Pozytywne myślenie

" Przestań dzwonić do ludzi, którzy nigdy do Ciebie nie dzwonią. 
Przestań odwiedzać ludzi, którzy nie mają pojęcia, gdzie mieszkasz.
Przestań spędzać czas z ludźmi, którzy nigdy nie mają czasu dla Ciebie.
Przestań myśleć o ludziach, którzy nigdy o Tobie nie myślą.
Przestań poświęcać Twoje cenne życie na kogoś, kto nie jest tego wart.
Zacznij ludzi traktować tak samo, jak oni Ciebie traktują.
Ignoruj tych, którzy na to zasłużyli i kochaj jeszcze bardziej tych, którzy Ciebie kochają.
Otaczaj się tylko ludźmi, którzy są zawsze przy Tobie, gdy ich potrzebujesz.
Nie ma nic gorszego, niż trwonić czas, cenny czas, dla ludzi, którzy myślą że można Cię zastąpić..."


Wszystko co przeczytaliście niby jest tak banalnie proste a tak trudne do wykonania zarazem. Teoretycznie wiemy co nam przeszkadza lub kto sprawia że czujemy się nijak a nasza samoocena leci na łeb na szyję. W moim wypadku wielokrotnie musiałam odbić się od dna by wreszcie pewne sprawy zrozumieć. Pewnie też nie raz wam to pisałam ... ale dziwnym ze mnie człowiek zupełnie nie rozumiem czemu ciągnie mnie do ludzi jak do magnesu. Moja mam całkiem poważnie twierdzi że wszystko przez to że jestem jedynaczką i czuje się samotna i może właśnie przez to tak bardzo potrzebuję akceptacji ze strony innych, chcę być dostrzeżona i dla kogoś ważna. Przecież nikt w życiu nie lubi być sam a czasami oprócz męża ,dzieci przydałaby się przyjaciółka....
W życiu jednak niema nic na siłę, nie można pozwolić by ktoś wszedł nam na głowę i zmieniał nas pod swoje dyktando. Pewne sprawy bardzo odchorowałam, czułam się zagubiona i kompletnie niechciana mimo iż wcale tak nie było. 
Teraz moje myślenie jest inne, nie domagam się uwagi i nie robię wszystkiego by ją pozyskać. Nie patrzę też na to co mówi moje otoczenie przecież ludzie nie przeżyją za mnie życie bo ono jest moje! 

Szanuje czas jaki mam dla siebie, mojej rodziny i bliskich. Uwierzcie mi każda minuta z ludźmi ,których się kocha smakuje znacznie inaczej gdy w głowie wszystko jest poukładane. 

Czasami przysiadam tu do was by coś napisać bo tematów jest sporo i rzeczy jakie chciałabym wam pokazać też ale za chwilę wyglądam za okno... świeci słońce a czworo wpatrzonych we mnie oczu tylko czeka na sygnał do wyjścia. W tedy nic nie jest ważniejszego od nich, nic sie tak nie liczy. Pakuję nas i uciekam nie ważne czy to na wieś do babci K czy do lasu lub jak wszyscy inni na placyk. Nawet jeśli Adaś psoci za trzech a Wika marudzi za całe stado małych słodkich księżniczek nie zamieniłabym tego na nic innego... 
Odnalazłam się z tej mojej otchłani, wiem którędy chcę iść i jeśli komuś ja nie pasuję taka jaka jestem to trudno... zawsze może wybrać kogoś innego.

Nie zmienię się dla nikogo ani to miejsce, zawsze znajdziecie tu moje wywody życiowe raz lepsze raz gorsze rady, perełki z sieci, super książeczki i hity wózkowe. Mimo wszystko i czasami braku sił to miejsce jest częścią mnie i istnieć będzie do puki wy tu z nami jesteście. 
Ja czasem mogę mieć gorsze lub lepsze chwilę i pewnie będę was zanudzać jakimś tematem ale chyba mi to wybaczycie?

Życie stało się piękny chyba tylko dla tego że wreszcie uwierzyłam w siebie i w to że może być dobrze. 









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz