Muffiny na deszczowy dzień.

Płock otulony szarą kołdrą. Zimny wiatr daje znaki o zbliżającej się jesieni, mimo iż kocham lato i upały to z utęsknieniem wyczekuje złotej jesieni, kasztanów i gorącego kaka w deszczowe niedzielne wieczory. Zapach muf finów zawsze nastraja mnie pozytywnie a głowa ucieka do pieczenia świątecznych babeczek i ciastek… Tak uwielbiam ten czas ,ten który nadchodzi bo dziś twardo stąpam po ziemi i wiem że jeśli mocno się postaram sukces mam na wyciągnięcie ręki.

Wika z Adasiem po piątkowym pobycie w przedszkolu wrócili z mega gilunem cóż mam tylko nadzieję że do jutra im przejdzie! Teraz siedzą i wsuwają pyszne słodkość no bo kto nie kocha smaku nutelli?


Jak zwykle kombinuje z przepisem … dziś nie miałam czasu by się przyłożyć do ucierania jajka, do tego większe foremki na muf finy jakie testowałam sprawiły że troszkę mi nie wyrosły… chociaż kiedy bym ich nie robiła zawsze wychodzą kompletnie inaczej! Na kolejnych zdjęciach zobaczycie to samo ciasto muffinkowe upieczone w sufletówce wielkości większego talerzyka od ciasta. Wika lubi je takie na drugi dzień w tedy po wyjęciu z lodówki jest takie mokre i idealnie pasuje z cukrem pudrem na wierzchu lub konfiturą wiśniową .

SKŁADNIKI na 6 małych muffinek :

Składniki suche :
150g mąki, 2 łyżeczki proszku do pieczenia, szczypta soli, szczypta cynamonu.

Składniki mokre :
1 duży banan (im ciemniejszą ma skórkę tym ciemniejsze po wymieszaniu z nutella muf finki będą ), ½ szklanki mleka, 50g roztopionego masła, 1 jajko roztrzepane z 50g cukru, 2 łyżki od zupy nutelli.

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:

Na początku nagrzewamy nasz piekarnik do 200 stopni w takiej też temperaturze piec będą się nasze miffinki. Następnie mieszamy ze sobą składniki mokre i suche (mokre w oddzielnej misce i suche w oddzielnej). Później powoli mieszając łączymy ze sobą składniki mokre i suche. Ja robiłam to trzepaczką do jajek ,trzeba uważać by nie powstały grudki. Widelczykiem rozdrabniamy banana i dodajemy go do ciasta – mieszamy łyżką. Foremki wypełniamy do ¾ (chodzi o te małe nasz powinnam więcej ale gapa ze mnie) nie bójcie się małej ilości ciasta w foremkach ono urośnie. Foremki wkładamy do nagrzanego piekarnika na 25minut. Ja nasze (te większe foremki ,mamy silikonowe kupione w biedronce) trzymałam 22minut i szczerze starczyło by im te 20. Pilnujcie by wierzch się nie przypiekł… z winy nu telli w cieście.

Jeśli bardzo kochacie nutellę możecie też użyć jej jako polewy do muffinek!
Mmmm pycha!
SMACZNEGO <3




Ciasto na drugi dzień z lodówki jest mega mokre, pyszne i aromatyczne jak wam pisała Wika zajada się nim oblanym konfiturą wiśniową… a Ja gdy nikt nie widzi dodaję lody waniliowe… i jestem w niebie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz