Moje wszystko.

Pech chciał że znów trafiłam do szpitala. Pech … ? Tak myślałam że to pech, że ten rok zapowiada się tak kiepsko jak poprzedni, znowu pod górę i znowu nie tak jak chciałam. Zderzenie z rzeczywistością jest ciężkie dla kogoś kto uwielbia planować… Teraz siedząc na swoim ukochanym fotelu z ulubionym kubkiem w dłoni wiem że dobrze się stało. Zrozumiałam że nie jestem ze stali i jeśli wreszcie nie zadbam o swoje własne potrzeby (zaspokajając przy tym wszystkich innych) za chwilę może być gorzej, byłam na dobrej drodze do autodestrukcji ignorując rady innych. Ja miałam „uważać” niby na co … NA SIEBIE. 

Myślałam że te kilka dni miną szybko a ja wyśpię się i odpocznę ale nigdy nie rozstawałam się z dzieciakami na tyle, zawsze była to jedna noc góra dwie, wiedziałam że są u dziadków a ja w tedy ogarniałam dom czy robiłam coś z Ł jak za dawnych lat ( tak dorośli czasem lubią iść na randkę nawet gdy mają dzieci i pamiętajcie to nie jest nic złego, wręcz potrzebnego. Kilka chwil na dorosłe rozmowy czy czas ze sobą buduje związek rozpala dawny żar ). Jednak tym razem kazano mi leżeć w łóżku z ewentualną opcją na łazienkę. Ja osoba która kocha ruch, ludzi i bycie w ciągłej „akcji” leżeć… Katorga.  Zamęczałam Ł i babcie T telefonami o dzieci, z pewnością strofowałam ich nie potrzebnie. Płakałam, prosiłam o wyjście chociaż logicznie myśląc dobrze wiedziałam że gra toczy się o moje zdrowie a do szpitala nie trafiłam z kaprysu tylko stanu do jakiego się doprowadziłam.
Kilka cholernie ciężkich dni. Sama ze sobą. Pod względem fizycznym trochę stanęłam na nogi  (teraz muszę tylko dalej pracować nad sobą) głowa doskonale zrozumiała co jest jej motorem napędowym. Bliscy.

Ten post nie bez powodu jest właśnie dziś, w dzień miłości. Wystarczy otworzyć oczy by dostrzec ja każdego jednego dnia, by czuć ją od rana do wieczora. Celebrowanie tego co sprawia że serce bije mocniej nie wystarczy tego jednego dnia.

Pocałunek na dzień dobry od Wiki czy Adasia, lub Sms od Ł „kocham cię” ( przy czym wyrażanie emocji u niego jest ciężkie ja wiem że kocha mimo iż tego nie okazuje tak często jak inni , nie robi tego tez przy wszystkich lub na pokaz – wystarczy że czuję to ja) to wszystko przez dwanaście miesięcy w roku sprawia że doskonale wiem kim jest MOJE WSZYSTKO. Ja od siebie mogę tylko pokazywać im jak bardzo jestem dumna z tego że mam moją zakręconą rodzinkę.



KOCHAM WAS. 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz