Postawiłam na swoim! - jestem szczęśliwa!

Żyjemy w świecie manipulacji , sterowania myślami i czynami innych. Wpływ na nasze decyzje czy wybory życiowe często (jak się nam zdaje) mają przypadkowe osoby, media ,portale społecznościowe… i dopiero na końcu znajomi, rodzina…
Nie do końca.
Manipulują nami Ci ,którzy dobrze nas znają… jak się okazuje za dobrze…
Często ktoś, poznaje nas, wyczekuje momentu słabości by zjawić się w naszym życiu i na dobre w nim rozgościć. Po to tylko (według mnie) by  swoje chore ego nakarmić czyjąś głupotą.
Przyjaciel i nieważne czy jest to osoba poznana w sieci czy ta w tzw.realu  może okazać się kimś zupełnie innym.
Coś Ci się udaje (zaczepiam się o mój świat blogowy) masz współpracę jedną, drugą idzie kolejna kampania , media … gościsz w DDTVN, udzielasz wywiadu do matkowej gazety, Twoja twarz promuje kosmetyki …. Cholera udało Ci się! Zarabiasz, Twoja pasja stała się pracą a Ty czujesz że żyjesz.
Nagle okazuję się jak wiele masz poklepywaczy , kadzą i słodzą jak Cudna i mądra jesteś (i wierz mi Oni staną się pierwszymi, którzy powiedzą Ci jak do dupy jesteś gdy podwinie Ci się noga. W całym szeregu fascynatów (wierzę że mimo wszystko w tym gronie są i SZCZERE, pełne serca, dobroci osoby) dostrzegasz JĄ…
Koleżanka, od słowa do słowa zapraszasz na prywatny profil facebooka . Lajkujecie zdjęcia, piszecie komentarze i częste wiadomości. ONA Cie rozumie. Wspiera Cię, walczy o Ciebie gdy ktoś Cie szkaluje, podpowiada co masz robić… SŁUCHASZ a słowa zamieniasz w czyny. Gdy ktoś inny zwraca uwagę że coś jest nie tak, że TY się zmieniłaś… Ona mówi że ktoś was niszczy i chce odebrać TOBIE chwilę blasku… chwilę o które OBIE (tak obie nie Ty… ciebie już nie ma!) walczyłyście. Coraz bardziej czujesz się osaczona, dusisz się, a ta idealna wręcz osoba zaczyna mieć cholernie wiele wad.
Stało się, POMYLIŁAŚ SIĘ!
W życiu internetowym, blogowym jak mój i relanym jak mamy my wszyscy bardzo łatwo o pomyłkę.
Ufamy tym, którym nigdy nie powinniśmy byli powierzyć sekretu.  Wierzymy tym, którzy chcą poprowadzić nas na dno tylko po to bo Oni sami tam są.
Masz pasję, marzenia nie czekaj aż zobaczysz kogoś innego spełniającego je za Ciebie.
Rusz swoje cztery litery i działaj, przecież nie jesteś beznadziejna a Twoje pomysły też są fajne.
Popełniaj oryginalne błędy.
Otwórz oczy!
Kiedyś ja byłam marionetką, kiedyś wierzyłam że nie potrzebuje bloga i prawie dwa razy go zamknęłam. Kiedyś uwierzyłam że nic nie znaczę a moje słowa pisane tu to stek bzdur.
Uwierzyłam w słowa kogoś kto sam nie miał i nigdy się nie zdobył na odwagę by działać. Nigdy nie pokazał światu swoich marzeń bo bał się krytyki ludzi, bał się że ich zdanie go zniszczy i zabije. Dziś jest bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Chodzi do pracy bo musi a wcale jej nie lubi, ma dzieci i męża chociaż woli samotność (co nie znaczy że nie kocha, ktoś wybrał za nią).
Ja?? A ja nie żyję dla ludzi ja jestem DLA SIEBIE, nie wstydzę się że wale błędy ortograficzne – taka jestem (staram się być lepsza chociaż nie zawsze wychodzi). PISZĘ BLOGA, który daje mi szczęście i wiem że kiedyś będą czytały go miliony ludzi. Może kiedyś ja zmienie czyjeś życie na lepsze? Może dzięki mnie ktoś wyjdzie ze swojej skorupy?
Mam przyjaźnie, kocham ludzi ale chce mieć też coś mojego.
Nauczyłam się widzieć a nie tylko patrzeć na innych w samych superlatywach.  Otaczam się ludźmi pełnymi ambicji i pasji – wzajemnie ciągniemy się na szczyt.
To co było obłudne, fałszywe i złe zniknęło z mojego życia.
Odcięłam nici… nie jestem lalką w dłoniach ludzi.

A Ty?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz