Co u Nich?

Ostatnio mało było dzieciaków na blogu… mało tekstu o nich bo zdjęciami was zasypuje. Potrzebowałam jednak wywalić z siebie emocje jakie się nawarstwiły we mnie. Musiałam wszystko zrozumieć, przetrawić i zacząć uczyć się żyć na nowo.  W całym tym zgiełku zmian i emocji odnaleźć jeszcze dzieciaki.

Maluchy to już nie takie niemowlaki ,nagle stali się tacy dorośli… Nie zauważyłam tylu zmian jakie w nich zaszły.

Wika strasznie spoważniała , interesuje się książkami uwielbia czytać (mama czyta) opowieści o księżniczkach i wróżkach. Mogłaby malować całymi dniami kolorowanki, zacięcie układa puzzle i wierze z klocków. Wreszcie wypracowałam u niej samodzielne jedzenie… tak dopiero teraz nasz niejadek wreszcie usiądzie w jednym miejscu i zje to co ma na talerzu (dla mnie to największy sukces, teraz wiem że w przedszkolu da sobie radę). Nauczyła się higieny i sama załatwia swoje potrzeby i dba o czystość, nie wspomnę o ubieraniu się czy wiązaniu sznurowadeł (a to ostatnie idzie jej coraz to lepiej).

Wika stała się drogowskazem Adasia. Pilnuje by wypił rano tran, sprawdza czy dobrze umył ząbki, woła go na czytanie bajek, nauczyła go zakładać i zdejmować kapciuszki a na placu zabaw roztacza nad nim skrzydła niczym matka. Śmiało mogę powiedzieć że kłótnie między dzieciakami odeszły w niepamięć a jeśli w naszym domu jest głośno to tylko od śmiechu i zabawy.

Adam pokazuję nam swój charakterek coraz bardziej.  Bardzo szybko się uczy, zwłaszcza przy Wice. Pokochał książeczki i kolorowanie obrazków. Zajmie się dłuższy czas sam, zabawi. Wyciszył się i uspokoił. Na moje szczęście histerie należą do rzadkości a wypad do galerii po zakupy samotnie z dójką dzieci nie jest już wyzwaniem a przyjemnością. Adaś to typ sportowca i piechura. Do wózka wsiada tylko jak mocno zmęczę mu się nogi (ale nie myślcie sobie to On decyduje jaki wózek cacy a jaki mu nie pasuje) uwielbia wszelakie rowery, jeździki, hulajnogi a nawet rolki! Dalej musi drzemać w dzień zwyczajnie po południu pada i śpi 2-3 godziny. Wieczorami daje wszystkim buziaczka mówi paaa i idzie do siebie. Wydoroślał mi chłopak a mama schodzi na dalszy plan.

Wika też jest jeszcze bardziej samodzielna niż kiedyś w końcu 4latka na karku to poważny wiek. Zaczęła wybierać sobie ubrania, dobierać dodatki czy kolory. Lubi wyglądać jak Adaś i odwrotnie Adam chce to co Wika. Takim sposobem mamy kilka ubrań jak dla bliźniaków.

Buty Wika też wybiera sama a najważniejsze kryterium wyboru to takie ,które będą podobać się bratu.

Ostatnio Wika stała się posiadaczką nowych adidasków od marki Gino Rossi. Wybrała takie w odcieniach nieba z dodatkiem ulubionej słodkiej pomarańczy… Tak opisuje butki sama Wika (nagle wszystko musi być jakieś różowy jak lody truskawkowe, żółty jak ukochana jajecznica- taka fazka). 

Buty są wykonane ze skóry, wkładka jest wyprofilowana, stopa dziecka się nie poci ponieważ dodano do nich również siateczkę. Wika uwielbia w nich skakać i biegać, są bardzo lekkie i wygodne. No i co najważniejsze dzięki nim Wiki zapragnęła nauczyć się sama wiązać buty, nie raz ją przyłapuję jak specjalnie je zakłada i kombinuje jak połączyć dwie sznurówki. Butki są idealne na wiosenne przygody no i Brat je zaakceptował J



















4 komentarze:

  1. Niestety szybko te nasze dzieciaki dorastają. Świetne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuje , jak dla mnie za szybko :(((

    OdpowiedzUsuń
  3. mój ulubiony niebieski:) no i praktyczne co ostatnio przy wyborze czego kolwiek jest podstawą

    OdpowiedzUsuń