Cała Ja

Charakter
Czasami spotykam się z stwierdzeniem pod swoim adresem że mam za dobry charakter, jestem za miękka i nie potrafię postawić na swoim. Zdziwiło mnie to bo ja sama zawsze uważałam że ciężko ze mną wytrzymać (właśnie z racji charakteru), lubię postawić na swoim i jasno mówię czego chce.

Jednak i od tego są wyjątki…

Jestem człowiekiem kochającym innych ludzi (z góry zakładam że wszyscy są dobrzy) z tego tytułu nie rac się nacięłam na intencje innych ( do dziś nie wyciągnęłam z tego lekcji). Rodzina i bliscy wołają na mnie „szczera Kasia” ślepo wierze w to co ludzie mówią ( 90% kłamie) w ich problemy … zawszę chcę pomagać, Oni biorą… a w zamian jest solidny kop w tyłek….

Ostatnimi czasy jednak uczę się odmawiać ( co dziwi pewne osoby lubiące wisieć na moim ramieniu… ale nigdy nie powiedzą DZIĘKUJE głośno…. Przecież to taki wstyd… i świetnie sobie dają radę sami… jasne!). Zaczęłam ignorować osoby klepiące bzdury, sami mylą się w swoich zeznaniach i mam wręcz wrażenie że powoli zaczynają żyć i wierzyć swoim kłamstwom ( wiecie taki typ człowieka co to jak się nie pomyli prawdy nie powie… fantazja na całego). Przestalam też się przejmować , nie staram się już dla wszystkich być dobra i miła i na skinienie. Szybko życie pokazało że gdy ja czegoś potrzebowałam  nikt nie miał czasu, ochoty by pomóc ( a jeśli już to tylko po to by dowiedzieć się co trapi przekręcić na swoje , naśmiewać się i puścić plotkę dalej- znacie to?).

Dobry charakter ma tez i złe cechy ,ja mam też złe … bywam wredna dla ludzi ,którzy sobie na to solidnie zasłużyli. Nie godzę się już na dołowanie mnie, jesteś dla mnie zły, masz satysfakcję z mojego potknięcia się? Pamiętaj karma powraca…

Nie jestem też taką przyjaciółką ,która powie Ci (jak wszyscy inni, poklepie po głowie) że świetnie wyglądasz w zgniło zielonej bluzce …. Jeśli jest inaczej a ludzie mówią to tylko po to by się śmiać, 

Ja powiem Ci między nami że nie jest ok… nie z wredności a z szczerości po to by nikt nie miał używki… z Ciebie.

Szczerość nie zawsze podoba się ludziom… nie lubią jej i uważają za hejt, krytykę…  gdy naprawdę ktoś wypowiada się w dobrej wierze. Dla tego też przestałam się udzielać…  bo i po co? Nie mieszam się , to nie potrzebne.

Pamiętliwa jak diabli… tak kto mnie zna to wie że potrafię wypomnieć sytuacje z przed 5 lat ( wcale się z tego nie cieszę). Nie zapominam nigdy. Czasami przypominają mi się przykre sytuacje z przed lat… i zastanawiam się co ja dalej robię z tymi ludźmi. Nie lubię tej cechy w sobie, możecie mi wierzyć ciężko jest tak iść przez życie i nosić w sercu żal, którego nie jest się w stanie wymazać. To samo tyczy się problemów itp… wszystko w sobie mam, każdego dnia.

Szanuję ludzi, a samo to słowo jest dla mnie święte. Szanuję wszystkich rodzinę ,przyjaciół i tych, którzy mnie ranią wszyscy jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy… czasem takie, których nigdy nie da się wybaczyć… ale zawsze można starać się zniwelować ich skutki.

Nie jestem słodka jak cukierek i nie jestem też dla wszystkich. Jeśli jednak ktoś mnie pozna tak naprawdę, otworzę się i ktoś zaakceptuje to jaka jestem zyska przyjaciela na dobre i na złe. Jestem osobą ,która kocha mocno, przyjaźni się na całe życie, nigdy nie zapomina o bliskich. Jeśli ktoś jednak skrzywdzi…. Nigdy (nawet gdy nasze stosunki i kontakty są poprawne czy dobre) nie odzyska mojego zaufania i miłości, zawsze będzie bariera i dystans dzielący nas (wiecie wazon gdy pęknie da się go skleić ale rysy zawsze pozostaną).

Otworzyłam się przed wami dziś, nie wiem czy dobrze ale może mi to nie zaszkodzi. To taki apel by nie bawić się czyimiś uczuciami, zawsze można prosić o drugą szansę (pod warunkiem gdy nie jest to 200tna).

Chciałabym by ludzie traktowali mnie tak jak ja ich z szacunkiem i otwartym sercem. Żaden człowiek nie jest workiem treningowym dla innych a cierpliwość ( przyjmowane ciosy) kiedyś się skończy.


Nie oceniajcie nigdy książki po okładce jeśli sami nie chcecie być tak ocenieni przez innych. 


4 komentarze:

  1. oj chyba jesteśmy do siebie podobne :) gdzie mieszkasz dobra kobieto? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. uuu chyba trochę daleko :( Borówiec koło Poznania :)

    OdpowiedzUsuń