Rowerek biegowy Toyz ZAP

Po raz kolejny wzięliśmy udział w programie Caretero- testero. Ten program dał nam możliwość sprawdzenia wielu przedmiotów przed ich zakupem co ułatwia bardzo decyzje nam i za pewne wam. 

Należę do osób ,które nie lubią kupować czegokolwiek w ciemno dla tego testowanie na własnej skórze jest bardzo fajne!

Tym razem zdecydowałam sprawdzić rowerek biegowy, którego zakup chodził m po głowie od dawna. Wybraliśmy model ZAP w super żywych kolorach idealnych dla Adasia chabrowo zielone cudo dotarło do nas z prędkością światła.

Tego dnia gdy zapukał kurier Tatowego nie było w domu, postanowiłam nie czekać na niego tylko zabrać się za skręcanie rowerka. Adasia ekscytacja sięgała zenitu oj kocha rwać folię bąbelkową jak mało kto!

Instrukcja w zasadzie nie jest potrzebna zmontowałam go dosłownie w 10 minut z małą pomocą Adasia.

Tester dopadł rower i oglądał go z wszelakich możliwych stron, przekręcał z boku na bok ,rączkami kręcił koła i wsiadł… Kilka wywrotek, nerwy i złość… nie poddał się. Następnego dnia kolejne i kolejne usiłowania jazdy… klapa. Adaś jak zdawało mi się jest z tych wyższych dzieci mimo to na najniższym poziomie ustawienia siedziska średnio dotykał stopami do podłoża. Na szczęście mieliśmy sporo czasu na testy i obserwacje zachowań Adasia względem nowego sprzętu. Kilka dni nie chciał do niego podejść. Gdy zdecydowałam zamontować kask i wszelakie ochraniacze bardzo się ucieszył… padła decyzja idziemy na dwór! Adaś w adidasach zyskał na wzroście i już łatwiej mu się jechało aczkolwiek zainteresować wiercipiętę czymkolwiek na dłużej niż 10 minut graniczy z cudem. Tak więc zdjęcia Adasia no rowerze nie ma… wszystkie wyszły mega rozmazane bo albo zasuwał jak rakieta albo nim zdążyłam  wyciągnąć aparat On już z niego zszedł. Wika zaś mimo iż rowerek jest dla niej stanowczo za mały chętnie na nim siedziała i szalała po domu i nie tylko.

* Rowerek sam w sobie jak pisałam składa się niezwykle szybko i intuicyjnie, co bardzo ułatwia jego montaż i nawet laik taki jak ja sobie z tym poradzi.

* Wykonany jest z drewna co też przypadło mi do gustu, z pewnością jest bardzo trwały i porządny a do tego bardzo ładnie wygląda.

* Jest stosunkowo lekki na tyle iż przewoziłam go na rączce wózka. Waga około 3kg. Wnoszenie go na 4 piętro z dwójką dzieci to pestka.

* Przeznaczony dla dzieci od 3-6 lat i to widać 2,5 letni Adaś jest na niego jeszcze troszkę za mały.

* Koła pompowane 12calowe naprawdę na ogromy plus dla rowerka znacznie lepsze od zwykłych i piankowych.

* Wymiary rowerek jest poręczny i bez problemu mieściłam go w bagażniku fiata pandy razem z wózkiem i hulajnogą! W centymetrach wygląda to tak : d ł. 80 cm / szer. 40 cm / wys. 58,5 cm . 

Więcej informacji technicznych znajdziecie na stronie producenta ZAP.

Rowerek jest naprawdę godny polecenia, przyciąga oko i jest bezpieczny warto go kupić ponieważ są to dobrze wydane pieniądze i na lata. Nasz Adaś jeszcze musi podrosnąć ale już widzę go oczyma wyobraźni jak pędzi na nim po naszym osiedlu…. A ja gonię za nim! 









3 komentarze:

  1. Drewniane biegówki zawsze mi się podobały, ale jakoś nigdy mi nie było po drodze z zakupem. Teraz planujemy zakup rowerka, ale już takiego z pedałąmi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas taki rower ma po Wiki... chcialam sprawdzić na własnej skorze fenomen biegówek

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, u nas rowerek biegowy sprawdza się od 2,5 roku życia - syn szaleje i za nic nie chce zamienić na inny :-)

    OdpowiedzUsuń