, chwilami myślałam że zwariuje i ucieknę gdzie pieprz rośnie…

Usiadłam i popłakałam się, tak się starałam ,kombinowałam, naczytałam książek , tłumaczyłam , modliłam się…. Poległam.

Wika widziała moje łzy… Adaś też… przystanęli i patrzyli na mnie za chwilę jedno i drugie zaczęło mnie tulić… poprosiłam , błagałam – chciałabym byście się kochali … tylko to …

Wika powiedziała – „Mamusiu ale ja kocham Adasia, On mnie też… my się tylko wygłupiamy”.

W moich oczach była to walka i bicie w ich wygłupy…

Od tego czasu miewamy tylko gorsze dni…

Dzielimy czas na dwoje, tulimy się razem a gdy Adaś śpi poświęcam się tylko Wice. Czasami sama udaje że jest Dzidzią noszę ja i tulę – chyba Obie jeszcze tego potrzebujemy.

Wika jest bardzo dorosła jak na swój wiek ( i nie wiem z kąt to się wzięło) ale w głębi przecież to tylko mała czterolatka, która dopiero zaczyna wszystkiego się uczyć.

Mam nadzieję że decyzje, metody wychowawcze jakie stosuję są dobre. Bardzo bym chciała by moje dorosłe dzieci się kochały i nie miały poczucia że mama ,któreś z nich faworyzowała.


Kocham ich oboje tak samo mocno, są całym moim światem.



WARTO JEST INWESTOWAĆ W DZIECI W ICH PRZYSZŁOŚĆ DBAĆ O LEPSZE ŻYCIE

Kupując wybrane produkty Procter&Gamble w sieci sklepów Carrefour, pomagasz w walce z tężcem noworodkowym

Już od 9 lat Pampers i UNICEF wspólnie walczą z tężcem noworodkowym. Dzięki tej współpracy oraz wsparciu milionów rodziców, tężec noworodkowy udało się już wyeliminować w 14 krajach: Burkinie Faso, Kamerunie, Wybrzeżu Kości Słoniowej, Gabonie, Ghanie, Gwinei Bissau, Laosie, Liberii, Birmie, Senegalu, Sierra Leone, Tanzanii, Timorze Wschodnim i Ugandzie. I choć tężcowi noworodkowemu można zapobiegać, nadal są miejsca na świecie, gdzie dzieci nie są w żaden sposób chronione przed tą śmiertelną chorobą. Co roku wskutek zakażenia umiera 58 000 dzieci*** wyjaśnia Dr Rownak Khan z UNICEF. Dlatego właśnie Pampers i UNICEF kolejny raz łączą siły w kampanii przeciwko tężcowi noworodkowemu „1 paczka = 1ratująca życie szczepionka”*, aby rodzice na całym świecie mogli świętować pierwsze, wyjątkowe chwile życia swoich dzieci. Żeby wspomóc Pampers i UNICEF w działaniach, wystarczy w jednym ze sklepów sieci Carrefour, która w tym roku wspiera kampanię, kupić produkt biorący udział w akcji.  Wspierając UNICEF, marka Pampers w znaczący sposób przyczyniła się do wyeliminowania tężca noworodkowego. Żeby wyeliminować chorobę całkowicie, UNICEF podejmuje działania takie jak: współpraca z rządami i lekarzami oraz osobami pracującymi w terenie prowadzącymi programy szczepień i działania edukacyjne, wskazujące na przyczyny zachorowań i wyjaśniające sposoby zapobiegania chorobie.
Jak możemy pomóc?

1 Paczka = 1 ratująca życie szczepionka*
W listopadzie 2014 roku oraz w styczniu i kwietniu 2015 roku, wraz z marką Pampers i UNICEF, każdy może pomóc uchronić od zakażenia tężcem przyszłe mamy mieszkające w krajach rozwijających się. Każda paczka pieluszek lub chusteczek Pampers kupiona w tym czasie w sieci sklepów Carrefour pomaga ufundować jedną szczepionkę chroniącą przed tężcem noworodkowym.
Dodatkowe 500 000 szczepionek dzięki innym markom P&G**
Akcję wspierają także inne marki z portfolio P&G: Fairy, Ariel, Vizir, Lenor, Pantene, Head&Shoulders, Blend-a-med, Oral-B, Ambi-Pur, Always, Naturella oraz Gillette. Kupowanie produktów tych marek w sklepach sieci Carrefour podczas trwania kampanii pozwoli na ufundowanie dodatkowych szczepionek. Liczymy, że będzie ich łącznie 500 000.
Deklaracja dotacji UNICEF
Wszyscy rodzice pragną, aby ich dzieci były bezpieczne, dobrze odżywione, wykształcone i zdrowe. Dzięki Twojemu wsparciu pomagamy dzieciom, które potrzebują tego najbardziej. Nadal jednak pozostaje wiele innych, bezbronnych maluchów. Możesz dołączyć do tysiąca rodziców, którzy co miesiąc wspierając UNICEF, poprawiają jakość życia potrzebujących dzieci.

Akcję „1 paczka = 1 ratująca życie szczepionka” wspiera:

Więcej informacji o akcji „1 paczka = 1 ratująca życie szczepionka”* oraz o markach P&G, które ją wspierają** można znaleźć, odwiedzając strony internetowe: www.unicef.pl i www.carrefour.pl
oraz profil PampersPolska na Facebooku.
Dodatkowe informacje o marce Pampers są dostępne na stronie internetowej: www.pampers.pl

CAŁYM SERCEM WSPIERAMY AKCJE RATUJĄCE ŻYCIE DZIECI NA CAŁYM ŚWIECIE !!!


10 komentarzy:

  1. Rzeczywiście masz mądrą córkę! Aż się wzruszyłam, gdy czytałam jak Ci powiedziała, że się kochają, tylko się wygłupiają :) Dzieci potrafią zawsze pocieszyć :) Ja póki co mam jedynaka 2 latka, ale przyszłościowo chciałabym mieć jeszcze dziecko. I chyba jak każda matka rodzeństwa marzę, żeby wychować dzieci w zgodzie i miłości, bez wyróżniania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiesz wydawało mi się że będzie łatwo opanowac emocje i pogodzić wychowanie ... mylilam się :( ale się staram!!!

      Usuń
  2. Ja mam pięcioletnią jedynaczkę i wiele bym dała za drugie dziecko! a córka Twoja widac jest bystrą, mądrą dziewczynką - nauczą się oboje jak byc rodzeństwem, nie martw się , każde rodzeństwo raz się czubi a raz lubi. Kłócic się będą między soba a jak wy jako rodzice na któregoś "naskoczycie" to wtedy we dwoje obiorą wspólny front przeciwko Wam....takie życie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. masz rację uczyć się musimy wszyscy ONI i Ja też ale mam nadzieje że wyjdziemy na prostą

      Usuń
  3. Twój dzisiejszy post naprawdę zrobił na mnie wrażenie. Ciężko czasami przyznać się do błędów... chociaż nie powinnam tego błędem nazwać. Z taką bądź podobną sytuacją spotkała się pewnie nie jedna matka dwójki czy trójki dzieci. Ważne że my matki zawsze staramy się wyciągać wnioski, poprawiać, zmieniać.. byleby tylko w naszym domu zagościło szczęście :)

    www.MartynaG.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem że do ideału mi bardzo daleko, moje poglądy czy metody często odbiegają od tych mojej mamy czy teściowej mimo to robie swoje ,staram się i walczę. Jeśli pogodzę wszystko tak jak bym chciała ,wypracuje z dzieciakami to może kiedyś jeszcze zostanę mamą tak jak bym chciała

      Usuń
  4. Kochana! Ale się zgrałyśmy w czasie. Jednego dnia podobne przemyślenia. Masz mądrą córeczkę. A Ty robisz wszystko co możesz, by Twoim dzieciom było dobrze.
    Porażki są potrzebne, by potem bardziej cieszyły sukcesy. Tego nam też życzę :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację porażki muszą być... by doceniać to co jest dobre.
      Oby tylko było dobrze u nas i u was.
      :*

      Usuń
  5. Ale masz słodkie dzieci ja mam narazie jedno i czasami mam dosc bo yaki łobuziaczek wszystko by latalo kwiatki z doniczkami,ubrania z szafek a co mówic przy 2 dzieci

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz słodkie dzieci ja mam narazie jedno i czasami mam dosc bo yaki łobuziaczek wszystko by latalo kwiatki z doniczkami,ubrania z szafek a co mówic przy 2 dzieci

    OdpowiedzUsuń