Strażnik spokojnego snu - Philips SoftPal

Wika to taki typ cieploluba , przytulasa i nocnego cykora (ja sama czasami w nocy boję się iść do łazienki zwłaszcza gdy naoglądam się horrorów… stara a się boi ;p ). W wikowym pokoiku od pierwszych chwil jej życia zawsze nocą paliła się mała lampeczka, lubiłam w nocy na nią zerknąć czy wszystko jest ok, i z czasem tak już zostało. Z przyczyn ekonomicznych bolał portfel… pomyślcie noc w noc paląca się lampka troszkę słabo… Gdy Wika zaś zaczęła nocą sama wstawać do łazienki (bez wołania nas) nie było opcji gaszenia światła… aż do chwili gdy w naszym domu zamieszkała Minnie.



Minnie pochodzi z kolekcji lampek ledowych SoftPal marki Philips (marki nie muszę przedstawiać). Dawna metoda tradycyjnej lampki została przeniesiona do lamusa. Minnie (jak każda inna SoftPal) wykonana jest z bezpiecznego, miękkiego silikonu (bez zawartości szkodliwego BPA), dzięki czemu może służyć naszym dzieciom za zabawkę bez obaw jej uszkodzenia. Wika zastąpiła nią swojego dotychczasowego pluszaka. Minnie jest bardzo miła w dotyku i z powodzeniem można się do nie tulić. Używanie naszej lampki to dziecinada, gdy jest rozładowana stawiamy ją na „bazie” takim specjalnym miejscu podłączonym do kontaktu i naciskamy guziczek by lampka się ładowała. Gdy nasza Minnie jest już najedzona i może świecić guziczek przestaje się świecić ale jak włączyć Minnie? To proste wystarczy poruszyć ją w jedną stronę i się zapali w inna zaś by wyłączyć… prawda że proste?







Wika wybrała Minnie z uwagi na jej kolor, kocha czerwony Adasiowi zaś spodobał się Sulley bo wiecie swojego przyjaciela wybieracie z pośród czterech wzorów. Naładowana Minnie aż 8godzin pilnuje snu Wikusi razem udają się na nocne wycieczki do łazienki i razem zasypiają. Potwory z pod łóżka nie maja z Minnie szans! 



U was też pod łóżkiem mieszka potwór? A znacie ich wszystkie typy? Dzięki nam dowiecie się jakie są potwory :



Pamiętajcie że nie ma czego się bać gdy jest przy was ukochany strażnik spokojnego snu SoftPal.




Swojego przyjaciela możecie wygrać w naszym konkursie  wystarczy kliknąć TU i TU



4 komentarze:

  1. Zwykła Matka1 lipca 2015 20:14

    kochana, ja też do dzis się boję ciemności!! byl czas, że krótko po slubie potrafiłam budzić meża w środku nocy by mi wyszedł na korytarz lampkę właczyć bo się boję wyjść - duży dom , ogrom ciemności :) Teraz rozumiem prze co przechodzi córka! Dlatego ma wszędzie takie małe, zwykłe lampeczki właczone cała noc :) ale taka z jej ulubionym bajkowym potworem bardziej by jej pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nasz Bubinek też spał przez pierwsze pół roku z zapaloną lampką... Rachunki za prąd... Wiadomo - horrendalne. Z dnia na dzień zdecydowaliśy się na wyłączenie lampki. O dziwo poszło gładko - dwie noce bydził się z płaczem. A teraz jest już ok i śpi po ciemku. Ale jeśli przyjdzie kiedyś taki moment, że będzie się bał ciemności - taka lampka może być doskonałym rozwiązaniem :)

    OdpowiedzUsuń
  3. i jest ta lampka jest super i całą noc moze sie palic u nas działa cuda

    OdpowiedzUsuń