Stal

MATKA – to nie tylko funkcja, nazwa jaką dostajemy po narodzinach dziecka… MATKA dla mnie jest niewyobrażalną siłą nie do zniszczenia i twarda jak STAL.

Bycie Matką jest dla mnie ważniejsze niż wszelaka kariera zawodowa, bycie Matką czasem bywa ważniejsze niż bycie Kobietą (chociaż zawsze staram się zachować zdrowy rozsądek aby Matka i Kobieta zawsze były na równi). Jestem dumna z tego że jestem Matką, nic lepszego w życiu nie mogło mnie spotkać. Daje podstawę mojej rodzinie tej obecnej ale też tej przyszłej gdy dzieci pójdą w świat i założą własne rodziny. Będę przy nich. Daję siłę… nawet gdy padam na twarz, ledwo widzę zawsze dokończę gotować obiad by dzieci zjadły coś ciepłego, dokończę sprzątanie by bawiły się w czystym domu, skończę prasować by chodziły w czystych i schludnych ubraniach, uśmiechnę się do nich by wiedziały że mimo zmęczenia jestem szczęśliwa, usiądę z nimi by wiedziały że zawsze mam dla nich czas. Jestem Matką i Czarodziejką w jednym, z niczego będzie obiad, z koca zrobimy namiot a czytając książki Mama zamieni się w lwa ryczącego, Mama wyczaruje z podziemi zaginione zabawki, czaruje dalekie wyprawy nie ważne że są tylko do lasu za miasto to zawsze będzie fantastyczna przygoda.

Ostatnio troszkę zajadałam nerw ,zaniedbałam się co przypłaciłam małym zachwianiem zdrowia…  problemy kobiece, wysokie ciśnienie a jak się okazało po badaniach krwi anemia… w sumie co się dziwię zawszę ją miałam odchodziła i wracała jak bumerang…  Rozpłakałam się czekając na wyniki badań krwi… Przez głowę przeszło milion myśli… co będzie z dzieciakami, jak babcia T da sobie rade z tym wszystkim, co zrobi Ł, czy nigdy już nie będzie mi dane nosić małego serduszka pod moim sercem…. Przecież tak bardzo bym chciała.

Przesadziłam ostatnio żyła problemami innych, za bardzo się zamartwiałam, budziłam się z problemami i z nimi zasypiałam, cieszyłam się pozornie tylko dla dzieci… ale teraz wiem że zdrowie moje fizyczne i psychiczne jest ważniejsze. Jestem Matką i chciałabym wychować moje dzieci sama z pomocą męża czy rodziny i nie ważne czy będzie ich dwoje, troje czy czworo chcę dożyć ich osiemnastek i ślubów. Zrozumiałam że nie rozwiąże problemów innych ludzi, nie powinnam być na ich każde skinienie i nie mam cudownej siły by wszystko co złe odeszło.

Mogę Być, Żyć, Starać się ,Wspierać, Pomagać.

Więcej nie zapomnę że jestem Matką i powinnam o siebie dbać.


Ten Weekend , majowy będzie dla mnie resetem, odpoczynkiem od życia codziennego, świata czy Internetu. Mam nadzieję że nabiorę odpowiedniego dystansu ,nabiorę sił i wrócę taka jak dawniej – SZCZĘŚLIWA. Jedno jest pewne wrócę silniejsza będę jak ze STALI. 









2 komentarze:

  1. Zwykła Matka1 maja 2015 07:57

    dla mnie tez bycie matka to najważniejsze zadanie, ale musimy pamiętać, że dzieci potrzebuja ZDROWEJ matki :)

    OdpowiedzUsuń