Pięć sposobów by nie zwariować

ZAWSZE BĄDŹ SOBĄ - przestań dorównywać innym, przestań Gonic za ludźmi, popełniaj oryginalne błędy a ludzie Ci prawdziwi i bliscy kochać Cie będą taką jaka jesteś.

NIE ZAMARTWIAJ SIĘ - nie zrobiłaś obiadu? To nic zrobisz jutro, masz bałagan w domu? Nie zapominaj że masz dzieci! Nie musimy być idealne. Syto zastawiony stół a podłoga ,z której można by niemal jeść nie jest ważna! Co robiłaś w ciągu dnia? Bawiłaś się z dzieckiem? Byliście na spacerze, to był szczęśliwy czas prawda? To właśnie to jest ważne.

WYLUZUJ - zamartwiasz się bzdurami, marnujesz czas na głupoty albo ludzi nie wartych Twojej uwagi. Przystań na chwilę… rozejrzyj się czy naprawdę warto byś się zamartwiała? Zastanów się kto jest ważny. Nie sztuką jest mieć tysiące pseudo znajomych, miej ich garstkę ale prawdziwych. Pamiętaj nigdy wszystkim nie dogodzisz i tez nie powinnaś. Nie bierz wszystkiego do siebie, nie daj się wciągać w afery i kłótnie. Wyluzuj i bądź szczęśliwa.

CHWILA DLA SIEBIE- pamiętaj by w pogoni całego tygodnia znaleźć czas tylko dla siebie. Ciepła kąpiel z pianką, dobra książka czy film, wyjście na zakupy… należy Ci się by odpocząć i zrobić coś dla siebie.

POMOC- przyjmuj pomoc, nie jesteś robotem i nie musisz wszystkiego robić sama. Zaangażuj partnera / męża do obowiązków w domu i przy dzieciach. Gdy ktoś Ci pomoże Ty zyskujesz czas na odpoczynek (czas dla siebie).

Żadna z nas nie jest zaprogramowana na idealizm. To normalne że mamy czasami dosyć. Potrzebujemy chwili wytchnienia i tylko dla siebie. Perfekcyjna pani domu? Chcesz taka być ? Ja nie bo nie muszę gotować codziennie nowego obiadku (niech będzie taki na 2-3dni) nie muszę odkurzać każdego dnia (dzieci to tylko dzieci zawsze będą okruszki itp.) czas zmarnowany na perfekcyjność na kreowanie swojego obrazu dla społeczeństwa (tylko po co komu masz udowadniać że dajesz rade) wolę poświęcić rodzinie, dzieciom i gwarantuje że właśnie to zaprocentuje na przyszłość.

Nie daj się zwariować!




2 komentarze:

  1. Dobry temat! Co do pierwszych trzech.....no cóż, nie stosuję się , nie potrafię, zwłaszcza jeśli chodzi o martwienie się o głupoty ale nad wyluzowaniem ostro pracuję :) co do chwili dla siebie i przyjmowania pomocy - to chyba całkiem nieźle mi wychodzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. mysle ze ja całe zycie pracowac będe a i tak pewne sprawy sie nie zmienia

    OdpowiedzUsuń