Nowe lepsze jutro.

Dziś oficjalnie zamykamy pewien etap w naszej rodzinie. Zaczynamy jakby od nowa i nieco inaczej. Dziś wreszcie złapałam oddech pełną piersią i ze spokojem. Zakopuje przeszłość głęboko pod ziemię a zwłaszcza ten ostatni rok ,który rozwalił wszystko w to co wierzyłam w drobny mak. Fundamenty z dzieciństwa mają w sobie wielką wyrwę ale wiem że tylko ode mnie zależy to jak mocno je załatam.

Nie będzie już stresów , huśtawki emocjonalnej i wybieranie co by nie było lepszego zła… Już nie muszę się martwić …dramaty za mną. To co było… kosztowało mnie wiele łez i nerw tylko najbliższe osoby tkwiły z tym zemną a nie liczni wiedzieli co mnie męczy – za to im dziękuje. Dziękuje za słuchanie moich łez w słuchawce telefonu, dziękuje za zbieranie mnie do kupy gdy krzyczałam że już nie wytrzymam, dziękuje że hamowaliście moje napady gniewu – to dzięki wam nie popełniłam głupstw jakich bym teraz żałowała, nie spaliłam mostów za sobą, nie poddałam się i walczyłam dalej… Dzięki wam dziś wygrałam! Stoję więc przed wami i wiem że będzie dobrze i zawsze mogę liczyć na wsparcie was : rodziny, przyjaciół – DZIĘKUJE.

Zaczynam od nowa, postawiłam sobie cele i będę do nich dążyć. Spełnię swoje marzenia. Będę się więcej uśmiechać.

Mam tak wiele… Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego jaką jestem szczęściarą.











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz