Szalony Nowy Rok.

Tytuł posta nie wziął się od tak, bo naprawdę czeka nasz "szalony rok" i chociaż mega banalnie brzmi idą zmiany, będzie inaczej, zaczniemy od nowa.... to naprawdę w nasze życie czeka nie lada rewolucja. Myślę że dopiero z rosnącym brzuchem dochodzi do nas jak szybko to się stanie. Jedni mówią macie aż 5 miesięcy na ogarnięcie wszystkiego ... Ja mówię mamy tylko 5 miesięcy na przebudowanie naszego życia.
Jestem dobrym przykładem tego że cierpliwość popłaca i to bardzo. Marzenia co prawda nie spełniają się wcale same i trzeba im troszkę pomóc ale wszystko jest możliwe. Fakt że najpierw mieliśmy przeprowadzić się do naszego domu a potem wdrążyć plan Baby nr3 ale ta kolejność też bardzo nam pasuje. Wiecie jak się na coś długo czeka a w naszym wypadku odkładanie funduszy na dom trwa już dobre 5 lat ... to bardziej będziemy się tym cieszyć i jak Ł mówi spokojnie wkroczymy w ten etap. Ma rację, robienie czegoś na wariata nigdy nam nie służyło tym bardziej budowa naszej oazy spokoju musiała być przemyślana od A do Z.
Szczerze nie boję się niespodzianek jakie na nas czekają , zakładam z góry że będzie do brze tak jak zawsze. Pozytywne nastawienie w tym szalonym świecie to podstawa. Wiem że wszystko musi sie udać i już.
Będzie ciężej? Kurde... pewnie tak! Nie liczę na kordonek ludzi do pomocy, nie liczę też na łaskawość ludzi nigdy po głowie mnie nie głaskali a kłody jakie podrzucali nam pod nogi nauczyłam się wysoko przeskakiwać,  nie liczę też na wygraną w totka -  no co damy radę sami jak do tej pory.
Organizacja mieszkania dla nas wszystkich w zasadzie prawie zakończona , wystarczy trochę dodatków , kilka komód , łóżeczko i część będzie się nam dobrze żyło i szybko z tym się uwinęliśmy. Ł ogarnia wydatki, planuje itp no mistrz, jak dobrze pójdzie to starczy nam na tego minivana rodzinnego ;p chociaż znając nas to i przyczepa by się przydała hihiih.
Tak całkiem poważnie jaki bedzie ten rok 2018, no będzie nieco inny, bardziej wesoły, może nieco więcej pracy albo wzywań. Tak naprawdę sama nie wiem co przyniesie , co się wydarzy a co spełni... Bierzemy wszystko na klatę takie jakie będzie.
Pewne jest to że będziemy razem, kochamy się jeszcze bardziej i chyba każde z nas jeszcze mocniej docenia chwile razem.
Sylwestrowe szaleństwo czeka na nas w domu, z butelką picolo pod pachą , serią bajek disneya i toną niezdrowych chipsów jak to Wika mawia -potańcujemy do Zenka i wszyscy będą szczęśliwi...
Ma rację chociaż muszę ją poprawić ... bo nie będą a już są!

Kochani i niech ten rok dla was będzie szczęśliwy , pełen miłości i wsparcia bliskich. Nie bójcie się wyzwań, zawsze lepiej płynąć pod prąd , pod swojemu niż patrzeć jak wasze marzenia spełniają się u innych.
Ściskamy was w składzie 2+2,5 +1 hihi buziaki :*



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz