Lekcja od dzieci

Czego nauczyły mnie dzieci :

BEZTRSOSKI – czasami gdy wszystko mnie przytłacza i mam
wszystkiego dosyć, patrze na moje dzieci ich moje problemy nie dotyczą ( nie
powinny) żyją w radości i zabawie a dzięki nim Ja rzucam problemy w kąt i idę
na przód.

MIŁOŚCI- to dzięki nim nauczyłam się naprawdę kochać, mocno
aż przy wdechu boli coś w piersiach, tej miłości bezgranicznej nie da się
opisać, trzeba to przeżyć.

CIERPLIWOŚCI- to cecha pożądana ( przyjmę w każdej ilości!) Każdego
dnia testują moja wytrzymałość co ma też plusy…. Jestem odporniejsza na to co
serwuje mi los.

SPONTANICZNOŚCI – Mamo nie sprzątaj dziś… idziemy na lody?
IDZIEMY! Przestałam marnować czas na coś co nic nie wnosi do mojego życia.
Wyciskamy z domy to co najcenniejsze i dzielimy to na naszą ekipę Mama-
Wika-Adek.

ŻYCIA -  wcześniej
tylko przeżywałam, egzystowałam pewnie nawet traciłam swoje życie tak naprawdę
na nic. Dzięki dzieciakom zmieniłam się wewnętrznie doceniam życie i to co mam.



Wreszcie jestem szczęśliwa! 


Ty czego nauczyłaś się od dzieci???

Z tym pytaniem i piosenką ( w takich klimatach mijają nasze dni... jest radocha i jest zabawa) zostawiamy was na weekend.... i bądźcie szczęśliwi tak zwyczajnie... <3







4 komentarze:

  1. oj tak, od dzieci mozna się wiele nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny wpis ! Ja też wiele nauczyłam się od mojej córki - a najbardziej cieszyć się z tego, że mamy siebie i żyć dniem dzisiejszym, bo liczy się tylko to co tu i teraz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. masz racje ja bardzo emocjonalnie podchodze do wszystkiego.... i trace przez to czas i życie tak naprawdę.

    OdpowiedzUsuń
  4. czasami aż się dziwie jakie to małe cwaniaki ;p

    OdpowiedzUsuń