Zapiekanki po mojemu.

W okresie jesiennym i zimowym w naszym domu zmienia się sposób podawania jedzenia no i to co jemy. Śniadania czy kolacje podajemy na ciepło.
Dzieciaki uwielbiają zapiekanki, do tej pory wszystko kroiłam w plastry i to układałam na bagietkach. Zazwyczaj spełniając oczekiwania moich bliskich na pieczywie rosła mi spora piramida... Nie za bardzo fajnie się to jadło. Jak mawiają matka potrzebą wynalazków ... i matka wymyśliła idealny farsz na zapiekanki. Wersja dla całej rodziny ale kombinować ze smakami możecie do woli.

Skład:
Potrzebna wam będzie całkiem spora bagietka lub dowolna inna bułka /bułki czy chleb tostowy jaki lubicie.

Do farszu :

Pieczarki u nas zawsze kupujemy kilogram nie zawsze wykorzystam wszystko na zapiekanki.
Ser żółty w kostce, tu jest podobnie zawsze mam go znacznie więcej. Jedni lubią go w śladowej ilości u innych ser ma aż spływać z zapiekanek. Możecie go użyć tyle ile lubicie co by nie było nie przesadzicie w żadną stronę.
Ząbek czosnku, my dodajemy tylko tyle dla delikatnego smaku czy aromatu. Jeśli jednak zapiekanki jem tylko Ja i Ł dodajemy dwa ząbki.
Masło dobrej jakości np:osełka. 2/3 dość cienkie plastry. Masło musi być odpowiednio wcześniej wyjęte z lodówki , w tedy łatwiej się rozrobi.

PRZYGOTOWANIE:

Piekarnik nastawiamy na termoobieg lub jeśli nie macie pieczenie tylko na górę. Temperatura 180 stopni.

Pieczarki obieramy i  ścieramy na tarce o grubych oczkach, do tej samej miski dodajemy stary ser również na tarce o grubych oczkach. Czosnek obieramy i wyciskamy wprost do miski z pieczarkami i serem. Dodajemy masło i wszystko mieszamy najlepiej dłońmi. Mieszamy do całkowitego połączenia wszystkich składników. Powinna wam wyjść jakby pasta ale tak by widoczne były pieczarki czy ser ( papka nie jest wskazana).
Farsz nakładamy na pieczywo i wstawiamy do piekarnika.
Pieczemy około 7 minut , do rozpuszczenia sera i zarumienienia skórki pieczywa.

SMACZNEGO.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz