Jestem ale mnie nie ma ...

Niby jestem ale w zasadzie mnie nie ma...  ot takie przewrotne prawda?  Teoretycznie jestem tu i teraz, żyję sobie i funkcjonuję w moim małym hermetycznym świecie a czuje jakby nie było mnie wcale. Nagle cudownym sposobem stałam się niewidzialna dla oka. W zasadzie kilka miesięcy temu pewnie by mi to mocno przeszkadzało, nigdy nie lubiłam być nijaka i niewidzialna ...a teraz widzę tego same plusy.
Tworząc swój "jakiś" świat sama zdecydowałam kto ze mną będzie i jak ja to sobie wszystko poukładam, pokoloruję na przyszłość. Możliwe że w pewnych kwestiach nawet puściły mi hamulce... ale w sumie ile można przejmować się "a co powiedzą inni.... znowu będą gadać". Ludzka natura jest taka .... że gadanina, paplanina, plotki i dopisywanie własnych teorii spiskowych większość ma we krwi ..... Skoro więc ja tego nie wyplenię w innych (no nie mówię tu o redukcji wątpliwych osobników z mojego otoczenia) to trzeba to po prostu olać! Tak też zaczęłam robić skoro nie jestem w stanie zmienić albo muszę zaakceptować taki stan rzeczy jaki jest albo nie zwracać uwagi. Wiecie trochę to śmieszne tak stać sobie z boku i patrzeć jak ktoś próbuje się czegoś o "nas - mnie" dowiedzieć a niema odwagi zapytać w prost no i dokłada sobie fanaberie plotąc je dalej... cóż taki sport. Ja tam wolę biegać ale kto co lubi nie?

Ostatnio też mniej nas na Fb ale to tylko chyba z uwagi na to że jak mam pisać farmazony na zasadzie pisania bo muszę by miejsce to nie zdechło to lepiej nie pisać wcale! Myślę że głupot macie pod dostatkiem tak jak ja. Żeby nie było mili państwo nigdzie nie znikamy, nie wybieramy się i nie lecimy w kosmos... Łapiemy chwilę i każdy drogocenny dzień dla siebie. Żyjemy tak zwyczajnie sobie i po swojemu. Chyba wcześniej mimo nieustających prób tego nie potrafiłam. Grunt że w końcu się udało.
Czas mimo walki z pieniądzem znacznie wygrywa... dla mnie jest czymś najważniejszym i wolałabym po milion razy sprzątac brudne skarpety niż mieć świadomość że zmarnowałam chwilę z naszego wspólnego życia.

Ale ale... pewne słowa się rzekły i obiecałam wam więcej recenzji, więcej ciekawych produktów i z uwagi na to że ostatnio jarałam się miejscem ,które mogłabym nazwać mekką dla zakupomaniaka sukcesywnie będę pokazywała wam to i owo kilka recenzji pisze się dalej , zdjęcia sie cykają no będzie się działo. Obudzimy się na wiosnę zupłenie jak Miśki z zimowego snu.
Zdradzę wam że na pewno będą wózki na blogu w całkiem sporej ilości. Wiem wiem co powiecie Adam ma 4lata! No ma! uwielbia popylać na hulajnodze , ścierać kolana na wrotkach i uciekać mi na rowerze i dzięki niemu matka zamówiła sobie turnus odnowy u kardiologa... no ale wcale a wcale nie wyklucza to tego by właśnie to Adam mógł wam pokazywać nowości wózkowe, do testów też zaprosi młodsze dzieci byście widzieli jak dana bryka prezentuję się w danym wieku. Fajnie nie ? ale w razie czego jak kogoś koli 4latek i wózek na zdjęciach to zwalcie wszystko na leniwą matkę ;p Ona tak lubi więc luz.
Co będzie jeszcze u nas? Pobawimy się trochę w kreatorów mody albo zwyczajnie znów matka zdradzi wami sekrety shopping queen opowiem wam o promocjach, przecenach i kodach rabatowych o takkk wkraczamy w strefę ściśle tajnej i mega pożądanej wiedzy.
Wika zaprezentuje się na blogu ze zmianą kodu na 6 ;p tak Ona kończy sześć lat a ja w tym roku stuknę 30tke... wkraczamy obie w ten wiek że pewnych rzeczy to już nie wypada ;p żarcik!
Młoda się strasznie zmieniła, zaskakuje mnie z dnia na dzień... nie tylko wymądrzaniem się lub pyskowaniem jak kto woli ale przede wszystkim nie jest już dzidzią. Dopiero do mnie dotarło że już nie mam małej dziewczynki ... zaraz zacznie się szkoła a za chwilę Tata będzie chodził ze strzelbą po osiedlu odstraszając potencjalnych Zięciów... Panowie mówię zawczasu ta Panna ma pogięta rodzinkę więc dobrze się zastanówcie czy dacie rade z nami wytrzymać ;p

Instagram klik klik NASZ PROFIL INSTA klik klik  polubiłam się z tym serwisem znacznie bardziej niż z FB... mam wrażenie że jestem bliżej was i przy was to tak trochę jak z kumpela przy kawie. Czasami nawet do was pogadam... ostatnio nawet śpiewałam ale dobrze że zasięgi były małe. Jeśli jednak moja facjata wam się nie znudziła a wręcz chcecie jej więcej to chyba wiecie w jaki link klikać co nie ? aaa i pokażcie się też nam, zgoda ?

Jak widzicie wcale się nie nudzimy, życie się toczy swoim torem a my próbujemy robić wszystko tak by na końcu powiedzieć "Cholera ale fajnie było!".


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz