Co w trawie piszczy.

Dawno nie pisałam wam co u nas a zwłaszcza jak się miewają dzieciaki.
Dni uciekają nam strasznie szybko w zasadzie sami nie wiemy na czym je tracimy. Matka zawsze z rana ogarnia wszech obecny sajgon panujący w domu , szybka kawa i uciekamy wcześniej do przedszkola a teraz w czasie wakacji zmykamy na place zabaw ( a mamy ambitny plan zwiedzić wszystkie najfajniejsze w naszym mieście i okolicach) albo na naszą działeczkę.
Weekendy też zawsze są gdzieś i próżno szukać nas w domu. Staramy się jak najwięcej korzystać życia, dni czy pięknej pogody.

Tatowy nasz pracuje raz więcej raz mniej, ale zawsze jest gotowy na jakieś wieczorne spacerowanie czy zabawę ... Ostatnio Wika zrobiła tacie makijaż...ale wybaczcie bo za nic w świcie nie pozwolił mi publikować zdjęć w krwisto czerwonej szmince na ustach. Tatowy też postanowił powiększenie rodziny o nowego przyjaciela na czterech łapach i jak dobrze pójdzie w sierpniu kogoś wam przedstawimy.
Mama jak to mama lata na miotle i stara sie by jej Bąki w te lato się nie nudziły a więc wymyśla wypady za miasto i coraz dalej sama z dzieciakami jeździ ( ale o niedzielnym kierowcy co to podbija świat w innym poście). Mama zaczęła wreszcie myśleć o sobie i od czasu do czasu funduje sobie małe przyjemności... wiecie nową torebkę albo dwie... wypad do kosmetyczki czy z koleżankami do kina lub za miasto.
Wika chyba wreszcie przełamała w sobie zmory przedszkolne a nawet się troszkę rozszalała, mimo to dalej jest słodką i mega grzeczną dziewczynką. Cierpliwości w niej za stu zwłaszcza do Młodszego braciszka. Od września nasz dzielna dziewczynka zacznie zajęcia w szkole tańca ah co to będzie za przygoda. Wiki nocami wędruje do Adasia i tak rano zawsze budzą się ranem.
Adaś dalej szaleje , psoci ale teraz już da się to okiełznać. Jest dosyć zawzięty ale też bardzo dokładny nie przerwie danej czynności puki jej nie skończy i nie wykona dobrze. Ponad wszystko kocha Dinozaury jest ich wielkim fanem zwłaszcza Tyranozaura i ukochanego Mozazaura. Niedługo planujemy kolejną już wycieczkę do Jura Parku i myślę że będzie to hitem tego lata zwłaszcza dla Młodego. Adaś kocha wszystkie zwierzaki a wiec tym bardziej sierpień będzie szczęśliwym miesiącem. Adasiulek wreszcie się rozgadał z dnia na dzień coraz więcej a poranne MAMO WSTAŁEM jest jak balsam dla mojego serca.
Cekinka nasza królisia, która miała być miniaturka jest już razy taka jak była... psoci i biega po całym mieszkaniu za swoim Adasiem... tak Cekina jest jak cień Adasia i bardzo lubi wszelakie pieszczoty a zwłaszcza spanie w łóżku swojego pana.
Dzieciaki we dwoje nieźle się dogadują, dzielą, bronią się wzajemnie i najlepiej byli by nierozłączni.

Nasza całkiem normalna rodzinka wreszcie wpłynęła na spokojne wody, wszystko się układa a my ze soba jesteśmy szczęśliwi. Z pozytywnym nastawieniem przecież wszystko musi się udać!





 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz