Wikusia i Laluna - mamabrum.eu

Czas leci nieubłaganie nikt z nas nie jest w stanie go zatrzymać ... upływające dni najbardziej widać po naszych dzieciakach. Rosną w zastraszającym tempie... jeszcze troszkę i Wika nas przerośnie.

Panienka jak to przystało na aktywną 6latkę lubi wszelakie sprzęty, który my ostatnio musimy zwyczajnie wymieniać... rower za mały, rolki bo stopka urosła i wreszcie hulajnoga. Ta ostatnia to nasz must have i zawsze jeździ z nami w aucie w pełni gotowa do używania. Naszą pierwszą wymieniliśmy na zupełnie nowy model jak to Wika mówi taki dla starszaków! Koniecznie w różowym kolorze.

Kupując "starszą" hulajnogę przede wszystkim zwracałam uwagę na jej funkcjonalność... Wiecie mama dwójki dzieci zazwyczaj sprzęty wozi czy nosi w podwójnej licznie, nie licząc toreb, plecaków ...psa. Mimo iż mamy kombi czyli duże auto chciałam by nasza nowa hulajnoga była jak najmniejsza tak byśmy jadąc na zakupy nie musieli przenosić sprzętów do piwnicy - szkoda na to czasu.

Druga sprawa to jakość w sumie coś co jest najważniejsze. Sprzęt nie jest na chwile i fajnie by było abyśmy używali go bez szwanku kilka lat.



My wybraliśmy hulajnogę o wdzięcznej nazwie  LALUNA

Koła poliuretenowe 14,5cm wystarczające jak dla nasze dziewczynki, maxymalne obciążenie sprzętu to 100kg  więc nawet mama i tata moga sobie pośmigać bez ryzyka uszkodzenia.
Rączki mięciutkie i wygodne w trzymaniu, składają się dzięki czemu nie zostaną zniszczone w samochodzie. Rurka/ rączka hulajnogi jest regulowana i opuszczana dzięki temu hulajnoga składa się do minimalnych rozmiarów. Mamy też amortyzatory jak się okazało super sprawa przy nierównej powierzchni do tego błotnik wraz z hamulcem i co najważniejsze podest gdzie dziecko stawia stopę jest pokryty specjalnym materiałem dzięki czemu stopa stoi pewnie i się nie ślizga.

Sprzęt pierwsza klasa, na początku powiem wam że się bałam jak to będzie... Wika do tej pory jeździła na takiej z dwoma kołami z przodu... Obawiałam się o stabilność itp ale zupełnie nie potrzebnie, Mała dała radę i jak na pierwsze jazdy idzie jej całkiem dobrze a zapewne będzie jeszcze lepiej!
Hulajnogę wyczaiłam w nowym sklepie i skusiła mnie przystępna cena MAMABRUM.EU no i szybka dostawa bo dwa dni w sumie nawet nie całe i była u nas.
Wczoraj zamówiliśmy jeszcze deskorolki i rozglądamy się za hulajnoga dla Adama bo i on chce być duzi! :)
Na pewno jeszcze nie raz zobaczycie Wikusie i Adasia w akcji a może nawet i mama pokaże wam swoje wyczyny ;p kto wie ? Wypatrujcie nas na fb oraz naszym insta ...
My tymczasem uciekamy sobie pojeździć i wypatrywać wiosny!












Mamy dla was też filmik, który zrobił nam psikusa ;/ i wstawił się nie tak jak trzeba ... za nim Tatowy go rozbroi i będzie poprawnie.... wystarczy przekręcić laptopa w pion ;p hihiih i widac dobrze panne Wiki a w tle wkurzający głos matki ;p


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz