Coffee time.



Każdego ranka, budzę się i wlepiają się we mnie piękne niebieskie oczyska jedne z lewej strony a drugie z prawej… później bitwa na poduchy, krzyki i śmiechy… - MAMO WSTAWAJ!!! Nie ma zmiłuj bez względu na godzinę ,poziom niewyspania zaczynamy nowy dzień. Wika z Adasiem zjadają śniadanie a ja w tym czasie szykuję coś do obiadu, pranie i wstawiam wodę na kawę. Gdy Maluchy już zjedzą idą się bawić … w tedy wkraczam Ja, daje im coś – najczęściej puzzle, klocki czy kredki by zająć ich na dłuższy czas… bo w tedy to jest też mój czas. Odpalam komputer, który już ledwo zipie z kuchni przynoszę kubek mojej ulubionej kawy macchiato. Zawsze i każdego dnia pamiętam by zrobić coś dla siebie, może wyda wam się to głupie że jest to kawa… tylko kawa! Dla mnie jest to aż kawa, pilnuję bym każdego dnia ja wypiła, w ciszy i ciepłą bym miała te 10 minut tylko dla siebie. Wiecie to ważne w tym całym szalonym i pokręconym świecie potrafić wyhamować, mieć czas by spokojnie przemyśleć swoje działania , zaplanować… w tedy błędy zdarzają się rzadziej… a Ja nie chcę ich popełniać zwłaszcza teraz.  Postanowiłam że zawsze będę dbała o czas dla siebie nie ważne czy będzie to ranek czy późny wieczór łyk kawy macchiato i jestem jak nowa! Serio to działa… myślałam że nie rozstanę się z kawa mocna i czarną a teraz nie widzie świata poza moim ukochanym macchiato.

Nie ważne co robisz dla siebie, czy jest to kawa, czy dobra książka a może chwila na buszowanie w Internecie. Ważne że robisz coś dla siebie, coś co pozwala Ci oderwać się od gwaru codzienności i coś co sprawia że na Twojej twarzy pojawia się uśmiech.


To jaką wypijemy razem kawę? Ja zapraszam na macchiato <3



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz