Adasiowe Love.

Nasze życie ostatnio kręci się w niezłym tempie ... nie wiem jak to się dzieje że dni uciekają z prędkością światła. Same ferie pyk trzasnęły i już ich niema ...
Nic więc dziwnego że zanim się obejrzałam nasz Adaś stał się już dużym facetem ... 30 stycznia będziemy mieć w domu prawdziwego 5 latka!
Pamiętam jak kompletowałam wyprawkę, głaskałam rosnący brzuszek i z niecierpliwością czekałam na rycerza mojego życia.
On sam od samego początku był dla mnie światełkiem, dzięki niemu jakoś tak ogarnęłam się w sobie postawiłam sobie cele i jasno zapowiedziałam że od dziś moje dzieci będą otaczały sie tylko właściwymi ludźmi.
Adaśko zwany przez naszych przyjaciół pieszczotliwie Dadek , nauczył mnie cierpliwości i to stoickiej. Ponad roczny Anioł zamienił się w mały tajfunek ;p Mając dwoje dzieci dopiero zrozumiałam co mówili inni.... zobaczysz będzie inny niż Wika. Faktycznie tak było.
Adam to uparcioszek, ale ponad wszystko kocha przytulasy z mamą , tatą i Wiką. Nie raz się kłóci o swoje ale zawsze pamięta o innych. Biorąc zabawki dla siebie zawsze bierze coś dla Wiki. Pamięta o wszystkich , kocha ludzi i to bardzo.
Ja się śmieje że jest pomieszaniem z poplątaniem ;p Po mnie ma ufność i chęć bycia z ludźmi a po tacie ma swoje zasady i albo coś jest białe albo czarne... troszkę pamiętliwa z niego bestia.
Po etapie szału, nerw i naszej troski o jego mowę, wpłynęliśmy na spokojne fale. Misiek chętnie pracuje z logopedą i sam w domu.
Kocha budować leguski, łapać złodziei swoją stacja policyjna playmobil i malować obrazki.
Dziś moge powiedzieć śmiało że sama z nimi dałabym rade ze wszystkim. Często tylko w trójkę gdzieś jechaliśmy pospacerować... Zawsze to dziwiło znajomych no jak Ty ogarniasz ich... NORMALNIE! :)
Adaś wydoroślał i jest to tak bardzo widoczne, taka Wika w wersji chłopięcej. Wiem że będę miła w nim i w Wice mega pomoc przy maluchu i już się nie boje tego co nas czeka.
Adaś jest strasznie czeka na dzidzie, jako pierwszy po przebudzeniu leci całować brzuch, w sumie nie przejdzie obok mnie obojętnie by chociaż nie dotknąć brzuszka. Pierwszy też rozpakowuje paczki z ubrankami dla dziecka, a wózek hyhy prawie złożył sam.
Mądry chłopczyk nam wyrósł z tego 3 kilogramowego okruszka. Cieszę się że najlepszych przyjaciół urodziłam sobie sama!

Synku chciałabym pokazać Ci cały świat, przychylić nieba i otworzyć wszystkie drzwi. Jednak nie zawsze jest to możliwe. Wiem jednak że Ty jesteś tym, który może wszystko. Jeśli nie wejdziesz drzwiami  to spróbujesz oknem. Nic nie będzie Ci straszne. Życzę Ci samych dobrych ludzi wokoło, chociaż i tak wiem że będziesz kochał wszystkich. Bądź dzielny i odważny, spełniaj marzenia i przede wszystkim zawsze bądź sobą.
Kocham Cię.












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz