W domowych pieleszach

Od jakiegoś czasu obowiązku domowe przestały być zmorą . Skończył się przymus sprzątania (no bo bajzel odstrasza wszystkich) teraz idzie mi szybciej i nawet to lubię. Po prawie 3 latach mieszkania w nowym miejscu zrozumiałam jak ważne jest urządzenie DOBRZE miejsca do życia. To bardzo wpływa na nastroje bo albo chcesz wracać do tego domu albo nie… 

W naszym wypadku nie do końca wszystko było przemyślane a w samym mieszkaniu jest wiele niedoróbek … niedomalowane ściany gdzieś tam ukryte… ramki i obrazy nadal stoją foliowane i schowane. Jakoś nie chciało nam się dokończyć tego mieszkania zupełnie tak jakbyśmy wszyscy czuli że nie zagrzejemy tu miejsca i jest to tylko faza przejściowa…

Teraz wiem że dom, który powstanie w przeciągu nadchodzących lat będzie spełnieniem moich i naszych marzeń. Dopracuje go w najdrobniejsze detale tak byśmy chcieli wracać tam my i nasi bliscy. Tam toczyć się będzie nasze życie i chciałabym by było jak najszczęśliwsze.

Co mogę zrobić teraz? 

Za nim budowa i cała ta machina spełniająca marzenia ruszy z kopyta ogarnę nasze mieszkanie. Czas zabrać się za segregacje „zawsze potrzebnych” rzeczy i zbędnych się pozbyć. Zacznę od szafy gdzie jest wszystko… domaluje ściany a w zasadzie przemaluje , powieszę te obrazki i zdjęcia… wysprzątam na błysk!

Po co? 

Chciałabym by tu gdzie jesteśmy też było nam dobrze ,byśmy czuli że to „nasze” życie tez się tu toczy, by od progu czuć było magię domu wiecie czasami idąc do kogoś i przekraczając próg czuje się takie „domowe ciepło” chciałabym by i u nas tak było. Jeszcze jakiś czas tu pobędziemy , czeka nas przez ten czas masa wspomnień i chciałabym by były tylko dobre i dobrze się kojarzyły.


Muszę zabrać się za siebie samą… w końcu House Manager bardzo dumnie brzmi J

                                             ZDJĘCIA ZNALEZIONE NA PINTEREST !









3 komentarze:

  1. Kurcze, też by mi się przydało zebrać w sobie i ogarnąć ten "porządek" w okół...ale lenia mam :/
    inspiracje baaaaardzo w moim stylu <3

    OdpowiedzUsuń
  2. ja dzis zrobiłm szafe.... monstrum gdzie bajzel byl taki .... że jak otworzyłam drzwi wszystko wypadło na mnie ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne inspiracje! :) widzę to oczyma wyobraźni... Ja mam ten problem, że już myślami sprzątam nie ten dom w którym mieszkam, a swój... przecież może jeszcze pół roku do przeprowadzki.... a ja już myślę "nie opłaca robić gruntownego sprzątania", "a, posegreguję potrzebne i niepotrzebne rzeczy przy przeprowadzce". To moja bolączka... generalne sprzątanie zatem będzie tylko jedno - przed świętami :P potem tylko to co na bieżąco ... najchętniej już bym wszystko w pudła chowała ;))

    OdpowiedzUsuń